Tajemnica cmentarza odkrytego w Krakowie. To ofiary epidemii czy nieochrzczeni i samobójcy?

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Już 14 pochówków znaleziono na zbiegu ulic Królowej Jadwigi i Korbutowej. - Natrafiliśmy na cmentarz, który wstępnie datujemy na drugą połowę XIX wieku - mówi Bożena Marczyk-Chojnacka, kierownik badań archeologicznych. Hipotezy są na razie dwie: jest to albo cmentarz epidemiczny, albo miejsce spoczynku osób, które z różnych przyczyn nie mogły być pochowane na regularnym cmentarzu.

Dokonywane odkrycia mają związek z trwającą przebudową ulicy Królowej Jadwigi. Podczas prac najpierw natknięto się na ludzką czaszkę. Pierwsze znalezisko wydobyto z ok. 1,4 metra poniżej terenu. Obecnie archeolodzy są już na głębokości 1,7 m i wciąż znajdują kolejne pochówki.

Badacze jak na razie nie znaleźli żadnych informacji w źródłach na temat odkrytego cmentarza. Wstępnie datują go na wiek XIX i wiążą z kapliczką z figurą Matki Boskiej, która znajdowała się na skrzyżowaniu, a najprawdopodobniej w latach 60.-70. XX wieku, przy rozbudowie ulicy, została przeniesiona. Obecnie kapliczka ta stoi na rogu, już nie w centralnym miejscu na skrzyżowaniu ulic, tylko przy ul. Korbutowej (widać ją z ul. Królowej Jadwigi).

W grobach, które znaleziono, zostały pochowane zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci. - Dokładny wiek, jak też płeć tych ludzi wykażą badania antropologiczne. Wtedy będziemy mogli coś więcej powiedzieć na temat tych osób - zaznacza archeolog Bożena Marczyk-Chojnacka.

Badacze na razie mają dwie wstępne hipotezy dotyczące zagadki tego cmentarza i pochowanych zmarłych. - Pierwsza - że może to być cmentarz związany z epidemiami, które w wieku XIX nawiedzały Kraków (ostatnia duża miała miejsce w latach 1892-1893, była to epidemia cholery). Jednak na razie liczba pochowanych tutaj osób jest za mała jak na cmentarz epidemiczny. Na takich cmentarzach chowano kilkadziesiąt, nawet 100-150 osób, zdarzały się też zbiorowe mogiły. A tu mamy do czynienia z pojedynczymi pochówkami i są one dość nieregularnie rozmieszczone, nie jest to jeden układ, groby są też na różnych poziomach - tłumaczy Bożena Marczyk-Chojnacka.

Badaczka zaznacza, że jeszcze dość spora przestrzeń zostanie tutaj przebadana, więc niewykluczone, że hipoteza o cmentarzu epidemicznym jeszcze się potwierdzi. Jak dotąd nie ma takiego potwierdzenia w źródłach, ale poszukiwania wciąż trwają.

Druga hipoteza mówi, że możemy tu mieć do czynienia z cmentarzem, który funkcjonował na rozdrożu ulic przez kilkadziesiąt lat. Mógł tam stać krzyż, a dopiero po pewnym czasie na miejscu krzyża została wybudowana kapliczka - pochodzi ona z 1881 roku. - Kapliczka może być późniejsza niż same pochówki, ale niedużo - to może być 30, 40 lat - mówi archeolog. Zdaniem badaczy na tym cmentarzu już na początku XX wieku nikogo nie chowano.

Kościoła żadnego tu nie ma, więc nie był to cmentarz związany z kościołem. - Natomiast mógł to być taki cmentarz, jakie bardzo często występują na wioskach: przy kapliczkach, na rozdrożu dróg, gdzieś przy lasach, a które powstały po to, żeby można pochować tam ludzi, którzy z jakichś względów nie mogli być chowani na cmentarzach regularnych - wskazuje Bożena Marczyk-Chojnacka.

Archeolodzy natrafili np. na trzy pochówki bardzo małych dzieci. Według kierującej badaniami zmarły one tuż po urodzeniu i mogą to być dzieci nieochrzczone, które właśnie dlatego zostały pochowane na tym cmentarzyku. - Oprócz nieochrzczonych mogli być w tym miejscu chowani np. samobójcy, przestępcy - tego typu historie zazwyczaj kryją takie cmentarze - mówi badaczka.

Znaleziono na odkrytym cmentarzu zarówno szczątki dorosłych, jak też bardzo młodych osób, począwszy od dzieci w wieku niemowlęcym, dalej - dzieci poniżej 10. roku życia, a prawdopodobnie również - biorąc pod uwagę wielkość kości - nastolatków.

Regularnych pochówków, zachowanych w układzie anatomicznym, jest tutaj bardzo mało. - Niestety, część tego cmentarza jest zniszczona, naruszona przez wcześniejsze prace związane z remontem ulic, z budową dawnych przyłączy. Dlatego pochówki są przesunięte, naruszone - tłumaczy archeolog.

Przy zmarłych - zapewne dawnych okolicznych mieszkańcach (ul. Królowej Jadwigi powstała w wieku XVIII) - nie natrafiono na żadne przedmioty. W większości też nie zostali oni pochowani w trumnach - generalnie nie ma po nich śladów ani gwoździ. Ale w środę archeologom udało się znaleźć w wykopie kilka metalowych, bardzo skorodowanych elementów i, jak informują, po przeprowadzonej konserwacji może się okazać, że są to okucia od trumny.

- Być może jakaś jedna czy dwie trumny tu były. Ale większość zmarłych pochowano bez nich, zostali ewentualnie owinięci jakimś fragmentem materiału i złożeni bezpośrednio do jamy grobowej - mówi Bożena Marczyk-Chojnacka.

Wykop archeologiczny jest nadal poszerzany, dlatego ostateczna liczba znalezionych pochówków będzie znana dopiero po zakończeniu badań. Wtedy też, jak również po analizie antropologicznej szczątków, badacze będą mogli określić dokładną funkcję tego cmentarza. Analiza antropologiczna oprócz płci i wieku być może pozwoli określić przebyte przez pochowanych tu zmarłych choroby, a nawet - w przypadkach, gdy kości są dobrze zachowane - przyczynę ich śmierci. Wyniki tej analizy mają być znane za około 2-3 tygodni. Po zakończeniu badań przewidziany jest ponowny pochówek znalezionych szczątków, jednak jeszcze nie wiadomo, gdzie spoczną.

Teren, który obecnie jest objęty badaniami archeologicznymi, zamknięty jest dla prac związanych z przebudową ulicy Królowej Jadwigi. "Wykonawca przeorganizowuje obecnie prace przy przebudowie ulicy, aby kontynuować je, mimo wyłączonego, acz najistotniejszego na tym etapie przebudowy odcinka ulicy. Od poniedziałku całkowicie zamknięta będzie więc ulica Królowej Jadwigi od wjazdu do MUFO i Strzelnicy do ulicy Korbutowej wraz z tarczą skrzyżowania z ul. Królowej Jadwigi. Dojazd do ulicy Korbutowej możliwy będzie od ul. Robla i Czeremchowej" - poinformował w środę (9.11) Zarząd Dróg Miasta Krakowa.

Kryzys energetyczny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tajemnica cmentarza odkrytego w Krakowie. To ofiary epidemii czy nieochrzczeni i samobójcy? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie