MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szerszeń łagodny. Felieton Grzegorza Tabasza

Grzegorz Tabasz
Wpierw słychać głośne buczenie, nadlatuje wielki owad. Szerszeń. Zajrzy pod okap dachu, przysiądzie na kwiatach które ugną się pod jego ciężarem. Czyli owad budzący szacunek, a nawet strach. Nawiasem mówiąc, zupełnie niepotrzebnie, o czym niżej.

Opowiem wam o królowej szerszeni. Owadzie wielkości kciuka, którego znalazłem na oknie. Skąd? Jak? Nie mam pojęcia. Pewnie wleciał wieczorem zwabiony światłem przez szeroko otwarte okno. Dobre czterdzieści milimetrów brązowo żółtego ciała. Mocne skrzydła. Wielka głowa z groźnymi żuwaczkami. Wiem, o co zapytacie: a gdzie jadowe żądło?

Gdy zbliżyłem dłoń trwożliwie uciekła do narożnika parapetu. Spadła na podłogę. Leżąc na grzbiecie bezsilnie przebierała sześcioma łapkami. Palcem postawiłem ją na nogach, czym zapewne zaskarbiłem sobie wdzięczność. Nie dość, że zaczekała aż wróciłem z aparatem, to jeszcze cierpliwie pozowała do fotografii.

Potem był wspólny posiłek. Mając przed oczyma szerszenie menu zaserwowałem surowy filet z kurczaka. Drobno siekany, bez przypraw. Ot, takie kurczakowe suszi. Odmówiła ze wzgardą, ale zasmakowała w kawałeczku białej bułki z miodem. No proszę, jarosz. Pokojowo nastawiony, gdyż jadowe żądełko nawet nie ujrzało dziennego światła. Puściłem ją wolno wczesnym rankiem. Teraz pewnie urabia się po łokcie, by wykarmić pierwsze robotnice. Królowa. Założycielka rodu. Póki co, samotna matka.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grecy będą pracować 6 dni w tygodniu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski