Sztandary nad tobrukczykiem

Redakcja
Władysław Wierzbicki nie żyje

Ta wiadomość najbardziej zasmuciła - poza najbliższymi - uczniów i ich rodziców oraz grono nauczycielskie ze Szkoły Podstawowej im. Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich - Obrońców Tobruku w Bukowskiej Woli. Na zawsze odszedł do swoich piechurów-tułaczy częsty gość tej szkoły, tobrukczyk - jak się tu popularnie mówi o weteranach walk w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie - Władysław Wierzbicki.

   Nie przybył już na podsumowanie kolejnej edycji organizowanego od kilku lat konkursu "Ku wolnej Polsce" ani na popularno-naukową sesję poświęconą kampanii włoskiej, libijskiej i afrykańskiej. Koledzy tobrukczycy: Mieczysław Herod, Tomasz Skrzyński i Wojciech Narębski jak zawsze wyglądali swego wiernego druha z Miechowa. Niestety, choroba postępowała, pan Władysław już od kilku miesięcy nie podnosił się z łóżka. Kilka dni temu przyszła wyzwolicielka z doczesnych trosk i cierpień - śmierć...
   Władysław Wierzbicki urodził się 12 grudnia 1912 roku w Cisnej w powiecie leskim koło Sanoka. Jako 19-latek wstąpił na ochotnika do wojska, brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, wrócił z niej na początku października. Około połowy tego miesiąca powstał punkt przesyłu uciekających na Węgry Polaków. Żołnierz Września - by nie zostać aresztowanym przez gestapo - natychmiast z niego skorzystał. Uciekł na Węgry, tam przebywał w obozach cywilnych, później przedostał się do Jugosławii. 18 czerwca 1940 roku dotarł na Syrię. W składzie Brygady Karpackiej dostał się do Palestyny i Egiptu i w drugiej połowie sierpnia 1941 roku przybył najpierw do Tobruku, a potem do El-Gazahli. W maju 1942 roku powstała 3. Dywizja Strzelców Karpackich, która walczyła pod Monte Cassino i Ankoną. Czynny udział w walkach o ziemię włoską brał również Władysław Wierzbicki. Jesienią 1946 roku wyjechał do Anglii, skąd w grudniu tegoż roku wrócił do kraju.
   Uroczystości pogrzebowe z mszą świętą o spokój duszy śp. Władysława Wierzbickiego rozpoczną się dziś o godz. 10 w kościele pw. św. Barbary na miechowskim cmentarzu parafialnym. Po nich - w asyście pocztów sztandarowych i kolegów weteranów - ciało żołnierza 2. Korpusu Polskiego zostanie odprowadzone na miejsce wiecznego spoczynku.
Tekst i fot. (WOJ.)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie