"The Times": Przywódcy Unii potajemnie dyskutują o przyszłości strefy Schengen

Wojciech Rogacin AIP
Piotr Odorczuk
Brytyjski dziennik "The Times" donosi, że rządy Unii Europejskiej prowadzą potajemne rozmowy na temat porzucenia idei otwartych granic wewnątrz Unii z obawy, że kryzys związany z imigrantami może wpędzić Niemcy w kryzys polityczny. A tego wszyscy na kontynencie pragną uniknąć.

Gazeta powołuje się na wysokiego dyplomatę w Brukseli, który miał powiedzieć dziennikarzowi "Timesa", iż obecny system (otwartych granic - red.) "po prostu nie działa". Dodał on, że rozpoczęły się rozmowy nad "planem B", a bodźcem do ich rozpoczęcia są obawy przed kolejnymi trzema milionami imigrantów uciekającymi z Syrii do Europy. Dodatkowo zagrożeniem dla strefy Schengen jest decyzja władz Francji, które wprowadziły kontrole na granicach kraju do czasu aż zagrożenie terrorystyczne minie.

Dyplomata brukselski ujawnił "Timesowi", że "toczy się prawdziwa i pilna dyskusja w gabinetach rządowych w gronie wyższych urzędników". Dodał, że "dzwony alarmowe rozdzwoniły się", kiedy rząd Angeli Merkel znalazł się pod presją, a Niemcy zaczęły się borykać z napływem imigrantów. - "Nie możemy pozwolić, by Niemcy stały się faktorem politycznej niestabilności. Klimat jest nadzwyczaj wybuchowy, panuje sytuacja sprzyjająca przewrotowi" - dodał dyplomata.

Według "The Times" jeśli strefa Schengen się rozpadnie, Europa może się podzielić na swego rodzaju bloki geograficzne, w których będzie obowiązywać swobodny przejazd przez granice. Gazeta przypomina propozycję władz Holandii, by utworzyć mini strefę Schengen pomiędzy krajami: Austrią, Niemcami, Belgią, Luksemburgiem i Holandią. Strefa ta graniczyłaby z Francją, Włochami i Polską i na jej granicach obowiązywałyby kontrole. Według "Timesa" rządy chcą zwłaszcza kontroli na granicach z Włochami i Grecją, przez które napływa główny strumień imigrantów do Europy.

Wideo

Materiał oryginalny: "The Times": Przywódcy Unii potajemnie dyskutują o przyszłości strefy Schengen - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
v111z

Już jest za późno, Europa Zachodnia prędzej, czy później stanie się islamska. Liczba muzłumanów jest duża i do tego rozszerzają się szybciej, powodem jest tutaj ich religijne wielożeństwo.

m
mar

Każde państwo, powinno zadać sobie pytanie, na jakim etapie jest i na jakim chce się znaleźć. Znalazłem w necie taki o to wynik badań naukowych dot. pełzającej islamizacji.
1.Kiedy populacja muzułmanów w jakimś kraju jest ok. 2%, ludność miejscowa traktuje muzułmanów jako miłującą pokój.
2.Kiedy populacja wynosi 2-5%, muzułmanie rozpoczynają działalność roszczeniową, pobudzając też inne mniejszości lub grupy niezadowolonych.
3.Począwszy od 5%, muzułmanie zaczynają się domagać nieograniczonych praw dla ludności islamskiej.
4.Kiedy osiągają 10%, rozpoczynają szerzenie powszechnej anarchii, którą traktują jako środek pozwalający skarżyć się na warunki w tym państwie (np. rewolta miejska w Paryżu).
5.Po osiągnięciu 20%, narody mogą spodziewać się przerażających wydarzeń w rodzaju tworzenia milicji, sporadycznych morderstw, podpalania kościołów, itp.
6.Po osiągnięciu 40%, w państwie dzieją się masakry i ludobójstwa, ciągłe ataki terrorystyczne i nieprzerwana wojna wewnętrzna.
7.Po przekroczeniu 60%, odbywają się bez ograniczeń prześladowania niewierzących, czystki etniczne, masakry i ludobójstwa.

l
logical man

Czy ci przywódcy nie mają nazwisk... Czy oni zostali na swe stopnie wybrani w powszechnych wyborach?
A co do samego Schengen... Otóż, Schengen jest podstawowym czynnikiem największych kłopotów Unii.
Nie ma w świecie lotniska na którym nie odbywają się odprawy celne i osobowe. I jakoś nikt nie stanowi o tym,
że tych kontroli nie ma być. Uczciwy przedsiębiorca, uczciwy obywatel, podlegał bezmała 50 lat kontroli celnej.
I co biznes w tym czasie się nie kręcił i nie istniał... Istniał i wiele zdrowszy! Choćby unikanie podatków było znikome.

D
Deutsch-Oberschlesier

stop islamskim terrorystom i polskim złodziejom

Dodaj ogłoszenie