Tatry: Turyści oko w oko z niedźwiedziami! Zaczęli robić im zdjęcia. Co było dalej?

Tomasz MateusiakZaktualizowano 
Turyści, którzy wczoraj - sobota 11 maja - wybrali się na spacer do Doliny Kościeliskiej w Tatrach Zachodnich mieli nie lada widok. Tuż obok szlaku pojawiła się bowiem niedźwiedzica z dwójką młodych. Zwierzęta na skraju lasu szukały pożywienia i z miejsca stały się wielką atrakcją. Niemal każdy przechodzień na ich widok wyciągał telefon komórkowy i kręcił filmy lub robił zdjęcia. Na szczęście niedźwiedzia rodzina nic sobie z tego nie robiła. Wszystko dlatego, że od ludzi oddzielał ich potok i niedźwiedzica czuła się bezpiecznie.

Filmy pokazujący całe zdarzenie publikujemy dzięki uprzejmości przewodnika tatrzańskiego Witolda Kaszkina

Widzimy na nim jak grupa minimum kilkunastu turystów stoi i filmuje niedźwiedzie. Te znajdują się po drugiej stronie potoku Kościeliskiego, który płynie dnem Doliny. Pod filmem opublikowanym na facebooku pojawia się wiele komentarzy ganiących zachowanie ludzi.

Zdaniem komentujących turyści zachowali się nieodpowiedzialnie bo powinni widząc niedźwiedzicę z młodymi powinni zastosować się zgodnie z wytycznymi TPNu czyli oddalić się z tego miejsca. Osoby filmujące narażone bowiem były na nagły atak niedźwiedzia, który mógł np. przy zmieniającym się wietrze poczuć coś niepokojącego i zaatakować w obronie młodych.

Sam autor filmów jest innego zdania.

- Oczywiście na terenie TPN to zwierzęta są u siebie a ludzie tylko tu goszczą - mówi Witold Kaszkin. - W tym wypadku nie uważam jednak by ktokolwiek złamał zasady. Niedźwiedzia rodzina była daleko i od ludzi oddzielał je potok. Dla ludzi i młodych niedźwiadków woda była przeszkodą nie do pokonania. Dlatego niedźwiedzica czuła się pewnie i nie traktowała sytuacji jako potencjalnego zagrożenia. Nikt niedźwiedzi nie płoszył i nie zaczepiał. Ludzie chwilę przyglądali się zwierzętom, część zrobiła zdjęcia i odchodziła dalej. To było prawidłowe, w moim przekonaniu zachowanie.

WIDEO: Mini cross, quad czy może elektryczna hulajnoga? Najlepsze motoprezenty na pierwszą komunię

Źródło: TVN Turbo

Podhale

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Tatry: Turyści oko w oko z niedźwiedziami! Zaczęli robić im zdjęcia. Co było dalej? - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

Cześć, zapoznam się z Panem na dyskretne i sekretne randki. Liczę 22 wiosen jestem po rozwodzie i nie oczekuje faceta na dluzszy zwiazek. Zachęcam do kontaktu przez ten serwis: czatkobiet.pl/ania22

zgłoś
G
Gość

Witam panowie, spotkam się z Panem na dyskretne i potajemne spotkania Mam 24 lat jestem po rozstaniu i nie chce mężczyzny na stałe. Zapraszam do kontaktu przez ten portal : www.wyspakobiet.eu/malinka21

zgłoś
I
Iron
2019-05-12T20:42:49 02:00, Hutas:

A potem "łolaboga, łatujcie mnie", bo niedźwiedź zaatakował. I najlepiej odstrzelić albo wybudować ogrodzenie pod napięciem, żeby warszafka i inne takie mogły se w spokoju łazić.

Wyluzuj gacie bo ci guma pęknie !!! Czy uważasz ,że gdyby nie było potoku to ludzie też by stali i robili zdjęcia? A w Tatry to tylko Warszafka przyjeżdża? Gratuluje toku myślenia 😲. Dawno nie czytałem tak dennego komentarza

zgłoś
H
Hutas

A potem "łolaboga, łatujcie mnie", bo niedźwiedź zaatakował. I najlepiej odstrzelić albo wybudować ogrodzenie pod napięciem, żeby warszafka i inne takie mogły se w spokoju łazić.

zgłoś
G
Gość

Witam, zapoznam się z Facetem na skromne i niejawne spotkania. Liczę 20 wiosen jestem po rozwodzie i nie oczekuje mężczyzny na stałe. Zachęcam do kontaktu przez ten serwis : www.czatkobiet.pl/lena23

zgłoś
G
Gość

Cześć panowie, spotkam się z Panem na dyskretne i potajemne spotkania Mam 24 lat jestem po rozstaniu i nie chce mężczyzny na stałe. Zapraszam do kontaktu przez ten portal : www.wyspakobiet.eu/malinka88

zgłoś
G
Gość

Ta dziewczyna w białych spodniach i czarnej bluzce – tak, tamta, wybiega teraz z klatki - więcej nie wsiądzie do żadnej windy. Mowy nie ma. Choćby na ostatnie piętro Pałacu Kultury, ba nawet Empire State Building, wejdzie pieszo. Cóż, już nigdy nie zamierza próbować, bo historia lubi się powtarzać, a o zdrowie dbać trzeba - zawały w młodym wieku są coraz popularniejsze. Tak, powiem Ci co się stało.

Winda. Winda jest w jednym z wieżo-betonowców. Jedzie w dół i mozolnie wciąga się w górę od pół wieku lat, może mniej, może więcej. Kto by tam teraz to sprawdził, pewnie i tak ten dokument zginął. Stara. Jedna z wielu. Niepozorna. Tak byś ją opisał. Skrzypiąca na smutno. Malowana nie wiadomo ile razy, aż ts farba nie trzyma się nawet na słowo honoru. Mechaniczna larwa, która nie może znaleźć wyjścia z szybu, bezsensownie krążąc od krańca do krańca aż do końca świata. Prostokątne lustro na tylnej ścianie, co prawda nie najnowsze, to i zarazem niestłuczone. Dobre do poprawienia włosów, albo sprawdzenia czy nie ma się szminki na przednich zębach, fuj.

Marta. Jest po czterogodzinnej naradzie u przyjaciółki. Albo tej wrednej baby z działu HR. Wsiada do windy na ostatnim, dziesiątym piętrze. Jedyna pasażerka na szaloną podróż. Przez pomyłkę nacisnęła siódemkę. Zastanowiło ją to, bo od zera do siódemki są jeszcze trzy rzędy. Dwie czerwone kropki na przyciskach zapaliły się. Trzasnęły ciężkie, metalowe drzwi z jedną, wąską szybką, przez którą nijak uciec. Po lewej stronie wisiało lustro, po prawej przesuwał się widok na kolejne piętra, a naprzeciwko widziała guziki.

Winda zaniosła się swoim starotrzaskiem i rozpoczęła podróż w dół. Marta oparła się o boczną ścianę i przymknęła oczy. Cóż, było późno. Będzie musiała jechać nocnym albo zadzwonić po taksówkę. Winda trzęsła się, ale opadała. Na przełomie ósmej i siódmej kondygnacji zwolniła, zatrzymując się na siódmy piętrze. Zrobiło się cicho. Na moment. Gwałtowny dźwięk otwieranych drzwi dobiegł zza Marty. Marta wcale nie przeraziła się, przecież mogła nie zobaczyć człowieka, który chciał wejść. Spojrzała na drzwi, ale te wciąż były zamknięte. Po kilku sekundach zatrzask windy zgrzytnął. Marta wzruszyła ramionami - maszyny przecież czasami żyją własnym życiem - jedna z czerwonych lampek zgasła. Kątem oka spostrzegła, że lewa strona wygląda inaczej. Ta lustrzana strona. Wstrzymała oddech. Tylko trzy kieliszki czerwonego wina i takie efekty - skarciła się w myślach.

To coś inaczej w lustrze miało nie więcej niż siedem lat i było dziewczynką. Do tego bardzo bladą dziewczynką – po Ringu to klasyka. Miało białą sukieneczkę do kolan i brązowy kucyk na głowie.Gapiło się w podłogę, mocno przytulając brodę do klatki piersiowej, czyżby czegoś wstydziła się. Marta poczuła, jak serce podchodzi jej do gardła a ciało sztywnieje. Dotknęła dłonią lustra i przejechała po nim szybko. Chłodne i gładkie. Ale dziecko nie zniknęło. Stało tam nadal w odbiciu wnętrza windy, choć oprócz dziewczyny nikogo w niej nie było. Marta zaryzykowała. Patrząc w taflę, wyciągnęła rękę do tyłu, sięgając do dziewczynki.

- Myślisz, że nic nie wiem? - powiedziało nagle dziecko, zaglądając jej prosto w oczy.

Marta zastygła.

- Przecież to czuć na kilometr. - głos tego dziecka nie przypominał głosu żadnego dziecka. Był niski, męski, zdecydowany, z wyrzutem, złowrogi.

- Wszyscy wiedzą, że Ty to zrobiłaś.

Tysiąc różnych rzeczy przebiegło Marcie przez głowę. Niby co? Nie zrobiła raportu na wyznaczony termin, nie powiedziała szefowej, oddała książkę do biblioteki po terminie, nie zadzwoniła do matki na Dzień Matki. Bo zapomniała.

- Nawet teraz nie potrafisz się przyznać.

Marcie cierpła krew.

- Powiedz, dlaczego to zrobiłaś?

- Ale co?

zgłoś
G
Gość

Cześć, spotkam się z Panami na dyskretne i niejawne randki. Mam 20 wiosen jestem po rozwodzie i nie oczekuje mężczyzny na dłuzej. Zapraszam do kontaktu przez ten serwis : http://czatkobiet.pl/ladysansa

zgłoś
G
Gość

Debile!!!!

zgłoś
G
Gość

Cześć panowie, spotkam się z Panem na dyskretne i potajemne spotkania Mam 24 lat jestem po rozstaniu i nie chce mężczyzny na stałe. Zapraszam do kontaktu przez ten portal : www.wyspakobiet.eu/wiola84

zgłoś
n
nie mówcie nikomu
2019-05-12T09:45:17 02:00, nie mówcie nikomu:

Do Wolaków nic nie dociera. Wolak nie myśli, nic nie wie oprócz tego, że mu się należy i Polska jest wielka duchem i ma się w niedzielę ukorzyć przed facetem w sukience o zagadkowej orientacji seksualnej w miejscowym punkcie kasowym zwanym potocznie kościołem.

2019-05-12T10:00:02 02:00, e:

napij sie szklanke wody

Prawda boli i prawdę należy wypierać. Ramen

zgłoś
e
e
2019-05-12T09:45:17 02:00, nie mówcie nikomu:

Do Wolaków nic nie dociera. Wolak nie myśli, nic nie wie oprócz tego, że mu się należy i Polska jest wielka duchem i ma się w niedzielę ukorzyć przed facetem w sukience o zagadkowej orientacji seksualnej w miejscowym punkcie kasowym zwanym potocznie kościołem.

napij sie szklanke wody

zgłoś
n
nie mówcie nikomu

Do Wolaków nic nie dociera. Wolak nie myśli, nic nie wie oprócz tego, że mu się należy i Polska jest wielka duchem i ma się w niedzielę ukorzyć przed facetem w sukience o zagadkowej orientacji seksualnej w miejscowym punkcie kasowym zwanym potocznie kościołem.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3