Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Tego na Wawelu nie widzieli nawet stali bywalcy! Już wkrótce nowa trasa

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
"Wawel Podziemny. Lapidarium" to najnowsza wystawa stała, na którą Zamek Królewski na Wawelu zaprosi już w najbliższych miesiącach.
"Wawel Podziemny. Lapidarium" to najnowsza wystawa stała, na którą Zamek Królewski na Wawelu zaprosi już w najbliższych miesiącach. materiały prasowe
Wawel przyciąga jak magnes nie tylko turystów, równie chętnie zaglądają na wzgórze krakowianie. Tym bardziej, że wawelscy muzealnicy nie spoczywają na laurach, zaskakując wciąż nowymi wystawami, eksponatami czy - jak już w krótce - całkiem nową trasą zwiedzania. Po raz pierwszy turyści przekroczą progi powstałych 500 lat temu zamkowych piwnic - podziemna trasa będzie wiodła pod wschodnim skrzydłem zamku. Zostanie tu odsłonięty - nieznany dotąd - zbiór nowożytnych detali architektonicznych i kamiennych rzeźb odkrywanych podczas badań i zabezpieczanych w czasie prac konserwatorskich od XIX wieku po czasy współczesne.

"Wawel Podziemny. Lapidarium" to najnowsza wystawa stała, na którą Zamek Królewski na Wawelu zaprosi już w najbliższych miesiącach.

- Pokażemy podwaliny zamku – w sensie dosłownym i przenośnym – bo mówimy o fundamentach zamku, który powstał w XVI wieku. Jeśli spojrzeć na ściany, można dostrzec, że ta renesansowa rezydencja powstała wykorzystując materiał średniowiecznego zamku Kazimierza Wielkiego. W tym miejscu będziemy opowiadali o namacalnych świadkach przeszłości i poprzednich konserwacji zamku, dokonując tzw. anastyloz - to miejsce jest najlepszym świadkiem przemian historii zamku – zapowiadał na początku tego roku prof. Andrzej Betlej, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu. - Turyści będą mogli zobaczyć tak wspaniałe przestrzenie jak np. oryginalna zachowana średniowieczna studnia. Opowiemy o dziejach królewskiej rezydencji za pomocą detali i kamiennych reliktów, a także wielowiekowych, renesansowych i gotyckich murów, w sposób innowacyjny, nastawiony na doświadczenie. Nikt przed nami tego nie uczynił – dodaje Andrzej Betlej.

Główną ideą nowej wystawy jest podkreślenie roli i wagi detali architektonicznych w całym procesie badawczym, konserwatorskim i restauracyjnym.

Budowę piwnic zakończono w 1524 roku. Z czasem przestrzeń ta stała się jednym z magazynów, w którym od lat 80. XX wieku gromadzono kamienne detale architektoniczne.

"W pałacowych piwnicach odsłonięty zostanie nieznany dotąd zbiór nowożytnych detali architektonicznych i kamiennych rzeźb odkrywanych podczas badań i zabezpieczanych w czasie prac konserwatorskich od XIX wieku po czasy współczesne. Zwiedzający po raz pierwszy zobaczą, jak budowano renesansową rezydencję, doświadczą ukrytej przez wieki historii oraz poznają dzieło ludzi, którym zawdzięczamy zachowanie budowli wawelskich" - zapowiada Zamek Królewski na Wawelu.

"Wawel Podziemny. Lapidarium" to kolejna ekspozycja stała po "Wawelu Zaginionym" i "Wawelu Odzyskanym", stanowiąca ich kontynuację i integralne uzupełnienie.

Wspomniany projekt to kolejna trasa wiodąca podziemnym szlakiem Zamku Królewskiego na Wawelu, obok trzech istniejących już rezerwatów architektoniczno – archeologicznych: Wawel Zaginiony, Bazylika św. Gereona oraz Smocza Jama.

Do 2025 r. podziemne trasy wawelskie mają zostać rozbudowane o rezerwaty archeologiczne w innych miejscach wawelskiego wzgórza – na co dzień niedostępnych dla zwiedzających. Jedna z nich opowie o przemianach fortyfikacji Wawelu, druga o geologii wzgórza wawelskiego, połączy w sobie legendarne wątki związane ze smokiem wawelskim.

Niezwykła historia wawelskiego lapidarium

Lapidarium to miejsce przechowywania i prezentowania okazów kamieni naturalnych i kamiennych fragmentów elementów architektonicznych oraz inskrypcji epigraficznych, rzeźb, nagrobków, pomników, pochodzących z zabytkowych budowli. To wawelskie ma długą i burzliwą historię.

Początki lapidarium na Zamku Królewskim na Wawelu związane są z odzyskaniem zamku z rąk austriackich pod koniec XIX wieku. To właśnie wówczas Tomasz Pryliński, autor projektu odnowienia zamku królewskiego, doceniając naukową i konserwatorską rolę „ułomków architektonicznych”, podczas prac archeologicznych na wzgórzu odnalazł zbiór detali architektonicznych.

Fragmenty te pozwoliły na rekonstrukcję architektury zamku, która uległa modyfikacji podczas przystosowywania jej do potrzeb wojska.

"Detale pozyskane przez Prylińskiego umieszczono w szopie pełniącej rolę prowizorycznego magazynu, która nie zabezpieczała jednak w sposób właściwy cennego zbioru. Zabiegi związane ze zorganizowaniem bardziej odpowiednich pomieszczeń trwały długo. W tym czasie doszło do znacznego rozproszenia kolekcji. W 1894 roku odnotowano już tylko dziewięćdziesiąt fragmentów z liczącego początkowo 478 pozycji zbioru. Austriaccy żołnierze bezceremonialnie używali mniejszych kamieni do szlifowania posadzek, a większe rozbijali i wykorzystywali jako budulec przy wznoszeniu nowych obiektów koszarowych" - opisuje dr Beata Kwiatkowska-Kopka, kuratorka wystawy, kierowniczka Działu Lapidarium i Rezerwatów.

Prowadzone na Wawelu przez II wojną światową badania pozwoliły na wzbogacenie zbioru lapidarium, jednak wojenną zawieruchę przetrwał zaledwie ułamek tej kolekcji - 164 obiekty.

"Dzisiaj, dzięki trwającym nieprzerwanie od okresu powojennego pracom konserwatorsko-restauracyjnym wzbogacającym kolekcję, zbiór liczy ponad trzy tysiące obiektów" - wyjaśnia kuratorka.

Ten niezwykły zbiór kamiennych detali już wkrótce zobaczymy, udając się do zamkowych piwnic. Turyści wejdą tam po raz pierwszy.

Oto najcenniejsze marki na świecie!

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Tego na Wawelu nie widzieli nawet stali bywalcy! Już wkrótce nowa trasa - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski