Szukają wsparcia

Redakcja
- Utrzymujemy się tylko ze składek, które wynoszą złotówkę miesięcznie - mówi Leokadia Pawlus, przewodnicząca zarządu. - To starcza na czynsz i telefon w naszym lokalu oraz częściowo na zapomogi dla najuboższych, gdyż ok. 3 tysiące naszych członków posiada świadczenia nie przekraczające 550 złotych netto. Po opłaceniu czynszu i leków zostaje im na życie od 80 do 120 złotych.

Związek nowohuckich emerytów, rencistów i inwalidów boryka się z poważnymi problemami finansowymi

 Nowa Huta charakteryzuje się dość wysokim odsetkiem emerytów i rencistów, zwłaszcza na starszych osiedlach. Często samotni, z bardzo niskimi świadczeniami emerytalno-rentowymi, nie mają żadnego kontaktu z innymi ludźmi. Pomocą służy im Zarząd Oddziału Rejonowego Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Nowej Hucie na osiedlu Albertyńskim 16. Działający od 28 lat nowohucki oddział zrzesza 4,5 tysiąca członków w 22 kołach terenowych w osiedlach wiejskich i miejskich. Jednak związkowi coraz bardziej zaczyna brakować pieniędzy na pomoc dla swoich podopiecznych...
 Według przewodniczącej, działalność socjalna i kulturowa nie byłaby możliwa bez pomocy samorządu, domów kultury, firm, darczyńców oraz wielu bezinteresownych ludzi dobrej woli. Dzięki nim możliwa jest bezzwrotna pomoc zapomogowa najbiedniejszym, przekazywanie paczek żywnościowych, sprzętu rehabilitacyjnego i odzieży. Członkowie związku mogą także liczyć na bezpłatne porady prawne, których w ciągu roku udzielanych jest ponad sześćset.
 Zarząd oddziału organizuje swoim podopiecznym spotkania z okazji Dnia Seniora, Inwalidy, świąt wielkanocnych, Wigilii, a także wycieczki rekreacyjne, pielgrzymkowe, działają też kluby seniora. Wszyscy mogą liczyć na tanie wczasy w Rabce i turnusy rehabilitacyjne w Busku i Iwoniczu Zdroju. Działa osiem zespołów artystycznych, organizowane są wieczorki poetyckie, a wiersze poetów seniorów zostały wysłane także Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, który w liście do związku podziękował za prezent.
 - Dla naszych podopiecznych często to jedyny kontakt z ludźmi, gdy przyjdą np. do klubu seniora, napiją się herbaty, porozmawiają - _mówi Leokadia Pawlus. - _Sami również staramy się odwiedzać w domach naszych członków z drobnym upominkiem, w ciągu roku odbywamy około 2000 takich wizyt. Bogatsi pomagają biedniejszym jak mogą.
 Przewodnicząca podkreśla wagę pomocy darczyńców, a także zaangażowanie tzw. aktywu oddziału w sile około 120 ludzi, którzy bezinteresownie pomagają, angażują się w działalność, szukają sponsorów. Lecz pieniędzy wciąż jest za mało. Członkowie zarządu wierzą jednak, że znajdą się ludzie, którzy zechcą pomóc i z optymizmem patrzą w przyszłość. - Chcielibyśmy podziękować wszystkim ludziom za okazywaną nam pomoc - _mówią członkowie zarządu - i mamy nadzieję, że z roku na rok grono darczyńców będzie się powiększać._

(GF)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie