Szybkie euro

ET
Koniec z długim oczekiwaniem na pieniądze przesyłane przez krewnych zza granicy. Teraz termin realizacji przelewu nie może być dłuższy niż 5 dni. Niestety, dotyczy to tylko transferów walutowych denominowanych w euro.

Zaczął działać EuroELIKSIR, system przelewów krajowych i międzynarodowych

Koniec z długim oczekiwaniem na pieniądze przesyłane przez krewnych zza granicy. Teraz termin realizacji przelewu nie może być dłuższy niż 5 dni. Niestety, dotyczy to tylko transferów walutowych denominowanych w euro.

   Od teraz wysłanie euro z konta w Niemczech na rachunek w Polsce jest tak samo proste, jak transfer złotówek z banku w Krakowie do Warszawy. W tym tygodniu zaczął działać system EuroELIKSIR, obsługujący transgraniczne przelewy wspólnej waluty w ramach Unii Europejskiej. Wcześniej, 30 marca, polskie banki uruchomiły EuroELIKSIR w części odpowiadającej za przesył euro wewnątrz kraju. Trzeba bowiem pamiętać, że jeszcze kilka miesięcy temu, żeby przelać pieniądze z konta PKO BP w Krakowie przy ul. Wielopole na rachunek Pekao SA w Rynku Głównym pieniądze najpierw wędrowały za granicę, do tzw. banku korespondencyjnego, pośredniczącego w operacji, który następnie wysyłał euro na właściwy rachunek. Cały system transferów walutowych opierał się właśnie na sieci współpracujących ze sobą banków korespondencyjnych.
   Od teraz do realizacji przelewów nie potrzeba już pośredników. Niestety, dotyczy to tylko transferów nominowanych w euro, pozostałe waluty obsługiwane są według starych zasad. Franki szwajcarskie, dolary czy funty dalej wędrują poprzez sieć banków korespondentów.
   Euro ma natomiast do pokonania znacznie krótszą drogę. Nadawca wypełnia zlecenie przelewu, informacja o przesyłce trafia do Krajowej Izby Rozliczeniowej, która obsługuje system EuroELIKSIR, i stamtąd do właściwego banku.
   - Pieniądze mogą znaleźć się na wskazanym koncie już następnego dnia, a na pewno nie później niż w ciągu kilku dni - powiedziano nam w KIR.
   Przesyłki nie mogą zbyt długo wędrować po systemie, gdyż banki muszą trzymać się ściśle terminów. Obliguje je do tego dyrektywa Komisji Europejskiej w sprawie przelewów transgranicznych. Jeśli pieniądze nie trafią na wskazane konto w ciągu pięciu dni od daty nadania przelewu, klient ma prawo do dochodzenia odszkodowania od banku.
   - _Szybkość i wygoda - _tak działanie EuroELIKSIR-u opisuje Ewa Kowalczyk ze Związku Banków Polskich.
   Niestety, za usługę trzeba sporo zapłacić. Wysłanie pieniędzy z Polski za granicę w Banku BPH kosztuje 30 zł w przypadku przelewu o wartości nie wyższej niż 500 zł. W ING Banku Śląskim prowizja wynosi 0,25-0,5 proc. wartości przesyłanej kwoty, ale nie mniej niż 20 zł i nie więcej niż 250 zł. Bank PKO BP podliczy nas na 15-20 zł.
   Ewa Kowalczyk uważa jednak, że z czasem prowizje będą maleć. To samo powiedziano nam w KIR. Przedstawiciele izby twierdzą, że banki już przygotowują się do obniżek cen za przelewy. Niskie koszty transferów to jeden z podstawowych celów, jaki przeświecał Komisji Europejskiej podczas prac nad dyrektywą o transferach transgranicznych. Według niej wprowadzenie systemu EuroELIKSIR powinno doprowadzić "do poprawy jakości usług i obniżenia cen".
(ET)

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie