Sztuka budowania nastroju

Redakcja
O klimacie pomieszczenia w nie mniejszym stopniu niż meble i detale architektoniczne decyduje oświetlenie

Puste pomieszczenie oświetlone w zwykły, standardowy sposób nie wygląda interesująco. Jednak gdy poeksperymentować ułożeniem punktów świetlnych, dokonać wyboru pomiędzy rozproszoną a punktową strugą światła, zastanowić się nad jej barwą, wtedy wnętrze, nawet puste, zaczyna intrygować. - Projektowanie oświetlenia jest sztuką budowania nastroju. Ten przykład, nieco wprawdzie abstrakcyjny, dość dobrze jednak uzmysławia, jak wiele można osiągnąć twierdzą architekci.
 Tymczasem podczas realizacji procesu inwestycyjnego zbyt rzadko przywiązuje się uwagę do starannego zaprojektowania oświetlenia. Często, decyzje w tym zakresie, pozostawia się ekipom odpowiedzialnym za instalację elektryczną. Te, swe zadanie wykonują, kierując się obowiązującymi standardami. Pomieszczenia zostają wyposażone w jeden centralny punkt świetlny, jednoobwodową instalację elektryczną, kilka gniazdek oraz włączniki umieszczone tradycyjnie obok drzwi, zawsze na tej samej wysokości. Ten układ nie jest jednak rozwiązaniem optymalnym.
 - To zadanie dla projektanta, który dobiera lokalizację punktów świetlnych oraz ich charakterystykę. Podejmowane wówczas decyzje dodatkowo muszą być skorelowane z funkcją pomieszczenia - twierdzą specjaliści.

Fundamentalne zasady

 Choć uważa się, że nie istnieją reguły o charakterze uniwersalnym, czyli takie, które jednakowo dobrze sprawdzają podczas aranżacji np. kuchni, pracowni lub pokoju wypoczynkowego, to przynajmniej dwie z nich mają charakter fundamentalny.
 Przede wszystkim, niezależnie od typu pomieszczenia instalację elektryczną warto wykonać tak, aby dawała możliwość swobodnego różnicowania natężenia światła. W praktyce oznacza to, że powinna być wyposażona w kilka obwodów zasilających różne źródła światła. Z reguły występują jednak tylko dwa: jeden obsługuje lampy tzw. oświetlenia ogólnego, drugi kierunkowe.
 Pierwsze z nich gwarantują, że światło zostanie rozprowadzone równomiernie po całym pomieszczeniu, co niezależnie od wszelkich innych implikacji tego rozwiązania ma spore znaczenie użytkowe. Światła te współpracują także z lampami kierunkowymi, które oświetlając mocną strugą światła wybrane strefy pomieszenia tworzą cienie. Te mogą być zlikwidowane właśnie oświetleniem ogólnym.
 Wydawać się może, że oświetlenie punktowe nie ma większego znaczenia. Tymczasem jego rola okazuje się całkiem istotna. Posługując się nim łatwo jest wydzielić w pomieszczeniu wyraźne strefy, związane zadaniami, które im przypiszemy. Jeden obszar przeznaczamy na wypoczynek, inny jest miejscem pracy, kolejny np. ciągiem komunikacyjnym. Każdy z nich może zostać wyposażony w lampy punktowe. Aby poprawnie odgrywały swą rolę, muszą być umieszczone na odpowiedniej wysokości. Dobrym rozwiązaniem jest wysokość, która jest wyznaczona wzrostem mieszkańców.
 Opisywane powyżej sytuacje związane są przede wszystkim z użytkową funkcją światła. Jednocześnie jednak w ten sposób oświetlenie wypełnia również funkcję dekoracyjną: pozwala np. wydobyć z wnętrza pomieszczenia szczególnie interesujące jego elementy i obszary. Punkty świetlne stają się rodzajem akcentu dekoracyjnego. Wiązka światła pokazuje np. fakturę ściany, eksponuje metaliczny połysk balustrady, z równym też powodzeniem może podkreślić efekt przejrzystości szklanych pustaków.
 Możliwości jest wiele, a niemal wszystko w tej mierze zależy od pomysłowości i wyobraźni projektanta. Warto bowiem pamiętać, że ostateczny rezultat zależy od tego, jak posłuży się on światłem. Może je skierować bezpośrednio wprost na wybrany detal architektoniczny albo posługując się "ukrytym" źródłem, wykorzystać efekt odbicia od płaszczyzn i faktur pomieszczenia.

Światło w kolorach tęczy?

 Rozplanowanie umieszczenia lamp to dopiero pierwszy z wielu możliwych kroków, zwłaszcza w przypadku bardziej odważnych inwestorów. - Posłużenie się kolorem to dobry sposób, by jeszcze mocniej wpłynąć na emocje domowników, na ich psychikę i zachowania. Istnieje teoria psychologiczna, w myśl której występuje ścisły związek pomiędzy barwami występującymi w otoczeniu człowieka a jego reakcjami. Jedne z nich tonizują doznania, inne pobudzają - podkreślają architekci.
 Ciepłe barwy wprowadzają nastrój bliskości i wzmacniają poczucie bezpieczeństwa; potrafią też przywołać skojarzenia związane ze zjawiskami spoza samej budowli: zachodem słońca lub płonącym ogniskiem. Zimne barwy generują zaś zupełnie przeciwne, najczęściej negatywne reakcje: poczucie osamotnienia, pustki, emocjonalnego zimna, a czasem nawet grozy.
 Kolorowe światło potrafi też kreować odbiór samego człowieka. Nie może inaczej, jeśli ludzka skóra oświetlona ciepłymi barwami wygląda przyjemnie, ale już oświetlona zimnym kolorem, np. zielonym - nieprzyjemnie.

To tylko iluzja!

 Odpowiednie ułożenie świateł pozwala też nieco manipulować geomertią przestrzeni: powstające złudzenia optyczne czynią pomieszczenia mniejszymi lub większymi niż są w rzeczywistości.
 Wystarczy odpowiednio umiejscowić punkty świetlne. Jeśli światło skierujemy na sufit, wtedy wnętrze zostanie optycznie powiększone, jeśli zaś na podłogę - obserwatorowi pomieszczenie wyda się mniejsze. Posługując się podobnymi, w gruncie rzeczy bardzo prostymi regułami, projektant może więc niemal swobodnie zmieniać wymiary pomieszczenia. Przy bardziej skomplikowanych wnętrzach warto zadbać o detale. Dobre efekty daje podświetlenie wnęk. Staną się większe i zyskają status elementu zdobiącego pokój.

Zamiast puenty

 Przy odrobienie pomysłowości koncepcję oświetlenia mieszkania można opracować samodzielnie. Pasjonaci mogą nawet skorzystać z pomocy specjalnych programów komputerowych, które wspomagają tego rodzaju działania. Mimo wszystko jednak warto zasięgnąć rady specjalistów. Wówczas z pewnością osiągniemy zamierzony efekt, a prawdopodobieństwo wyboru rozwiązań niefortunnych lub niepraktycznych łatwo zredukować do minimum. Trzeba pamiętać, że wszelkie błędy popełniane przy tej okazji zazwyczaj bywają kosztowne. Konsultację ze specjalistą można więc potraktować jako rodzaj oszczędności. Ten bowiem z pewnością wskaże właściwe położenie punktów świetlnych, a także określi ich rodzaj i właściwości.
 - Przełożenie pomysłu na konkretne rozwiązania techniczne nie jest dziś problemem. Oferta przemysłu jest tak różnorodna, że każdy może wybrać coś stosownego do swych potrzeb. Nawet tych najbardziej wyrafinowanych - twierdzą specjaliści.
 Jedno jest pewne: problemu oświetlenia pomieszczeń nie warto lekceważyć. Poprawnie skomponowane czyni mieszkanie przyjemniejszym, dobrze wpływa na samopoczucie jego lokatorów, ułatwia też wykonywanie domowych czynności. Niestety, nawet jeśli inwestor o tym pamięta, to i tak w większości przypadków nie przywiązuje doń dostatecznej uwagi. Ale taka postawa powoli ulega zmianie. Coraz częściej, zwłaszcza w nowym budownictwie, dostrzec można wnętrza, w których problem oświetlenia potraktowano poważnie.

Tomasz Dziki

Grafika i współpraca: Kinga Śliwa - (Architekt wnętrz).

Wizualizacje wykonano przy użyciu programu ArchiCad

Pomoc dla firm od 1 lutego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie