Szybka kolej nie tak prędko dotrze do gmin

Barbara Ciryt
Takie pociągi na razie nie pojawią się w Brzezince i Jerzmanowicach
Takie pociągi na razie nie pojawią się w Brzezince i Jerzmanowicach FOT. STANISŁAW ŚMIERCIAK
Komunikacja. PKP nie chce rezerwować terenów pod nową inwestycję. Ludzie odetchnęli.

Budowa kolei dużych prędkości została wstrzymana do 2030 roku. Inwestycja jest odkładana kolejny raz, bo już w ubiegłym roku odłożono ją do 2020. Mieszkańców gmin Zabierzów, Jerz­ma­nowice-Przeginia, Suło­szowa cieszą te informacje. Mają nadzieję, że nowa trasa nie powstanie w takim kształcie, jaki był przedstawiany od kilku lat.

PKP Polskie Linie Kolejowe przeznaczyły około 49 mln zł na tzw. studium wykonalności modernizacji istniejącej linii E65 Grodzisk Mazowiecki – Kraków/Katowice – Zwardoń/Ze­brzydowice – do granic państwa. Nowym fragmentem tej linii miał być odcinek od Góry Włodkows­kiej do istniejącej linii E30 w Zabie­rzo­wie. Planowano, że nowe tory przetną Sułoszową z północy na południe, dalej estakadą zostaną poprowadzone przez Dolinę Szklarki oraz granicami Brzezinki i Więc­ławic do Zabierzowa.

Mieszkańcy uznali, że pociągi będą dla nich tylko udręką i degradacją przyrody. W gminie Zabierzów były spotkania z inwestorami i... protesty. Stanisław Gwizdała z Brzezinki martwił się o dom, bo stoi kilkadziesiąt metrów od miejsca wstępnie wskazywanego przebiegu torów. – Moja 16-hektarowa nieruchomość zniknęłaby pod inwestycją kolejową – ubolewał i wskazywał, że na tym terenie planowano łuk łączący nową linię z istniejącą – prowadząca przez Zabierzów.

Gwizdała obawiał się, że spec­ustawa sprawi, iż kolej zapłaci mu według własnego uznania, a on nie będzie miał nic do powiedzenia. Ostatecznie sprzedał teren nowemu inwestorowi, który nie uzależnia swojej działalności od inwestycji PKP.

– Na budowie kolei dużych prędkości, jako wioska nie zyskamy nic. Z naszego punktu widzenia to utrudnienia: podzielony teren, huk pociągów. Ludzie są tym przerażeni. Nowa woadomośc jest dla nich pozytywna, bo nie wiadomo, czy sprawa nie będzie odkładana kolejny raz – mówi Jan Szczepański, sołtys Brzezinki.

Elżbieta Burtan, wójt Za­bie­rzowa i Rada Gminy występowały do kolei z rezolucjami, że mieszkańcy nie godzą się na taki przebieg linii kolejowej. – Na razie odetchnęliśmy z ulgą, bo od inwestora otrzymaliśmy informację, że nie będzie występował o rezerwacje terenu i nie będzie prowadził wykupu gruntów. To znaczy, że mieszkańcy swobodnie mogą dysponować swoimi działkami – mówi Elżbieta Burtan. – Rozumiemy, że ta kolej jest potrzebna, ale protest mieszkańców też jest zasadny, bo linia nie miałaby przystanku na naszym terenie. To byłby tylko tranzyt – dodaje.

W gminie Jerzmanwice-Przeginia ostatnie decyzje PKP ucieszyły samorządowców. – Trasa miała prowadzić przez Przeginię, Racławice, Szklary. Przez piękną dolinę. Wskazywaliśmy, że to nie miejsce na budowanie estakad – mówi wójt Adam Piaśnik. Nie neguje budowy linii, ale z radnymi pisał do inwestorów, proponując poprowadzenie trasy granicami swojej gminy i olkuskiej – w kierunku Krzeszowic w okolicy pól golfowych. – Na te propozycje nie dostaliśmy odpowiedzi, a teraz dowiadujemy się, że sprawa jest odkładana – mówi Piaśnik.

Grzegorz Kossowski, wicedyrektor Centrum Kolei Dużych Prędkości PKP PLK w Warszawie twierdzi, że dotychczasowe prace zakończą się wykonaniem map i sporządzeniem wykazu działek na trasie tej linii.

Napisz do autora
[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie