Terminator Miechowych

RS
WISŁA - RESOVIA 70-81 (32-42). Punkty dla Wisły: Błaszczyński 20 (4 zb.), Klocek 17 (1x3, 4 zb.), Kwandrans (1x3, 4 zb.), Sulowski 11 (4 zb.), Żyjewski 6, Sokół 3 (3 zb., 4 bl.), Knap 1 (2 przechw.); dla Resovii: Miechowych 27 (3x3, 3 zb.), Rynkiewicz 17, Hałys 12 (1x3), J. Sówka 11 (9 zb.), Miś 6 (1x3, 4 zb.), Szymański 6 (3 zb.), Wiśniowski 2 (3 zb.).

II liga koszykarzy

Wisła praktycznie przez cały mecz goniła dobrze rzucających i zbierających gości. Zawsze jednak, gdy zbliżała się na kilka punktów do Resovii, popełniała proste błędy w ataku, dzięki czemu rzeszowianie znów powiększali dystans.
Tylko początek dobry dla Wisły. Wygrywała w 4 min 9-4, głównie dzięki szybkim kont-
rom. Z rzeszowianami trzeba było grać właśnie na kontrę, tymczasem krakowianie zbyt zwalniali grę, nawet wtedy gdy można było szybko wyprowadzić piłkę. Dobrze ustawieni w obronie wysocy Jarosław Sówka, Miś i Szymański blokowali dostęp do kosza (i zbierali prawie każdy niecelny rzut). W 6 min po błędach gospodarzy w ataku, Resovia już prowadziła (12-9). Przez 5 minut trwała walka kosz za kosz, ale w 11 min rzeszowianie zdobyli przewagę, dzięki "trójkom" Misia i Hałysa. Pod obydwoma koszami znakomicie zbierał Jarosław Sówka. W 13 min było już 28-23 dla Resovii, w 17 min 37-28, a na koniec połowy 42-32.
W drugiej odsłonie Wisła rzuciła się do odrabiania strat. Ale Resovia nadal grała konsekwentnie. W 23 min było 48-38 dla gości, w 30 min 60-51. Dwa razy za 3 rzucił wtedy Miechowych. Dobrze piłki rozgrywał Rafał Knap, Wisła zaczęła mozolnie odrabiać straty i zbliżyła się w 32 min na 3 punkty. Po raz piąty faulował Miś (ósmy faul Resovii), trener gości otrzymał przewinienie techniczne. Wisła rzucała 4 razy wolne: raz trafił Karol Sokół, a 2 razy świetny w drugiej połowie Piotr Kwandrans. Wynik brzmiał 62-59. Krakowianie mieli jeszcze piłkę, ale nie rzucili. Resovia wykorzystała "potknięcie" krakowian, i w 35 min wygrywała już 67-61. Dobrze rzucał Piotr Kwandrans, Wisła znów zbliżyła się na 3 punkty (71-68 w 37 min). Jeszcze w 39 min goście prowadzili tylko 73-70. Wisła miała piłkę, ale znów nie trafiła. Wtedy losy meczu rozstrzygnął Miechowych. Stanął na linii 6,25 metra i przez ręce dwóch broniących wiślaków rzucił za 3. Zrobiło się 76-70. W ostatniej minucie "Smoki" faulowały, ale rzeszowianie (Sówka, Miechowych i Hałys) dobrze rzucali osobiste.
Wisła fatalnie rzucała osobiste (tych punktów z pewnością zabrakło), kiepsko też za 3: 2 trafienia przy pięciu Resovii. Rzeszowianie zdominowali walkę pod tablicami. Nie po raz pierwszy fatalne błędy popełniali sędziowie, a pan Kiełbiński z Wrocławia powinien chyba pomyśleć o zmianie profesji.
Inne wyniki: Stal Stalowa Wola - Górnik Wałbrzych 71-79, Start Lublin - Bobry II 75-69, Alba Chorzów - Siarka 96-81. Reszta meczów odbędzie się w najbliższy weekend. Hutnik zagra w sobotę w Warce z SMS, a Glimar też w sobotę w Kielcach z Cersanitem. (RS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie