Test na głowę

Redakcja
BEZ NARKOZY

Pan Grzegorz Pawlak z Tarnowa napisał do mnie, lekko wzburzony, o tym, jak buduje się ścieżki rowerowe w mieście. Pisze o urokliwej kiedyś ul. Brzozowej, na której do niedawna rosło kilkadziesiąt brzóz, a którymi sumiennie opiekowały się służby miejskie. Do czasu. Nie tak dawno temu wykarczowano je po to, by zbudować ścieżkę rowerową. "Można było ją zrobić trochę węższą i ocalić brzozy - pisze pan Grzegorz. - Co istotniejsze, po drugiej stronie ulicy istnieje taka sama droga rowerowa - chodnik (jak chciał, tak zwał - obie z identycznej kostki brukowej)". Pan Grzegorz dziwi się, że kosztem pięknej alejki buduje się ścieżki rowerowe w tych miejscach, gdzie ruch pieszych i pojazdów jest minimalny, gdzie rowerzysta jadąc zwykłą drogą byłby zupełnie bezpieczny. Nasz czytelnik obserwuje, jak z nowej ścieżki rowerzyści korzystają od wielkiego święta, pewnie też dlatego, że "mnogość podjazdów do prywatnych posesji różniących się poziomem od ścieżki czyni z niej wyboisty szlak testujący odporność żołądka i głowy na wstrząsy".
   Myślę, panie Grzegorzu, że ten "wyboisty szlak" jest świetnym testem na głowę, zwłaszcza urzędniczą, ale w innym znaczeniu niż pan pisze.
wiesŁaw ziobro

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie