Tłoki w finale

Redakcja
Każdych pieniędzy wart był decydujący mecz finału Wschodu. Tłoki zwyciężyły w Miami i w najważniejszej serii będą bronić tytułu mistrzowskiego. Ich rywalem są Ostrogi z San Antonio.

Rywalem obrońców tytułu będzie San Antonio

   Sens całorocznej rywalizacji, blisko stu spotkań (!) sprowadził się do ostatniej kwarty. Do 12 minut. W połowie tej części Żar prowadził 74-68, jednak 8 następnych "oczek" zdobyły Tłoki. Gospodarze skontrowali (79-78). Wtedy zaczęła się seria kluczowych zagrań - złych po stronie Miami i właściwych po stronie Detroit.
   Bohaterem pierwszego szturmu Tłoków był Rasheed Wallace. Zdobył 4 kolejne oczka - z osobistych i dobitki po rzucie Tayshauna Prince'a. Było 82-79 dla gości.
   Po drugiej stronie parkietu dwie akcje zepsuł Dwyane Wade. Nie trafił i dał się wciągnąć w rzut sędziowski. Po wznowieniu, a była to ostatnia minuta, piłka trafiła w ręce Pistons. Przetrzymywał ją Chauncey Billups, który raz jeszcze udowodnił trafność nadanego mu pseudonimu "Mr. Big Shot". Najlepszy zawodnik zeszłorocznych finałów bez pudła wyegzekwował 4 wolne i nawet piękna akcja Wade - Shaq O'Neal, zakończona znad obręczy, nie mogła uratować gospodarzy.
   Miami było o włos od finału NBA w pierwszym roku funkcjonowania drużyny z Shaqiem O'Nealem. - Prawie nam się udało - kwaśno stwierdził Shaq. - Dobrze graliśmy, walczyliśmy, lecz Detroit wykazało się większą rutyną.
   Problem tej serii nieoczekiwanie stanowił nie Shaq, a Wade. Doznał kontuzji żeber. Bez niego Żar przegrał szóste spotkanie, a z nim, ale nie w pełni sił, poddał też decydujące starcie.
   Tłoki, jak na obrońców tytułu przystało, zachowały zimną krew. - Ani na moment nie wpadliśmy w panikę - chwalił podopiecznych coach Larry Brown. - Każdy z nas ufa każdemu - dodał Billups. Detroit jest najbardziej wypróbowanym zespołem NBA. Ma aż 8 zawodników, którzy w najważniejszych chwilach wiedzą, jak poprowadzić sprawę do szczęśliwego końca.
   Walka o pierścienie rozpocznie się w piątek nad ranem czasu polskiego. Gospodarzem meczów nr 1, 2 i ewentualnie 6, 7 będzie San Antonio, pozostałych - Detroit. Seria potrwa najdalej do 24 czerwca. (MARO)

FinaŁ Wschodu

Miami - Detroit 82-88 (3-4, awans Detroit): O'Neal 27, Wade 20, Haslem 13 i 10 zb., E. Jones 10 - Hamilton 22 i 7 as., R. Wallace 20, Billups 18 i 8 as., Prince 13.

FinaŁ Zachodu

San Antonio - Phoenix 4-1 i awans San Antonio.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie