Tatry. Sławek Gawlik wystartował. Biegacz chce wbiec siedem razy na Kasprowy Wierch w ciągu jednego dnia

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Ultramaratończyk Sławek Gawlik od sobotniego poranka biega na Kasprowy Wierch. Biegacz ma za cel, by w ciągu 13 godzin - od zmierzchu do świtu - wbiec z Kuźnic na szczyt siedem razy. Czy mu się to uda?

Challange Sławka idzie pełną parą. Jak na razie biegacz daje radę, choć warunki nie do końca są mu sprzyjające. Co prawda przebija się słonko, ale w górach wieje silny wiatr. Porywy na Kasprowym Wierchu dochodzą do 90 kilometrów na godzinę. Jak widać rucha na szlaku z Kuźnic rośnie z godziny na godzinę. Sławek musi mijać sporo osób na szlaku - większość z nartami skitourowymi.

Challange ma zakończyć się wraz z zapadnięcie zmroku. - O tej porze roku to około 13 godzin, by uporać się z dystansem ponad 100 kilometrów i ekstremalnym przewyższeniem rzędu blisko 7000 metrów - czytamy w zapowiedzi challange Sławka.

- Pokonanie trasy z Kuźnic na Kasprowy Wierch (1987 m) w jak najkrótszym czasie jest sprawdzianem sportowej wydolności. Jest to nawet obowiązkowy element egzaminu wstępnego dla górskich ratowników - mówi organizator challanegu, wspierający Sławka Gawlika.

Transport rzeczny wraca do łask?

Wideo

Materiał oryginalny: Tatry. Sławek Gawlik wystartował. Biegacz chce wbiec siedem razy na Kasprowy Wierch w ciągu jednego dnia - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie