Tajne pranie

Redakcja
Uniewinnieniem zakończyła się wczoraj głośna sprawa byłego senatora Krzysztofa Piesiewicza, oskarżonego o posiadanie kokainy i nakłanianie do jej zażywania.

Włodzimierz Jurasz: W CIEMIĘ BITY

To chyba najbardziej przykra sprawa sądowa w historii III RP. Legendarny obrońca polityczny z czasów PRL, współtwórca filmów Krzysztofa Kieślowskiego, został sfilmowany, gdy ubrany w damskie ciuszki imprezował w nieciekawym towarzystwie. Jak sam mówił, ujawnienie nagrań i związany z nimi szantaż złamały mu życie.

Sąd utajnił wczoraj uzasadnienie wyroku. Ale, jak stwierdził obrońca Piesiewicza, nie udowodniono, że białym proszkiem widocznym na nagraniu była kokaina. Odmiennego zdania jest prokuratura, zapowiadająca apelację.

No cóż, ja stanąłbym po stronie obrony. Przecież senator Piesiewcz mógł po prostu (jak to na imprezie) przygotowywać pranie.

Oczywiście sukienek.

 

 

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie