Tańce i muzyka, czyli Zielone Świątki w Ojcowie

PS
Zielone Świątki w 1860 roku obchodzone były w Ojcowie szczególnie hucznie i szumnie. Wszystko to za sprawą nowego właściciela wsi, hrabiego Aleksandra Przeździeckiego.

Historia bliska

   Dziedzic, osoba znana i powszechnie szanowana, był badaczem dziejów i kultury Polski, autorem wielu rozpraw i artykułów, a także estetą i kolekcjonerem. W 1859 roku zakupił Ojców wraz z przyległościami. Dążył do uporządkowania Doliny Prądnika i rozwijającej się w niej stacji lekarsko-klimatycznej. W ciągu kilku lat powstały dzięki niemu kolejne obiekty uzdrowiskowe: łazienki zdrojowe nad Prądnikiem (miejsce dzisiejszej kaplicy "Na Wodzie"), hotel "Pod Łokietkiem" (hotel uzdrowiskowy z ciepłymi kąpielami - dziś Muzeum Ojcowskiego Parku Narodowego) i oberża "Wesele w Ojcowie". Zamierzał także odbudować wieżę zamku.
   Hrabia zrealizował ponadto kilka inwestycji mających na celu udostępnienie turystom najciekawszych zakątków doliny. Wyznaczył ścieżki do groty Łokietka i na Górę Chełmową, zbudował kilka domków dla letników i podróżnych, postarał się o uruchomienie komunikacji omnibusowej, umożliwiającej dojazd z Dąbrowy Górniczej (tam bowiem znajdowała się najbliższa stacja kolei żelaznej). Przeździecki wydał anonimowo opracowany przez siebie "Przewodnik po ojcowskiej dolinie". Był to zbiór wypisów z najważniejszych prac, relacji i artykułów poświęconych temu terenowi. W "Przewodniku" znalazły się m.in. fragmenty tekstów Franciszka Karpińskiego, Adama Naruszewicza, Klementyny Tańskiej, Franciszka Wężyka, Ambrożego Grabowskiego, Deotymy i Józefa Dietla. Praca ta, zawierająca całość ówczesnej wiedzy o dolinie, przyczyniła się bardzo do popularyzacji Ojcowa i jego okolic.
   Już kilka tygodni przed Zielonymi Świątkami w krakowskim "Czasie" zaczęły się pojawiać notatki o przygotowywanym w Ojcowie zjeździe. Uroczystość miała się odbyć z okazji poświęcenia odnowionej rezydencji właściciela oraz świeżo wzniesionego hotelu "Pod Łokietkiem". "Ojców więc będzie miejscem spotkania się starych przyjaciół i krewnych o kilkadziesiąt mil od siebie oddalonych i przedzielonych granicą i stosunkami. Zamiast gdzieś w dalekich miastach i kąpielach za granicą spotkać się, nie lepiejże to z mniejszym kosztem, a większą serdecznością odwiedzać się to w Ojcowie i Pieskowej Skale, to w Tatrach, w Ciechocinku lub Busku, to w Szczawnicy, Krynicy i u tylu innych zdrojowisk krajowych?" - pisał "Czas".
   Przeczytawszy anonse, wielu krakowian, nie bacząc na trudy związane z koniecznością przekraczania granicy państwowej oraz na zły stan dróg, postanowiło spędzić Zielone Świątki właśnie pod ojcowskim zamkiem. Był wśród nich dyrektor krakowskiego teatru Pfeiffer, który postanowił pojechać do Ojcowa ze swymi aktorami i dać tam kilka przedstawień. Powiadomiony o tym hrabia kazał ułatwić urządzenie sali widowisk. Oprócz przedstawienia, w programie miała się znaleźć także loteria fantowa na cel dobroczynny oraz bal, zwany "wieczorem tańcującym". Przedstawienia planowano wystawić dzień wcześniej, resztę atrakcji - podczas dwóch dni świątecznych.
   Niejaką trudnością w wyprawie do Ojcowa okazała się pogoda: zrobiło się bowiem zimno, pochmurno i deszczowo, wskutek czego wielu zapowiedzianych gości zrezygnowało z podróży. Mimo to jednak hrabiowski zjazd był dość liczny, a wszystkie punkty programu zostały zrealizowane. W sumie do Ojcowa przybyło kilkaset osób, z czego większość stanowili mieszkańcy Królestwa Polskiego. Pojawili się warszawianie, obywatele ziemscy z Sandomierskiego, a także "gubernator cywilny radomski jenerał hr. Oppermann", który - przyjmowany z honorami przez gospodarza - uczestniczył we wszystkich zabawach.
   Jako się rzekło, pierwszego dnia artyści krakowscy wystawili "w szopie na teatr przyrządzonej" komedię Jana Konstantego Chęcińskiego "Szlachectwo duszy". Jak zauważył recenzent "Czasu" - "grano dobrze, ale sama rzecz nie bardzo bawiła". Następnego dnia pokazano "Podróżomanię" Józefa Korzeniowskiego, która spotkała się już z lepszym przyjęciem. We wtorek po Zielonych Świątkach zagrano jeszcze jeden spektakl "z trzech małych sztuczek, ulubionych w naszym teatrze, ale publiczność się rozjechała, spłoszona niepogodą". Niezrażeni aktorzy wystawili w Ojcowie jeszcze dwie sztuki Władysława Ludwika Anczyca "Chłopów-arystokratów" i "Łobzowian".
   Ważnym elementem uroczystości było poświęcenie w pierwszym dniu świąt odrestaurowanego dworku właściciela oraz dwupiętrowego hotelu "Pod Łokietkiem". Ten drugi gmach, przerobiony z browaru, mieścił wszystko, "co każdy pierwszorzędny hotel zalecać może". Hotel dysponował 50 miejscami sypialnymi, salą do zabaw, czytelnią z fortepianem i dużą jadalnią. Koszt pobytu wraz z całodziennym wyżywieniem wynosił 1-1,5 rubla za dobę. Goście mieli do dyspozycji także ogród, w którym wystawiono stoliki i krzesła. Rano i wieczorem przygrywała tam orkiestra, umilająca wypoczynek i korzystanie z bilardu, kręgielni oraz strzelnicy. Dla służby towarzyszącej letnikom przeznaczono "stół osobny". Amatorzy kąpieli w zimnych wodach Prądnika mieli do dyspozycji namioty, w których mogli rozebrać się z dala od oczu gawiedzi. Mieszczący się w willi "Sybilla" Zakład Hydropatyczny Lucjana Kowalskiego oferował kuracjuszom "wszelkiego rodzaju higieniczne kąpiele zimne, ciepłe i parowe". Listę atrakcji uzupełniały osiołki z siodłami damskimi i męskimi, na których można było odbywać przejażdżki. Listy i gazety przybywały codziennie z Warszawy za pośrednictwem ekspedycji pocztowej w Olkuszu i konduktora omnibusów ojcowskich.
   Po poświęceniu obu obiektów, całe towarzystwo pod wodzą gospodarza udało się gremialnie na szczyt jednej ze skał, gdzie złożono płytę z napisem "Witolorauda". Płyta miała pozostać na skale jako hołd zasługom popularnego pisarza, autora "Witoloraudy" - Józefa Ignacego Kraszewskiego. Inne grupy skał lub pojedyncze iglice otrzymały nazwy przypominające sławnych Polaków lub ich dzieła. "Tym sposobem cuda stworzone przez naturę, podając rękę cudom jeniuszu i sztuki, zamienią się w samorodny panteon, którego kopułą będzie strop niebieski" - napisał "Czas". Ojcowskie szczyty zyskały zatem nazwy takie jak: "Adamowe Skały", "Treny", "Koźmian", "Wężyk", "Deotyma" "Igiełka Gabrieli", "Maria", "Bohdan".
   Podczas uroczystości przygrywała orkiestra pod kierunkiem p. Rybickiego z Warszawy. Jak zapisał dziennikarz, "szczególnie jedna z najpiękniejszych kompozycji Moniuszki, polonez z nowej opery 'Hrabina', egzekwowany przez tę orkiestrę, rozbudzał najrzewniejsze uczucia". Zespół maestro Rybickiego miał przebywać w Ojcowie przez całe lato, aby umilać pobyt gościom hotelowym oraz kuracjuszom Zakładu Hydropatycznego. Wieczorem pierwszego dnia do Ojcowa przybyła orkiestra górnicza z Dąbrowy, która "przez następne dwa dni ożywiała dolinę, że nawet tłumy wieśniaków gromadziły się w ochocze koła i wyśpiewując tańczyły prawdziwie po krakowsku".
   Po ochrzczeniu nowymi nazwami skał i szczytów, goście udali się do pustelni bł. Salomei w Grodzisku. Część towarzystwa podążyła tam powozami, część pieszo; byli też tacy, którzy dosiedli koni, a nawet osiołków. Wysłuchawszy mszy w barokowym kościółku, wszyscy zebrani udali się w dalszą drogę do Pieskowej Skały. Tam miano wziąć udział w loterii dobroczynnej, zorganizowanej przez właściciela zamku hrabiego Mieroszewskiego. Następnego dnia w Ojcowie odbył się wielki bal. Dochód z niego przeznaczono na wsparcie szpitali powiatu olkuskiego. Obydwie imprezy dały 500 rubli czystego dochodu.
   Tak właśnie, pośród muzyki i zabawy, minęły w Ojcowie Zielone Świątki 1860 roku. Na zakończenie wspomnieć trzeba jeszcze, że po pięciu latach gospodarowania w Ojcowie hrabia Przeździecki sprzedał większość swoich dóbr wrocławskim kupcom, którzy w latach 1865-84 zaczęli masowo wycinać ojcowskie lasy...
Tekst i fot.: (PS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie