Teraz budowa drużyny

AF
W niedzielę w Nowym Brzesku uroczyście oddano do użytku zmodernizowany obiekt sportowy Nadwiślanki. Inwestycja była możliwa dzięki pomocy finansowej z funduszu SAPARD.

Rozbudowa obiektu Nadwiślanki zakończona

   Słoneczna pogoda zachęciła mieszkańców Nowego Brzeska do odwiedzenia miejscowego stadionu, który bardzo się ostatnio zmienił. Budynek klubowy zyskał nową elewację, okna, podłogi i dwie świetnie wyposażone łazienki przeznaczone dla gości i gospodarzy. Obok płyty głównej udało się wybudować boczne boisko, korty do tenisa i asfaltowe boisko do piłki koszykowej i siatkowej. Stadion zyskał nowe ogrodzenie.
   Cały obiekt sportowy poświęcił nowy proboszcz miejscowej parafii ks. prałat Benon Olejnik w asyście ks. prefekta Krzysztofa Balcera. Oficjalne otwarcie nastąpiło na korcie do tenisa. Jako pierwsi wstęgę przecięli prezes Nadwiślanki Jacek Zawartka, wójt Jan Chojka i Andrzej Gorzałczany, prezes Zakładu Usług "Drogop" z Proszowic, który dokonał modernizacji obiektu Nadwiślanki. Łączny koszt inwestycji wyniósł 260 tys. zł. - _Dzięki przychylności samorządu, który poręczył nam kredyt bankowy oraz pomocy wicewójt Magdaleny Kalarus udało nam się złożyć wniosek w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Otrzymaliśmy dofinansowanie w wysokości 50 procent do zadania i teraz czekamy na zwrot 130 tys. zł - _mówi Jacek Zawartka.
   Przekazanie wyremontowanego obiektu do użytku stało się okazją do wręczenia sponsorom Nadwiślanki koszulek klubowych. Otrzymali je: Dorota Wendel, Jan Chojka, Andrzej Gorzałczany, Waldemar Wadowski, Adam Czekaj, Wojciech Śliwa, Ryszard Leśniak i Adam Fudalej. Osoby, które przybyły w niedzielę na stadion Nadwiślanki, miały możliwość zakupu cegiełek po 10 zł, z których dochód przeznaczony został na potrzeby klubu. Główną nagrodę, weekend z samochodem peugeot 206 ufundowany przez firmę "Azmot" z Krakowa, wygrał Andrzej Gorzałczany. Prezes "Drogopu" postanowił przekazać wygraną zawodnikowi Nadwiślanki, który zdobędzie pierwszy bramkę w niedzielnym meczu. Bardzo długo miejscowi piłkarze nie kwapili się jednak do jazdy. Dopiero w 89 minucie meczu z Rożnową do siatki trafił Michał Marek. Niestety, jego bramka była tylko honorowym trafieniem w spotkaniu, w którym gospodarze ulegli 1-4. I była to łyżka dziegciu w beczce inwestycyjnego miodu. Teraz przed działaczami klubu nowe zadanie: budowa drużyny dorównującej jakością klubowemu zapleczu.
Tekst i fot. (AF)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie