Szkoła musi wyżej zawieszać poprzeczkę

Anna Kolet-Iciek
Będę walczył o więcej godzin języka polskiego dla uczniów starszych klas szkoły podstawowej
Będę walczył o więcej godzin języka polskiego dla uczniów starszych klas szkoły podstawowej fot. Anna Kaczmarz
Rozmowa. Dr hab. ANDRZEJ WAŚKO z UJ, koordynator zespołu przygotowującego nową podstawę programową z języka polskiego - o tym, jak skłonić dzieci do czytania i dlaczego dotychczasowe założenie, iż „lektury są głównie do wyboru” było błędem.

- „Siłaczka”, „Katarynka”, „Latarnik”… Te tytuły trafiły właśnie na listę lektur obowiązkowych w szkole podstawowej.

- Tego typu klasyczne lektury zawsze funkcjonowały w polskiej szkole. One są nieusuwalne z kanonu wykształcenia ogólnego, głównie ze względu na to, że są dokumentem polskiej historii i wprowadzają nas w polski kod kulturowy.

- Bardzo dawno nie było ich jednak na liście obowiązkowej. Nie boi się Pan, że taki zestaw lektur zabije w dzieciach jakąkolwiek chęć do sięgania po książki.

- To, czy lektura szkolna kończy się sukcesem, czy porażką zależy od nauczyciela. Jeśli jest z góry negatywnie nastawiony do Prusa, Żeromskiego czy Orzeszkowej, to nie ma możliwości, żeby zainteresował tymi autorami uczniów. Chodzi o to, żeby nauczyciele zastanowili się trochę nad metodami dydaktycznymi, które są stosowane przy omawianiu tego typu utworów.

- Kilka lat temu, kiedy minister Giertych mieszał w szkolnej liście lektur, jedna z nauczycielek powiedziała mi: „Możemy się oburzać, że ta lub inna książka trafiła do spisu, ale nie łudźmy się, uczniowie i tak nic z tego nie przeczytają”.

- Myślę, że to założenie jest błędne.

- Czym się Pan kierował, tworząc nową listę lektur?

- Istotnym problemem jest to, że w Polsce mamy dramatycznie niskie wskaźniki czytelnictwa. Moim zdaniem winna jest szkoła, która nie wyrabia nawyku czytania, a nie robi tego, bo lektur jest za mało, a nauczyciele mają z kolei za mało czasu na ich omawianie.

-Obawiam się, że „Katarynką” i „Siłaczką” nie zachęcimy dzieci do czytania. A przecież szkoła podstawowa powinna rozbudzać w uczniach chęć do sięgania po książki w przyszłości.

- Literatura artystyczna jest oczywiście trudniejsza w odbiorze niż ta rozrywkowa, ale szkoła nie może promować produktów przemysłu rozrywkowego, musi zawieszać poprzeczkę nieco wyżej i stawiać uczniom wymagania. Nie ma nic złego w tym, że uczniowie napotykają na trudności podczas lektury, bo zmaganie się z problemami rozwija umysł.

- Naprawdę nie napisano niczego godnego uwagi w XXI wieku?

- Dorobek ostatnich lat nie jest zbyt imponujący, ale wśród naszych lektur są też pozycje całkiem nowe.

- Na Pana liście zwraca uwagę silna obecność „Pana Tadeusza”. Uczniowie będą go czytać w każdej klasie, a w VIII w całości.

- Do „Pana Tadeusza” zwykle wraca się kilka razy w życiu, ale ta pierwsza dziecinna lektura też jest ważna, bo jest otwarciem dłuższego procesu. Szczerze mówiąc dostaję gratulacje z powodu tego, że „Pan Tadeusz” wszedł do spisu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ministerstwo w sieci godzin lekcyjnych

- Wcześniej też był, ale dopiero w drugiej klasie liceum. Nie boi się Pan, że ósmoklasiści są za młodzi na odbiór tego dzieła w całości?

- Nie. Dziś dzieci dojrzewają wcześniej, tempo życia przyspieszyło, dlatego nie można młodzieży proponować zbyt infantylnych treści.

- Skąd w takim razie w spisie lektur dla VIII klasy obok „Pana Tadeusza” znalazła się „Nela Mała Reporterka”?

- W VIII klasie wprowadzamy gatunki dziennikarskie.

- Na spotkania autorskie z Nelą przychodzą przedszkolaki.

- To prawda i ta lektura w VIII klasie rzeczywiście może budzić wątpliwości. Intencja była inna. Traktujemy ją jako przykład reportażu, obok innych reportaży do wyboru przez nauczyciela. Teraz trwają konsultacje, a ja nie będę się upierać przy tej lekturze.

- Podobno nauczyciele i uczniowie nie przepadają też za „W pustyni i w puszczy”.

- To ważna książka z punktu widzenia wychowawczego. Jest też taką książką, którą czytali nasi rodzice, my, a teraz będą czytać nasze dzieci i dzięki temu będziemy mieli wspólny temat do rozmowy.

- Pod warunkiem, że dzieci nie sięgną po bryki.

- To poważny problem i uważam, że należy walczyć ze streszczeniami szkolnych lektur, które mają zastąpić ich samodzielne czytanie.

- To byłoby trudne w dobie internetu.

- Kiedy rozpoczynałem walkę z handlem prezentacjami maturalnymi w internecie też mówiono, że tego nie da się zrobić, bo co nie jest zakazane, jest dozwolone. Chodzi o to, żeby uczulić opinię publiczną na ten problem.

- Poprzednia podstawa programowa dawała nauczycielom dużo swobody, mogli wybierać z szerokiej listy. Dlaczego nie dają Państwo nauczycielom prawa wyboru lektur?

- Nie zgadzam się z Pani oceną.

-To nie ocena, tylko fakt.

- Błędem poprzedniej podstawy programowej było założenie, że lektury są głównie do wyboru; to tak jakbyśmy powiedzieli dziecku: „wszystko jedno czego się będziesz uczył, nam na tym nie zależy”. My podzieliliśmy lektury na obowiązkowe i uzupełniające. Tych pierwszych jest rzeczywiście więcej niż w poprzedniej podstawie. Chodzi m.in. o to, żeby Centralna Komisja Egzaminacyjna miała odpowiedni materiał do przygotowania egzaminu po ósmej klasie. Po drugie, szkolne lektury mają głównie funkcje pozarozrywkowe: jedną z nich jest to, że integrują kulturowo społeczeństwo. Polacy muszą czytać więcej lektur wspólnych. Mamy też szeroką propozycję lektur do wyboru, a pod każdą listą pojawia się formuła, która otwiera drogę do swobodnego doboru lektur; brzmi ona „Inne teksty kultury”.

- Na to może jednak zabraknąć czasu. Zgodnie z obowiązującą jeszcze podstawą, dzieci w ciągu sześciu lat nauki (w szkole podstawowej i gimnazjum) muszą przeczytać minimum 27 książek. Na Pana liście obowiązkowej są aż 34 pozycje, a czasu na realizację o rok mniej.

- Ale godzin ma być więcej. Podstawę robiliśmy z założeniem, że w każdej klasie od IV do VIII tygodniowo jest pięć godzin języka polskiego.

- W siatce dla VII i VIII są po cztery.

- Wcześniej dostaliśmy inne siatki, dlatego będziemy walczyć o te godziny. Właśnie otrzymuję propozycje przesunięć, ale nie chcę mówić o szczegółach.

- Uczniowie nie mogą siedzieć w szkole do wieczora, trzeba będzie zabrać z innego przedmiotu. Fizyki, chemii, a może geografii?

- To podchwytliwe pytanie. Powiem tak, my dążymy do tego, żeby ta zmiana dawała więcej czasu i przywracała należną rangę przedmiotom humanistycznym, bo to podstawa wykształcenia ogólnego, a osoby posiadające wyższą sprawność językową i wyższy poziom erudycji osiągają większe sukcesy także w innych dziedzinach. W poprzednich latach o tym zapomniano.

- Miał Pan głos decydujący w sprawie ostatecznego kształtu listy lektur?

- Działaliśmy kolektywnie, każdy coś proponował. Jedne pomysły przyjmowano, inne odrzucano, ja też musiałem ustępować .

- Jakiś przykład?

- Chciałem, żeby ktoś docenił książkę Adama Bahdaja pt. „Piraci z Wysp Śpiewających”. Nie udało się.

- Przyznam, że nie słyszałam o tej lekturze.

- To napisana w latach sześćdziesiątych książka o nastoletnim chłopcu i jego wuju, którzy spędzają wakacje w dawnej Jugosławii i zmagają się z przeciwnościami, wędrując wzdłuż wybrzeża Adriatyku, bez pieniędzy, które zgubili.

- Kolejna staroć. Pewnie nawet trudno byłoby to zdobyć.

- Literatura nie dzieli się na starą i nową, tylko dobrą i złą. Co do dostępności proszę zobaczyć, jak duże jest zainteresowanie tymi „starymi” książkami dla młodzieży w internecie.

- Lektury szkolne muszą być przede wszystkim w szkolnej bibliotece, nie w internecie. Czy Państwo brali to pod uwagę, tworząc listę?

- Tak i dlatego nasza lista lektur nie jest rewolucyjna.

-Ten sam zespół ma przygotować program dla nowego liceum. Kiedy będzie gotowy?

- Prace mają się zakończyć w czerwcu przyszłego roku.

- Już wiadomo, co się tam znajdzie?

- Główną zasadą jest powrót do nauczania spiralnego, ale program ma być skonstruowany inaczej. Zależy nam, żeby nauka w liceum była znowu oparta na chronologicznym układzie okresów literackich.

Rozmawiała Anna Kolet-Iciek

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

a
ania

Grunt, że się nauczą na pamięć: "Litwo, Ojczyzno moja..."

s
siłaczka

Mam takie same odczucia.

S
Siłaczka

Pan dr hab. nie ma pojęcia o zainteresowaniach dzieci. Jego wiedza na temat literatury dziecięcej i młodzieżowej skończyła się 50 lat temu. Jak można analizować "Siłaczkę" bez kontekstu społeczno-historycznego?! A gdzie jest na to miejsce w VI klasie?
Taka podstawa jest prawie żywcem ściągnięta z wczesnych lat osiemdziesiątych. Encyklopedyzm (zwłaszcza w nauce o języku) w czystej postaci! Wiedza, wiedza, wiedza. Nie ma miejsce na myślenie i kształcenie umiejętności. A rynek pracy nie poczeka.

p
polonista

O mój Boże. Wracają stare ramoty. Współczuć dzieciakom. Z całego serca. Ten człowiek nie ma pojęcia, co mówi. Ale oczywiście najlepiej żyć w świecie własnych urojeń i sentymentów z lat szczenięcych. Tylko dlaczego tacy ludzie układają listy lektur?

k
kasia

Chodziłam na Pańskie wykłady, gdy Pan uczył, czuć było, że kocha Pan literaturę... Szkoda, że tacy nauczyciele trafiają się dopiero na studiach...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3