T jak trzeźwość

Redakcja
Myli się ten, kto uważa, że jeśli obcy jest mu smak alkoholu, a poseł nie poczęstował go jabłkiem, to jest zupełnie trzeźwy.

Alfabet Tajgera

W stanie nieprzytomności - jak się okazuje - można trwać zupełnie o tym nie wiedząc. Skrajnym przykładem nietrzeźwości samorządowców jest sprawa asfaltowni w Bysinie.

Co jakiś czas z różnych stron dochodzą głosy o konieczności rozwiązania problemu szkodliwej dla otoczenia wytwórni. Zakład posiada jednak ważne zezwolenia na prowadzenie tego typu produkcji i trudno oczekiwać od prywatnego właściciela, żeby dobrowolnie zrezygnował z dochodowej działalności. Okazja do likwidacji asfaltowni była kilka lat temu; mało tego, był to w zasadzie jedyny moment, kiedy można to było zrobić prosto i skutecznie. W 2003 roku wytwórnia była jeszcze własnością powiatu, a z początkiem roku 2004 starostwo wystawiło ją na sprzedaż w drodze przetargu. Rada Powiatu miała więc sprawę otaczarni w swoich rękach i wystarczyło trochę trzeźwo pomyśleć. Skoro jednak znalazł się nabywca, a powiat przyjął od niego zapłatę, to teraz świętym prawem tego przedsiębiorcy jest posiadanie i użytkowanie zakładu. Samorządowcy zaś niech przestaną deklarować troskę o interes mieszkańców, bo w to nikt nie uwierzy. Nawet mając 4 promile we krwi...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie