Taniec z gwiazdkami. Każdy restaurator chce być wyróżniony

Taniec z gwiazdkami. Każdy restaurator chce być wyróżniony

Kuba Dobroszek

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Mistrzem i nieformalnym "szefem wszystkich szefów" w Polsce jest Wojciech Modest Amaro
1/2
przejdź do galerii

Mistrzem i nieformalnym "szefem wszystkich szefów" w Polsce jest Wojciech Modest Amaro ©Materiały prasowe Polsat

Kulinaria. W dzieciństwie marzyli o gwiazdach z nieba. Teraz myślą tylko o gwiazdkach Michelin. Restauratorzy, głównie w Europie, zrobią wiele, by uzyskać tę prestiżową rekomendację dla swojego lokalu
Bajka o gwiazdkach Michelin mogłaby zaczynać się tak: dawno temu w odległej galaktyce smaku bracia André i Edouard postanowili stworzyć Czerwony Przewodnik po hotelach i restauracjach. Pierwszą gwiazdkę przyznano w 1926 r. i od tamtej pory anonimowi inspektorzy, niczym dworscy posłańcy, nawiedzają lokale na całym świecie, szukając tych najlepszych. Wyróżnienia przyznawane przez Michelin stały się jednymi z najcenniejszych dla szefów kuchni, a popularna gwiazdka okazała się nagrodą bardziej pożądaną niż ręka najpiękniejszej księżniczki.


Dzielni i nieustraszeni kucharze, choć bez mieczy i z pomocą personelu zamiast giermków, toczą ciężkie boje, by tylko ich restauracja znalazła się w słynnym Czerwonym Przewodniku, bo to oznacza nie tylko wieczną chwałę (a przynajmniej roczną, do momentu wydania kolejnej edycji Przewodnika), ale także napływ klientów, których kieszenie nierzadko wypełnione są solidniej niż największy królewski skarbiec...

- Nawet jeśli jakiś restaurator powie panu, że nie myśli o gwiazdce Michelin, proszę mu nie wierzyć. Każdy dobry szef kuchni marzy, by dostać chociaż jedną - mówi "Polsce" krytyk kulinarny Artur Michna. W naszym kraju tym wyróżnieniem, jak do tej pory, może pochwalić się zaledwie jedna restauracja: warszawskie Atelier Amaro, które gwiazdkę otrzymało w 2013 r. Inspektorzy francuskiej firmy docenili umiejętności kulinarne prowadzącego lokal restauratora, styl gotowania, a także kreatywne wykorzystanie lokalnych produktów.

- Wojciech Amaro to wzorcowy szef kuchni. Nabierał szlifów w najdoskonalszych restauracjach Europy, teraz doświadczenie przenosi na polski grunt. Szkoda, że na razie otrzymał tylko jedną gwiazdkę, ale wierzę, że niedługo dojdą kolejne - ocenia Michna. Przypomnijmy, że maksymalnie można otrzymać trzy; najwyższe laury w tym roku zebrało zaledwie 15 lokali, na ponad dwa tysiące wyróżnionych.

Oprócz gwiazdek inspektorzy Michelin przyznają pomniejsze rekomendacje, wskazujące np. na korzystny stosunek ceny do jakości potraw czy wyjątkowo atrakcyjny wystrój wnętrz. Odznaczenia są utrzymywane w tajemnicy do momentu ich publicznego ogłoszenia. Restauratorzy oczywiście mogą przeczuwać, że ich lokal pojawi się w Czerwonym Przewodniku, jednak niczego nie mogą być pewni. Modest Amaro stwierdził po otrzymaniu swej pierwszej gwiazdki, że nawet nie ma pojęcia, w którym momencie anonimowi inspektorzy odwiedzili jego Atelier.

Polska na kartach Przewodnika


Nasz kraj wypada nieco lepiej, jeśli chodzi o ten drugi, mniej prestiżowy typ wyróżnień - rekomendacje francuskiej firmy otrzymało w 2014 r. łącznie 41 restauracji: 22 z Warszawy i 19 z Krakowa, czyli tyle samo, co w poprzedniej edycji. - Na tle zachodnich czy południowych sąsiadów jednak nadal wypadamy blado - zauważa Michna.

Większość ekspertów jako powód wciąż nie najwyższego poziomu rodzimej gastronomii wskazuje historię. Rozkwit restauratorstwa w Polsce zaczął się tak naprawdę dopiero w okresie 20-lecia międzywojennego. Wtedy to powstawały liczne miejsca, w których spotykali się i jedli chociażby potomkowie rodów szlacheckich. Do najsłynniejszych restauracji na- leżała warszawska "Oaza", którą do dnia dzisiejszego wspomina się z ogromną tęsknotą. II wojna światowa i czasy okupacji sowieckiej zdusiły ducha jakiejkolwiek przedsiębiorczości, łącznie z duchem gastronomii.

- Sytuacja na powrót zaczęła się normować po roku 1989. Wciąż stajemy na nogi - tłumaczy Michna i dodaje, że dopóki w naszym kraju nie będzie kultury jedzenia poza domem, Polska nie zaistnieje na mapie Czerwonego Przewodnika Michelin. Przewodnika, który kiedyś był za darmo dołączany przy zakupie opon, a teraz wyznacza standardy światowej gastronomii - jego sprzedaż sięga 20 mln egzemplarzy w ponad 90 krajach.
1 »

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo