Szczyt juniorów dla Wisły

Redakcja
   Piłkarscy juniorzy starsi krakowskiej Wisły udowodnili w niedzielę, że są obecnie (od kilku lat zresztą - z przerwą na roczne panowanie Sandecji w sezonie 2001/2002) bezkonkurencyjni w swej kategorii wiekowej w Polsce południowej. W meczu ze swym najgroźniejszym rywalem - Sandecją właśnie - wygrali pewnie na jej stadionie 4-2, przykładając pieczęć do triumfu w Małopolskiej Lidze Juniorów.

Piłkarscy juniorzy starsi krakowskiej Wisły udowodnili w niedzielę, że są obecnie (od kilku lat zresztą - z przerwą na roczne panowanie Sandecji w sezonie 2001/2002) bezkonkurencyjni w swej kategorii wiekowej w Polsce południowej. W meczu ze swym najgroźniejszym rywalem - Sandecją właśnie - wygrali pewnie na jej stadionie 4-2, przykładając pieczęć do triumfu w Małopolskiej Lidze Juniorów.

Piłkarscy juniorzy starsi krakowskiej Wisły udowodnili w niedzielę, że są obecnie (od kilku lat zresztą - z przerwą na roczne panowanie Sandecji w sezonie 2001/2002) bezkonkurencyjni w swej kategorii wiekowej w Polsce południowej. W meczu ze swym najgroźniejszym rywalem - Sandecją właśnie - wygrali pewnie na jej stadionie 4-2, przykładając pieczęć do triumfu w Małopolskiej Lidze Juniorów.

Ogromne brawa, nie tylko za ostatnie spotkanie, lecz za cały, zmierzający z wolna do końca sezon, należą się również sądeczanom. Przez szereg miesięcy byli jedyną drużyną, zagrażającą Białej Gwieździe. W pewnym momencie przewodzili nawet stawce 16 zespołów i zanosiło się na to, że wiosną są w stanie zdetronizować "wiślaków". Kto wie, jak by potoczyła się ta sądecko-krakowska rywalizacja, gdyby nie fakt, że opiekun osiemnastolatków Janusz Pawlik został trenerem drużyny seniorskiej Sandecji, pociągając za sobą swych najlepszych podopiecznych. Pozbawiona Tomka Rusina, Artura Hajduka, Dawida Basty, Pawła Rysiewicza, Mateusza Michalika czy Dawida Janczyka ekipa, którą przejął Henryk Potoniec, nie była w stanie stawić czoła rywalom. Przegrała kilka spotkań, co sprowadziło jej pojedynek z Wisłą do roli spotkania wyłącznie o prestiż.

Goście wygrali 4-2, ale musieli zaprezentować swe wszystkie atuty, by sięgnąć po trzy punkty. Klasę rywali docenił trener Wisły Marcin Jałocha (srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w roku 1992), stwierdzając po meczu, że niemal wszystkich graczy z Nowego Sącza chętnie by widział w swoim zespole.

Sporego psikusa sprawili natomiast krakowianom juniorzy młodsi Sandecji. Odnieśli nad nimi sensacyjne zwycięstwo 2-1, które sprawiło, że w walce o tytuł mistrza Małopolski w korzystniejszej sytuacji znalazła się drużyna Cracovii.

(dw)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie