Tańczący z kijami

Redakcja
Combat kalaki to nowoczesny system walki w kontakcie bezpośrednim, oparty na filipińskiej walce wręcz. Łączy on sztukę samoobrony z walką wręcz. Poza Filipinami najbardziej popularny jest w USA, Australii, Anglii, Niemczech, Francji i Polsce, gdzie uprawia go ok. 2 tys. osób.

Krakowianin Paweł Zaremba zdobył na Filipinach tytuł wicemistrza świata w combat kalaki

 Krakowianin Paweł Zaremba zdobył na Filipinach tytuł wicemistrza świata w combat kalaki w walce jednym kijem. W walce dwoma kijami - bez podziału na kategorie wagowe - był czwarty. Trzydniowe zawody odbyły się w Mandue na wyspie Cebu. Startowało około 400 zawodników i zawodniczek (także juniorów) z 45 krajów. Polskę reprezentowało 10 zawodników.
 W sportowej wersji combat kalaki zawodnicy walczą kijami (kali to po filipińsku kij, a combat to po angielsku obrona), mając na sobie specjalną zbroję, chroniącą wszystkie ich słabe punkty. Walki trwają 3 minuty. Uderzenia następują kijem, rękami i nogami. Przegrywa ten, kto upadnie, podda walkę lub... jest bardziej potłuczony (lekarz ogląda sińce obu zawodników).
 40-letni Paweł Zaremba - koordynator nauki systemu w Krakowie, Nowym Sączu, Opolu i Kędzierzynie-Koźlu, na co dzień projektant oświetlenia w angielskiej firmie - sportami walki zajmuje się od 30 lat. Trenował m.in.: judo, karate kyokushin, kung-fu, thai-boxing i wing chun. W 1988 roku był mistrzem świata w kung-fu w formach ręcznych, a w 1997 i 1998 zajął odpowiednio siódme i ósme miejsce w MŚ w zapasach chińskich.
 W drodze do finału Zaremba pokonał trzech rywali. Byli to Anglik Chris Tarke, Filipińczyk Anchelo Cruze i Niemiec Peter Jarząbek. W decydującej walce jego przeciwnikiem był 5-krotny mistrz świata, Amerykanin Peter Cole. Krakowianin na 20 sekund przed końcem walki prowadził na punkty 30-29, ale za ściągnięcie kasku rywalowi sędziowie ukarali go 2 punktami.
 - Zrobiłem błąd, gdyż chciałem zyskać aplauz publiczności. Ściągnięcie przeciwnikowi kasku uważa się na Filipinach za wielki wyczyn i jest entuzjastycznie przyjmowany przez tamtejszych kibiców. Na treningach wielokrotnie próbowałem ściągnąć kask przeciwnikom. Jest to bardzo trudne. W ciągu sekundy zadaje się kijem trzy, cztery uderzenia. Trzeba więc wybrać stosowny moment. Podczas mistrzostw udało się to tylko jeszcze jednemu zawodnikowi. Był nim pięciokrotny
mistrz świata, Anglik Peter O'Maley. On też mógł wygrać walkę, ale ściągnął kask Amerykaninowi i przegrał - mówi Zaremba.
 Czemu krakowianinowi tak zależało na ściągnięciu kasku rywalowi? - Ja nie pojechałem na mistrzostwa po medal, ale na wojnę. Chciałem udowodnić, że jestem dobrym wojownikiem. A ze ściągnięcia kasku - co dla rywala oznacza odebranie miana wojownika - jestem tak samo zadowolony jak z wicemistrzostwa, choć pozostał pewien niedosyt - _podkreśla Zaremba.
 Dwaj inni nasi zawodnicy zajęli trzecie lokaty: Tomasz Maczuga w wadze lekkiej (do 86 kg) i Robert Ożyński w wadze lekkopółśredniej (powyżej 86 kg). Ponadto w walce na dwa kije piąte miejsce zajął najmłodszy zawodnik w naszej ekipie, 22-letni Tomasz Wolański.
- Walka dwoma kijami jest trudniejsza, wymaga bowiem lepszej techniki i większej dynamiki ruchu. Trzeba się jednocześnie obiema rękoma bronić i atakować - _wyjaśnia Zaremba (tylko on i Wolański z naszej ekipy walczyli dwoma kijami). W walce o trzecie miejsce krakowianin przegrał z Anglikiem Johnem Hanachem.
 Zaremba pełnił także funkcje sędziego. Ponadto zdawał - pomyślnie - trwający 7,5 godz. (!) egzamin na 3 dan. Musiał stoczyć walki (kijami i gołymi rękami) z 10 rywalami, zaprezentować różne techniki, formy i elementy medytacji. Egzamin zdawał przed legendarnym rewolucjonistą filipińskim, wielkim mistrzem combat kalaki, 76-letnim Cacoyem Cenetim, który już za życia doczekał się swego pomnika.
 Po zakończeniu walk, często bardzo ostrych, zawodnicy żegnali się jak przyjaciele, wymieniali kije i koszulki. Wieczorami spędzali ze sobą czas, urządzali grilla, pływali, nurkowali, wymieniali poglądy. Zaremba umówił się z Cole'em na grilla w Los Angeles, gdzie w marcu przyszłego roku odbędą się zawody o Puchar Świata. Następne mistrzostwa świata zaplanowano natomiast w lipcu 2001 roku w Londynie.
 Chętnych, którzy chcą uprawiać combat kalaki, Zaremba zaprasza od września do hali Tomeksu (dawana hala Hutnika), gdzie w poniedziałki, środy i piątki w godz. 19.30-21 odbywać się będą zajęcia.

(FIL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie