Tajemnice w baku

(der)
Ok. 600 stacji benzynowych w całej Polsce odwiedzili w tym roku kontrolerzy Inspekcji Handlowej, aby zbadać jakość sprzedawanych tam paliw płynnych.

Trwa kontrola jakości paliw płynnych

Ok. 600 stacji benzynowych w całej Polsce odwiedzili w tym roku kontrolerzy Inspekcji Handlowej, aby zbadać jakość sprzedawanych tam paliw płynnych.

   - Kontrole odbywają się systematycznie i wszystkie skontrolowane stacje trafiają na specjalną listę publikowaną przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - wyjaśnił w rozmowie z "Dziennikiem" Marek Cieszkowski z Generalnego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie. Przypomnijmy, że na tej liście znajdują się stacje, na których stwierdzono nieprawidłowości, oraz te, na których jakość paliwa odpowiadała normom. Już pobieżna jej analiza pozwala na stwierdzenie, że jakość sprzedawanych w Polsce paliw jest nieco lepsza niż rok temu. Stacje "przyłapane" na sprzedawaniu benzyn i olejów niespełniających norm stanowią zdecydowaną mniejszość.
   W części dotyczącej woj. małopolskiego w tej chwili nie ma żadnej stacji, na której wykryto nieprawidłowości. Figuruje tam przeszło 20 podmiotów, na których kontrolerzy nie wykryli paliwa złej jakości. - Ta lista jest płynna, wiele stacji odwołuje się od naszej decyzji i żąda zbadania rezerwowych próbek, co wydłuża cały proces, więc może ich przez jakiś czas nie być na liście, choć później tam trafiają - wyjaśnia Marek Cieszkowski.
   Nieco gorzej jest w woj. podkarpackim. W tej chwili na wspomnianej liście UOKiK możemy znaleźć trzy stacje, w których kontrolerzy znaleźli paliwo niespełniające norm jakościowych. Najczęściej w paliwach złej jakości znajduje się zbyt duża zawartość siarki.
   Ustalenie źródeł pochodzenia paliwa niespełniającego norm jakościowych jest możliwe na podstawie dokumentów sprzedaży (faktur), jednak nie zawsze w ten sposób można "namierzyć" rzeczywistego dostawcę. Tak jest w przypadku przemytu. Jak się okazuje, paliwo wciąż jest przemycane i sprzedawane na stacjach benzynowych. W maju przemyt do Polski pół miliona litrów wysokooktanowego paliwa o wartości ok. 2 mln złotych ujawnili celnicy i Straż Graniczna z Rzepina, przy naszej zachodniej granicy. W 16 cysternach, zatrzymanych na parkingach i stacjach benzynowych na terenie całego pasa przygranicznego, znaleziono benzynę i olej napędowy, które przywieziono z Niemiec (najprawdopodobniej miały być sprzedane w Polsce z pominięciem akcyzy). Paliwo jest przemycane także zza wschodniej granicy. W kwietniu przyłapano na gorącym uczynku trzy legalnie działające w Polsce firmy, które w bakach autokarów przewoziły paliwo z Rosji, a następnie, po powrocie do kraju, nadwyżkę sprzedawały. Często było to 450 - 500 litrów za każdym razem. Teraz trzy firmy uczestniczące w przemycie będą musiały zapłacić czterysta tysięcy zł zaległego podatku naliczonego za przewiezione paliwo.
(DER)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie