Tarnów. Mieszkańcy dopięli swego i za oknami nie będą mieli betonowej pustyni

Robert Gąsiorek
Miasto zrezygnowało z planów zabudowy terenów między ul. Czapskiego, a Piłsudskiego. Póki co, magistrat nie ma konkretnego planu zagospodarowania dawnej strzelnicy. Robert Gąsiorek
Magistrat wycofał się z planów przeznaczenia pod zabudowę terenów zielonych między ulicą Czapskiego i Piłsudskiego w Tarnowie. Mieszkańcy Piaskówki ponad pół roku protestowali w tej sprawie, nie chcąc dopuścić do zniszczenia terenu cennego z punktu widzenia przyrodniczego.

Najlepszym dowodem na sukces protestujących jest to, że urzędnicy wstrzymali właśnie wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla domów jednorodzinnych na terenie byłej strzelnicy na Piaskówce. Magistrat informuje również, że obecnie nie ma żadnych planów dotyczących sprzedaży blisko 9-hektarowego obszaru deweloperowi.

- Przez wiele miesięcy, próbowaliśmy przekonać urzędników, że ten teren jest zbyt cenny żeby został zabudowany. Wysłaliśmy w tej sprawie tysiące pism i petycji. Cieszymy się teraz z decyzji miasta - podkreśla Małgorzata, jedna z mieszkanek ul. Czapskiego.

Mieszkańcy zlecili ekspertyzę

Protesty miały swój początek wiosną ub. r. Wtedy do mieszkańców tej części Piaskówki trafiły informacje, że tarnowski magistrat, do którego należy działka, złożył wniosek o wydanie warunków zabudowy dotyczący wzniesienia na niej 22 jednorodzinnych budynków mieszkalnych. Urzędnicy tłumaczyli, że działają zgodnie z wytycznymi studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego przyjętego przez radę miejską w 2014 r. W opracowaniu tym przeznaczono teren właśnie pod zabudowę mieszkalną.

Okoliczni mieszkańcy sprzeciwili się, bo nie wyobrażali sobie kolejnego placu budowy pomiędzy ul. Czapskiego, a Piłsudskiego.

- Tarnów jest tak zadymiony, że nam jest potrzebny ten teren zielony. Można powiedzieć, że są to płuca naszego miasta - zaznacza pani Alicja z ul. Czapskiego.

Ludzie na własny koszt zlecili przygotowanie ekspertyzy biologicznej spornego terenu. Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne, które przygotowało analizę, dowodziło, że zamieszkuje tu wiele gatunków zwierząt (m.in. 19 gatunków motyli, 6 gatunków ptaków, sarny, jeże, jaszczurki zwinki), oraz cennych roślin. Przyrodnicy wskazali też trzy drzewa, które można uznać za pomniki przyrody. Magistrat obstawał jednak przy swoim i na jego zlecenie ścięte zostały dwie topole opisane w analizie biologicznej, jako zasługujące na szczególną ochronę przyrodniczą.

Magistrat jednak ustąpił

Przełom nastąpił w ostatnich tygodniach, bo ostatecznie magistrat wycofał wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Decyzję swoją tłumaczy właśnie protestami sąsiadów. -Mieszkańcy w debacie publicznej bardzo jasno i stanowczo deklarowali, aby ten obszar pozostał terenem zielonym - przyznaje Daniela Motak, rzecznik prasowy tarnowskiego magistratu.

Rezygnacja z zabudowy dawnej strzelnicy na Piaskówce stała się także jednym z punktów porozumienia programowego, zawartego pomiędzy prezydentem miasta Romanem Ciepielą oraz klubami radnych Koalicji Obywatelskiej i Naszego Miasta Tarnów.

- Przez lata doszło do sytuacji niedopuszczalnej z punktu widzenia nowoczesnego miasta. Deweloper tworzył tam gęstą zabudowę mieszkaniową. Komfort życia dla mieszkańców był tam już nieznośny - podkreśla Tomasz Olszówka, lider klubu radnych Nasze Miasto Tarnów.

Powstanie Park Centralny?

Ze zmiany planów magistratu cieszą się także tarnowscy społecznicy. W ubiegłym roku zaproponowali, aby w Tarnowie stworzyć Park Centralny. Miałby on powstać poprzez połączenie istniejących kompleksów zielonych: Parku Strzeleckiego, Kantorii, Parku Piaskówka i właśnie terenów pomiędzy ul. Czapskiego i Piłsudskiego. - Miasto może teraz wrócić do tej koncepcji i szukać pieniędzy zewnętrznych na jego realizację - mówi Rafał Balawejder, pomysłodawca koncepcji.

Póki co, magistrat nie ma konkretnego planu zagospodarowania dawnej strzelnicy.

DZIEJE SIĘ W TARNOWIE - SPRAWDŹ

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnów. Mieszkańcy dopięli swego i za oknami nie będą mieli betonowej pustyni - Gazeta Krakowska

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dragon

Wlasnie dzieki mieszkanom bo sprawa dostala rozglosu jak mieszkancy zaczeli protestowac a Pan Olszowka wykorzystal to na swoja kampanie wyborcza ze projekt popiera i jest z mieszkancami w innym przypadku nikt by nawet nie wiedzial a deweloper juz by zaczal budowac .

P
Piotr

Tylko,że ci mieszkańcy mieszkają tam od niedawna. I czemu oni mają mieć spokój. Co mają powiedzieć mieszkańcy którzy nie chcieli by budować ich mieszkań na czapkowskiego?

e
esbek

To nie dzięki mieszkańcom. Tylko dlatego, że Olszówka ułożył się z Ciepielą. Mieszkańców ma się w głębokim poważaniu.

Dodaj ogłoszenie