Szybciej, bo idę kraść

PK
Przed tygodniem opisaliśmy przypadek 44-letniej kobiety ze Skrzyszowa, która dokonała kradzieży w supermarkecie przy ul. Brzeskiej w Bochni, a następnie pozostawiła łupy w sąsiednim sklepie motoryzacyjnym i wróciła na miejsce przestępstwa by kraść dalej. Wtedy jednak już wpadła, a poszkodowani odzyskali skradzione towary (głównie droższe gatunki kaw i kosmetyki) o łącznej wartości 587 zł. To jednak nie koniec historii. W środę zawodowa złodziejka wróciła do Bochni…

BOCHNIA. Bezgranicznie bezczelna Maria M.

   Polubiła widocznie znakomicie zaopatrzony market przy ul. Brzeskiej i tam rozpoczęła działalność. - O godz. 10.50 skradła napój kosztujący 5,40 zł. Tym razem jednak nawet tak drobna kradzież nie uszła uwadze ochrony, która zatrzymała kobietę i wezwała policję. Po spisaniu danych personalnych i okoliczności zdarzenia kobieta udała się na dalsze "zakupy". Tym razem wybrała konkurencyjną sieć dużych sklepów w centrum miasta. W pawilonie przy ul. Solnej nakradła wyrobów chemicznych i spożywczych za 181 zł i czyn ten uszedł jej płazem. Pazerność pchnęła ją jednak z tymi towarami do jeszcze większego sklepu tej samej sieci przy placu Floris. Tam skradła rzeczy warte tylko 66 zł, lecz obsługa zauważyła to i kobieta miała drugie tego dnia spotkanie z bocheńską policją. Nie była z niego zadowolona głównie z powodu straty czasu na drobiazgowo prowadzone czynności. Twierdziła, że w Tarnowie jest szybciej "obsługiwana"…
   Gdy znowu była wolna okazało się, do czego tak jej było pilno. - Około godz. 15 zatrzymano ją w znajdującym się przy Rynku sklepie samoobsługowym jeszcze innej sieci. Kradła tam wyroby spożywcze, a przy wejściu zostawiła "do popilnowania" przypadkowej osobie torby z efektami kradzieży dokonanych w 4 lub 5 innych sklepach, głównie odzieżowych (garnitur, śpioszki dziecięce itd.).
   Obecnie Maria M. przebywa w policyjnej izbie zatrzymań. Nikt nie ma wątpliwości, że gdy z niej wyjdzie skieruje swe kroki do pierwszego większego sklepu. Nawet do takiego, gdzie była już zatrzymana za kradzieże. To jest jej sposób na życie (choć twierdzi, że utrzymuje ją syn). Roczny pobyt w więzieniu nie był dla niej wystarczającą przestrogą. Wszystko wskazuje na to, że za kratki wróci, lecz nie wiadomo kiedy i ile zdąży wcześniej popełnić kradzieży. Niewielkie zagrożenie karą za dokonywane przez nią czyny nie stanowi przesłanki do zastosowania aresztu tymczasowego, lecz ze względu na notoryczne popełnianie kradzieży policja będzie wnosić, by do czasu kolejnej rozprawy Marii M. ograniczyć jednak wolność. (PK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie