Tarnów. Odpowie przed sądem za rajd po galerii handlowej

Andrzej Skórka
Dawid P. przed obliczem sądu od razu wyraził skruchę. Temida nie zgodziła się jednak na to, by już teraz umorzyć sprawę niebezpiecznego rajdu motocyklowego wśród klientów centrum handlowego
Dawid P. przed obliczem sądu od razu wyraził skruchę. Temida nie zgodziła się jednak na to, by już teraz umorzyć sprawę niebezpiecznego rajdu motocyklowego wśród klientów centrum handlowego Fot. Andrzej Skórka
Udostępnij:
Dawid P. chciał zdobyć sławę urządzając rajd motocyklem wśród klientów galerii Gemini Park. Prokurator miał warunkowo umorzyć sprawę przeciwko 17-latkowi, ale sąd nakazał przeprowadzenie procesu.

- Żałuję tego, co zrobiłem, chciałbym bardzo przeprosić - mówił przed Sądem Rejonowym w Tarnowie Dawid P. Chłopak zjawił się tam z nadzieją, że jego motocyklowy wybryk z marca nie pociągnie za sobą poważniejszych konsekwencji. Po krótkim posiedzeniu sądu pospiesznie, bez słowa opuścił budynek. Będzie musiał tam wrócić w październiku, bo sąd ma zamiar dokładnie przeanalizować okoliczności bulwersującego "wypadu crossem do Galerii Gemini" (taki właśnie tytuł nosił filmik, na którym Dawid P. uwiecznił z kolegami swój wyczyn). Zmontowany materiał znalazł się w internecie. Widać na nim, jak chłopak wjeżdża do galerii handlowej drzwiami od strony parkingu zewnętrznego. Manewruje między zaskoczonymi klientami w kierunku ruchomego chodnika i wjeżdża nim na poziom ze sklepami. Przemyka potem główną aleją galerii w stronę wyjścia.

Miał pomocników
Zatrzymany kilka dni później przez policję 17-latek usłyszał zarzut narażenia klientów galerii na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Pod koniec czerwca prokuratura zdecydowała się skierować do sądu wniosek o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko Dawidowi P., a także Sebastianowi S. i Jakubowi K. Ci ostatni pomogli zorganizować rajd. O tym, że niebezpieczny wybryk nie skończył się aktem oskarżenia, zdecydował młody wiek sprawców, ich niekaralność, dobre opinie i fakt, że żałowali tego, co zrobili.

- Trudno, żeby prokurator domagał się surowej kary tylko dla zaspokojenia oczekiwań opinii publicznej - wyjaśnia prokurator Arkadiusz Bara. Wniosek o umorzenie sprawy obwarowany jest dwuletnim okresem próby dla całej trójki i oddaniem ich w tym czasie pod dozór kuratora.

Sąd jednak nie podzielił stanowiska śledczych i nie zgodził się na propozycję szybkiego zamknięcia sprawy.

Grożą im trzy lata
- Na obecnym etapie postępowania warunkowe umorzenie byłoby nieuzasadnione - stwierdziła krótko sędzia Grażyna Maziarz. I od razu wyznaczyła październikowy termin pierwszej rozprawy.

- Żadnych komentarzy - uciął pytania na sądowym korytarzu obrońca nastolatka. Oskarżonemu Dawidowi P. i jego dwóm kolegom grozi kara 3 lat pozbawienia wolności.

Śledczy nie zamierzają komentować odrzucenia wniosku. Nie wiadomo jeszcze, czy na rozprawie ponownie zaproponują umorzenie, czy też jakieś kary dla całej trójki.

Dla Dawida P. jedyną konsekwencją niebezpiecznych motocyklowych popisów była grzywna (tysiąc złotych). To kara za 19 wykroczeń drogowych, które uwiecznione zostały na filmiku przed wjazdem do galerii i tuż po jej opuszczeniu. Na motocyklu chłopak przejechał m.in. skrzyżowanie na czerwonym świetle, pędził po chodniku, nieprzepisowo wyprzedzał. W dodatku nie miał prawa jazdy, a crossowy motocykl nie był dopuszczony do ruchu.

Niech to odpracują
- Należy piętnować takie zachowanie. Decyzja sądu o nieuwzględnieniu wniosku prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania karnego powinna być przestrogą dla ewentualnych naśladowców - stwierdza Kinga Witek, dyrektorka ds. marketingu i reklamy Gemini Park Tarnów.

Według szefostwa galerii, najlepszą karą dla chłopców byłaby praca na rzecz lokalnej społeczności.

Dobrze się stało
Rozmowa z Januszem Popielem, prezesem Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach Drogowych "Alter Ego".

- To błąd, że prokurator chciał umorzyć warunkowo postępowanie przeciwko autorowi rajdu motocyklem po galerii handlowej w Tarnowie?

- Oczywiście. Podejmujący taką decyzję chyba nie ma świadomości, jaki wpływ na bezpieczeństwo mają tego typu zachowania. Warunkowe umorzenie byłoby de facto przyzwoleniem na podobne wybryki.

- Sąd oddalił wniosek śledczych, nie podzielając argumentów prokuratury.

- I bardzo dobrze, że tak się stało. W końcu motocyklista w sposób umyślny spowodował zagrożenie w galerii handlowej. Widziałem nagranie z tego zdarzenia. To, że nie doszło do potrącenia, to chyba tylko i wyłącznie przypadek.

- Obrońcy chłopaka podkreślają, że cieszy się dobrą opinią, nikomu nic nie zrobił, a ewentualny wyrok może mu skomplikować życie.

- Zagrożenie karą nie jest wysokie, więc nie napiętnuje go na całe życie. Chodzi bardziej o to, by sprawca miał świadomość czynu, którego się dopuścił. Do wszystkich powinien dotrzeć jasny komunikat, że dla takich wybryków nie może być pobłażania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie