Targowisko próżności?

Redakcja
W dniu otwarcia targów — 6 marca — teren ekspozycji ITB w Berlinie, jak doniosła niemiecka telewizja, odwiedziło sto tysięcy osób! Wszystko zapowiada, że zeszłoroczny plon targów w liczbie 260.000 odwiedzających został przekroczony.

Targi ITB w Berlinie

Wodecki samotnie, ale...

Jak wyglądała tegoroczna impreza? Rozpoczęła się doprawdy imponująco: uroczyste otwarcie targów wraz z bankietem na 3 tysiące osób przejdzie do historii jako wyjątkowo udane. Gościom zebranym w ogromnej sali konferencyjnej otwarły się szeroko oczy, gdy spoza dwustuosobowej orkiestry po odsłonięciu zasłon ukazało się kolejnych dwustu muzyków, a następnie... jeszcze dwustu.
Z 600—osobową orkiestrą rywalizował samotnie, ale z powodzeniem nasz „wiecznie młody” — Zbigniew Wodecki. Oprócz Wodeckiego Polska wniosła znaczący wkład w organizację bankietu: ze wspaniałego bigosu nie zostało ani śladu, a typowo polskie zakąski i napoje cieszyły się dużym powodzeniem.

7 tys. wystawców

Światowe Targi Turystyki ITB (Internationale Tourismus — Börse) odbywają się corocznie w Berlinie w początkach marca. Jest to największa międzynarodowa impreza spośród profesjonalnych targów branży turystycznej. Ponad 7 tysięcy wystawców, z czego 75 proc. spoza Niemiec oraz wciąż wzrastająca liczba odwiedzajacych świadczy o randze tej imprezy.
Akredytowano 5.900 dziennikarzy z 89 krajów, nie licząc przedstawicieli narodowych i międzynarodowych sieci telewizyjnych i rozgłośni radiowych. Targom towarzyszą liczne imprezy, związane tematycznie z branżą.
Ogólny teren targów w tym roku osiągnął powierzchnię 160 tysięcy m kw. Przejście wszystkich 26 pawilonów zajmuje cały dzień, jednakże dla potrzeb wystawców i prasy po wewnętrznych drogach kursuje komunikacja minibusowa, łącząca wszystkie pawilony.

The best

Ekspozycje targowe były doprawdy różnorodne i trudno opisać je w tej krótkiej relacji.
Graniczące z megalomanią stoiska wielkich turoperatorów zdawały się mówić: „jesteśmy najlepsi — _the best”. _TUI — największe niemieckie biuro podróży zafundowało sobie olbrzymi kosmiczny namiot otoczony wielkimi kulami, zamieniając pół hali jakby w przestrzeń kosmiczną oderwaną od rzeczywistości. Zdawało się, że kula ziemska i jej destynacje przestały już wystarczać i można już tylko prosić o bilet na Marsa, choćby w jedna stronę.
Jak zwykle, najciekawsze ekspozycje przygotowały kraje Afryki, Ameryki Południowej i Dalekiego Wschodu. Nastawione na turystykę archipelagi Pacyfiku, maleńkie wysepki, które trudno znaleźć na mapie, błyszczą jak rajskie ptaki, prezentując piękne ciemnoskóre dziewczyny, wśród barw i zapachów przyprawiających o zawrót głowy. Tu wśród fantastycznych roślin, wodospadów, makiet budowli i gorącej muzyki czuje się egzotykę i nabiera ochoty do dalekich podróży, nieważne dokąd.

Z dala od Rosji

Wśród najdalszych kierunków zaskakującym akcentem było usytuowanie stoisk byłych republik radzieckich w oderwaniu od Rosji. Turkmenistan w sąsiedztwie Tajlandii, Filipin i Laosu, a Azerbejdżan, Uzbekistan i Kirgistan w sąsiedztwie Chin i Japonii, będąc wkomponowane wystrojem w scenerie tych regionów, uświadamiają przemiany polityczne ostatnich lat i sztuczność trwających poprzednio układów.
Niestety, sama Rosja nie wykorzystała swoich możliwości jako wystawca. Mając do dyspozycji tak malowniczy folklor, bogactwo natury i architekury, przedstawiła nader skromny wystrój swojego pawilonu.
Nasi sądziedzi z tzw. wschodnioeuropejskiego bloku: Czesi, Słowacy i Węgrzy zajmowali wspólnie jeden pawilon, prezentując się raczej skromnie, z mało oryginalną ekspozycją.
Ten sam grzech popełniły wystawiajace się wspólnie w jednym pawilonie Estonia, Litwa, Łotwa, Białoruś i Ukraina. Węgrzy tradycyjnie już ustawili swe stanowiska wokól lady otaczającej zaplecze skonstruowane na kształt csardy — hajduckiej karczmy. To stoisko określało sugestywnie charakter regionalny, lecz raziło zamkniętą formą.

Przestrzenna... Polska

Właśnie otwartość i przestrzenność ekspozycji, zgodnie z najnowszymi trendami w wystawiennictwie, miała być natomiast głównym atutem stoiska narodowego Polski.
Stoisko polskie zajmowało cały pawilon 15.1 o powierzchni 1363 m kw., co stanowi 2 proc. powierzchni ekspozycyjnej targów. Będąc jednym z ponad 7 tys. wystawców, dysponowaliśmy więc stosunkowo dużą powierzchnią, przy bardzo dobrej lokalizacji — nasz pawilon znajdował się tuż przy wejściu od strony Messedamm. Stoisko było ładnie skomponowane.
Chopin i jego muzyka to motyw przewodni polskiego stoiska. Chwaliliśmy się również „Krakowem 2000” i „Millenium Wrocławia”. Z jednej strony naszego stoiska goście mogli podziwiać Łazienki z pomnikiem Chopina, oczkiem wodnym i fortepianem (recepcja główna), zaś z drugiej strony witała ich Małopolska.

Pechowy rycerz

Przestrzennością dznaczało się przede wszystkim stoisko Małopolski, gromadzące 11 wystawców: 8 krakowskich biur podróży, 1 hotel, gminę Zakopane i Urząd Wojewódzki.
Wystawcy krakowscy zgodzili się bowiem — po długich dyskusjach w siedzibie KART—u (był koordynatorem stoiska) — na połączone parami małe lady, wspólne stoliki i maleńkie zaplecze na rzecz uzyskania większej powierzchni ekspozycyjnej. Stoisko o powierzchni 70 m kw. było więc całkowicie odsłonięte, ozdobione 4 manekinami w strojach: Krakowiaka, górala, szlachcica i rycerza. Ten ostatni wywołał nawet niewielki skandal polityczny, gdy w prasie targowej został przedstawiony, jako eksponat ze stoiska... rosyjskiego.
Wystawcy polscy zgodnie chwalili organizatora stoiska narodowego — Best Eastern Plaza Hotels — mimo nieufnego przyjęcia werdyktu, zgodnie z którym po raz pierwszy organizacja stoiska przeszła w drodze przetargu z rąk Polskiej Agencji Promocji Turystyki do innego podmiotu. Sympatię środowiska wystawców dla firmy z pewnością zaskarbiła działalność Klubu Polskiego, urządzonego w centrum stoiska w formie otwartej kawiarenki z pergolkami.

Polski Klub

Przez cały okres targów serwowano tu wystawcom polskim soki, kawę, herbatę, piwo, wspaniałe dania z grilla, zakąski zimne i sękacze. Złośliwi, pałaszując te pyszności, mówili, że to wciąż resztki z bankietu inauguracyjnego, co nie umniejszało zresztą ich apetytu. Bez złośliwości, trzeba pamiętać, że wystawcy pracują przez wiele godzin w stresie i z podniesionym poziomem adrenaliny spowodowanym świadomością nieustannej ekspozycji, gotowością do rozmów w obcych językach, wreszcie niepewnością wyników finansowych, tak kosztownego przedsięwzięcia, jakim jest udział w targach.
Takie miejsce, jak Klub Polski, gdzie można było odetchnąć, zaprosić gościa, posilić się — jest nie do przecenienia dla atmosfery targów, którą dodatkowo poprawiała przemiła obsługa bufetu, a przemiła Ewa — hostessa z Warszawy — niezwykłym wdziękiem podbiła klientelę obu płci.

Niemiecki(?) salon

Żeby nie ciągnąć hymnu pochwalnego, trzeba wskazać i słabe punkty targów: ponarzekam trochę na niemieckich organizatorów. Odniosłam wrażenie, że strona niemiecka nie doceniła polskiego wkładu w uświetnienie organizacji targów. Informacji o tym, że inauguracja i bankiet odbyła się przy tak znacznym wkładzie strony polskiej, nie znalazłam ani w programie targów, ani w informacjach o imprezie.
Także prasa targowa pomijała nas konsekwentnie, że nie wspomnę o incydencie z przypisaniem naszego rycerza — chluby stoiska krakowskiego — Rosjanom.

\\\*

Po co więc ten cały korowód, nakręcajaca się spirala kosztownych przedsiewzięć? Może rację miał prezes Krakowskiej Izby Turystyki — Stanisław Piśko — który podsumowując imprezę targową sprowadził jej znaczenie głównie do wymiarów towarzyskich. — Chodzi o to, żeby poznać się nawzajem, poodwiedzać, porozmawiać. Nie wyobrażam sobie, jak można na dłuższą metą współpracować z kimś, kogo się nie pozna osobiście, a targi właśnie takie okazje stwarzają — wyjaśnił prezes.
Elżbieta Tomczyk — Miczka
Fot. Autor

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3