Tablica dla Jana Matejki

Redakcja
TARNÓW. Tarnowskie Muzeum Okręgowe przygotowuje się do przypadającej w tym roku 600. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

- Chcemy nawiązać do bardzo hucznych obchodów grunwaldzkich sprzed stu lat - mówi dyrektor Muzeum, Adam Bartosz.

W 1910 r. państwo polskie nie istniało. Być może dlatego tak dużą wagę przywiązywano do 500. rocznicy zwycięstwa nad Krzyżakami. W Małopolsce obchodzono ją wtedy bardzo hucznie, w Krakowie odsłonięto Pomnik Grunwaldzki. W regionie tarnowskim również nie brakowało akcentów związanych z okrągłą rocznicą bitwy. Na przykład w Ciężkowicach jedną ze skał nazwano skałą "Grunwald".

Klamrą spinającą tamtą i obecną rocznicę jest też postać Jana Matejki. Artysta malarz rodem z Krakowa znacząco przyczynił się do utrwalenia daty 1410 w świadomości Polaków, poprzez namalowanie monumentalnego dzieła "Bitwa pod Grunwaldem".

Okazuje się, że na rok przed namalowaniem obrazu Jan Matejko pojechał na pola Grunwaldu. Z żoną i córką wybrał się tam we wrześniu 1877 r. Nie trzeba dodawać, że w tamtych czasach była to podróż międzynarodowa, gdyż aby dojechać w okolice Olsztyna trzeba było pokonać dwie zaborcze granice, austriacko-rosyjską i rosyjsko-pruską.

- Matejko dotarł wraz z rodziną w okolice Grunwaldu 2 października 1877 r. - przypomina dyrektor Adam Bartosz. - Przyjechał wtedy do pałacu w pobliskim Waplewie, gdzie był goszczony przez rodzinę Sierakowskich.

Jan Matejko miał z Waplewa nie tylko przysłowiowe kilka kroków na pola grunwaldzkie, ale także na miejscu pokaźny zbiór postaci królów polskich, uwiecznionych na płótnach w Pałacu. Sierakowscy dysponowali bowiem w tamtych czasach portretami władców Polski, odkupionymi od Prusaków po rozebraniu przez władze pruskie starego ratusza w Elblągu.

- Tamta podróż Jana Matejki na pola Grunwaldu, w czasach Polski rozbiorowej miała duże znaczenie propagandowe dla Polaków, była odnotowana na łamach ówczesnej prasy i omawiana jest w opracowaniach dotyczących życia i twórczości artysty - przypomina dyrektor Adam Bartosz.

Muzeum Pamiątek po Janie Matejce "Koryznówka" znajduje się oczywiście w Nowym Wiśniczu. Jest tu dziś oddział tarnowskiego Muzeum Okręgowego. Tarnowscy muzealnicy chcą upamiętnić tamten wyjazd Jana Matejki sprzed lat. Planują ufundować z tej okazji tablicę pamiątkową, która odsłonięta zostanie w pałacu w Waplewie. - Uroczystości odsłonięcia tablicy zaplanowaliśmy na wrzesień, w przeddzień rocznicy przyjazdu Matejki do Pałacu Sierakowskich - mówi dyrektor Adam Bartosz.

Janusz Smoliński

janusz.smolinski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie