Tarnów. Pacjentki oddziałów onkologicznych ze szpitala wróciły z nowymi fryzurami

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Beata Mikrut nie żałuje kilku godzin spędzonych w szpitalu. Przystrzygła i uczesała kilka pacjentek
Beata Mikrut nie żałuje kilku godzin spędzonych w szpitalu. Przystrzygła i uczesała kilka pacjentek archiwum szpitala
Udostępnij:
Niecodzienna akcja odbyła się przed świętami na oddziałach onkologicznych szpitala św. Łukasza. Fryzjerka i kosmetyczka zadbały nie tylko ładny wygląd pacjentek, ale również o ich lepszy nastrój

Beata Mikrut na co dzień prowadzi własny zakład fryzjerski. Kiedy otrzymała propozycję zadbania o włosy pacjentek oddziału onkologicznego w szpitalu św. Łukasza nie zastanawiała się nawet przez chwilę. - Zgodziłam się, bo wiem, że nic tak nie poprawia humoru kobiecie, jak nowa fryzura - mówi.

Z niecodziennym pomysłem zrobienia pacjentkom wyjątkowego prezentu na święta wyszła pielęgniarka oddziałowa na radioterapii - Katarzyna Trybulec. Udało się jej zaprosić do szpitala nie tylko profesjonalną stylistkę fryzur, która przycinała i modelowała włosy, ale również kosmetyczkę. Panie wykonały zabiegi za darmo, poświęcając przebywającym na radioterapii i chemioterapii kobietom swój czas w wyjątkowo napiętym grafiku, w tygodniu poprzedzającym Boże Narodzenie.

- Nasze pacjentki mają inne problemy na głowie i o fryzjerze w obecnej sytuacji przeważnie nie myślą, nie mówiąc o kosmetyczce. Zresztą większość z tych, które miały wykonane zabiegi w szpitalu przyznała, że nigdy wcześniej nie korzystała z usług kosmetycznych - wyjaśnia Katarzyna Trybulec.

Pomysł okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Pacjentki były zachwycone.

- Czas spędzony na zabiegu wykorzystały nie tylko do tego, aby poprawić swój wygląd i samopoczucie, ale również do tego, aby odstresować się od tego, co ich spotkało i zapomnieć na chwilę o chorobie oraz szpitalu - zauważa Agnieszka Kopacz, kosmetyczka.

Jak przyznaje, stała się ona powierniczką licznych problemów, nie tylko tych zdrowotnych, ale też rodzinnych, które po części z nimi się wiążą.

- Wysłuchałam wielu wzruszających historii od kobiet, które dotąd publicznie o nich nie opowiadały. Te zabiegi pozwoliły im otworzyć się na innych i spojrzeć na świat z podniesionym czołem - przekonuje.

Pacjentkom onkologicznym wykonała zabieg na twarz z aktywną witaminą C. Klientki były po nich wyraźnie zrelaksowane, a ich skóra odzyskała młodość. Same pacjentki o akcji pielęgniarki oddziałowej wypowiadają się w samych superlatywach. - To był chyba najlepszy prezent, jaki mogłam dostać na święta. Była to na pewno dla mnie duża odmiana po tym wielogodzinnym leżeniu, które związane było z pobieraną chemią - opowiada jedna z pań. Inna dodaje, że dzięki tego typu akcjom nie traktuje już szpitala, jako miejsca, które kojarzy się jej z czymś negatywnym, ale wręcz przeciwnie. Wróciła do domu z pozytywną energią i dobrym nastawieniem do życia.

- I o to nam chodziło. Żeby na twarzach tych naszych pań znów zagościł uśmiech - cieszy się Katarzyna Trybulec. Nie wyklucza, że fryzjerki i kosmetyczki będą od teraz częściej pojawiać się na oddziale, choć niestety nie wszystkie pacjentki będą w stanie z ich usług korzystać. Część, w wyniku przyjmowania chemii, straciła bowiem całkowicie włosy, inne z racji wykonywanych naświetlań głowy nie mogą mieć wykonywanych takich zabiegów.

WIDEO: Poważny program - odc. 6: Mieszkańcy walczą o zapomniany park

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Tarnów. Pacjentki oddziałów onkologicznych ze szpitala wróciły z nowymi fryzurami - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie