Szymon Szydełko, trener Hutnika: Było wybicie piłki ręką. Hafez został uderzony łokciem w twarz

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Zaraz po meczu. Trener Szymon Szydełko (tyłem, niebieskie rękawki) dyskutuje z sędziami na temat sytuacji z końcówki spotkania
Zaraz po meczu. Trener Szymon Szydełko (tyłem, niebieskie rękawki) dyskutuje z sędziami na temat sytuacji z końcówki spotkania Tomasz Bochenek
- Powiem szczerze, jestem bardzo zniesmaczony pierwszą połową. Wymagam więcej, większej intensywności. Tak naprawdę nie było nas w pierwszej połowie - tak zaczął pomeczowy komentarz Szymon Szydełko, trener Hutnika, po porażce z Olimpią Grudziądz 0:1 w rundzie wstępnej Pucharu Polski.

"Weszliśmy w mecz beznadziejnie"

- Straciliśmy bramkę, z tego zaczął się robić problem. Co z tego, że w drugiej połowie dążyliśmy do remisu, do tego, żeby ten mecz jeszcze uratować - kontynuował szkoleniowiec krakowskiego zespołu. - Bardzo boli, że tak weszliśmy w ten mecz - byle jak, beznadziejnie i od razu nas za to pokarało. Jest to nauczka na przyszłość, żeby do każdego meczu podchodzić w stu procentach... Nie powiem, czy byliśmy skoncentrowani, nieskoncentrowani. Po prostu zawiódł nas nasz mental. Myśleliśmy, że skoro przyjechała drużyna, która w ubiegłym sezonie spadła z ligi, to się nam położy. Nie było tak. Ale jesteśmy sami sobie winni, jest to nasza wina.

Publiczność na meczu Hutnik Kraków - Olimpia Grudziądz

Kibice Hutnika na meczu z Olimpią Grudziądz ZDJĘCIA

- W drugiej połowie chcieliśmy ratować ten mecz. Można powiedzieć, że dużo lepiej to wyglądało, ale dlaczego trzeba było robić cztery zmiany (w przerwie meczu - przyp. boch), żeby się ocknąć, to już musimy sobie sami odpowiedzieć. Wydaje mi się, że jeżeli ktoś jest głodny gry i zaczyna od pierwszej minuty, to powinien trochę więcej zostawić od siebie na boisku, starać się udowodnić, że należy mu się miejsce w kolejnym meczu. Tym bardziej że nieraz wspominam, że mamy bardzo wyrównany skład - i o tym, że ktoś wskoczy do składu bądź z niego zaraz wypadnie, decyduje tak naprawdę jeden dobry mecz.

- Bardzo więc żałuję pierwszej połowy. Trzeba to wziąć na klatę, my zawaliliśmy i nie możemy sobie więcej na takie występy pozwolić, jeżeli chcemy punktować w lidze.

"Hafez ma podbite oko"

Trenera poprosiliśmy o komentarz do dwóch sytuacji, które wzbudziły emocje w końcówce meczu. Obie działy się w polu karnym Olimpii. Najpierw, w 80 minucie, po strzale Abdallaha Hafeza stojący na linii bramkowej obrońca gości Piotr Witasik uratował gości od utraty gola, blokując piłkę. Czy było to zagranie ręką?

- Oglądaliśmy teraz nagranie z kamery. Nawet sędzia mi po meczu powiedział, że było ręką, ale co zawodnik miał zrobić z ręką? No, nie wiem co, słabo mnie to interesuje - mówił kilkanaście minut po meczu Szydełko.

Hutnik Kraków - Olimpia Grudziądz

Hutnik - Olimpia Grudziądz. Nowohucki zespół odpadł z Puchar...

- Nie chcę krytykować, bo ostatnio gdzieś się pożaliłem i widzę, że teraz są tego konsekwencje, np. w dzisiejszym meczu, bo sędziowie też z sobą rozmawiają. W każdym razie była ręka, było wybicie piłki ręką, ręka nie była przy ciele, tylko na tej wysokości wybicie piłki ręką z linii bramkowej - pokazywał trener.

Dodał: - Dziwi mnie trochę, że sędzia mówi, że to widział, że była ręka, ale że zawodnik nie miał co z ręką zrobić i taka jest interpretacja. Niestety, muszę to jakoś uszanować, musimy to wziąć na klatę. Tylko dlaczego zawsze to na nas spada? Nad tym też musimy się zastanowić, bo to jest dziwne.

- A co do drugiej sytuacji, to ewidentnie został Hafez uderzony łokciem w twarz. Ma podbite oko. No, ale to była już trudniejsza sytuacja dla sędziego. Tak naprawdę sędzia ma rację mówiąc, że wszyscy byliśmy na aucie skoncentrowani. Tę sytuację mógł widzieć jedynie sędzia asystent. Widział, jak widział - on tam widział odepchnięcie. Sędzia dał żółtą kartkę. Ale po odepchnięciu nie ma podbitego oka, tylko po uderzeniu.

- Powtarzam jednak: to była trudniejsza sytuacja dla sędziów. Tutaj chamsko zachował się zawodnik z Grudziądza, ale mógł sędzia tego nie widzieć. Zresztą była to mało znacząca sytuacja - oprócz tego, że cieleśnie Hafez ucierpiał, ale nie miało to chyba znaczenia dla przebiegu meczu. Bo to była 90 minuta, nic by to nie zmieniło, czy zawodnik dostałby czerwoną kartkę czy żółtą.

Najbardziej szkoda nam sytuacji z ręką. Taka decyzja sędziów, co mogę powiedzieć? Life is brutal.

Publiczność na meczu Hutnik Kraków - Olimpia Grudziądz

Kibice Hutnika na meczu z Olimpią Grudziądz ZDJĘCIA

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Szymon Szydełko, trener Hutnika: Było wybicie piłki ręką. Hafez został uderzony łokciem w twarz - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie