To jest Dom - nie noclegownia czy schronisko

Redakcja
Dostawa wyposażenia dla Domu Fot. Anna Szopińska
Dostawa wyposażenia dla Domu Fot. Anna Szopińska
Jest ich teraz - na początku - trzech, ale może być trzydziestu, a nawet trzydziestu pięciu. Ci trzej to pierwsi pensjonariusze Domu Readaptacyjno-Kryzysowego w Lipnicy Wielkiej - Winiarczykówce.

Dostawa wyposażenia dla Domu Fot. Anna Szopińska

POWIAT NOWOTARSKI. Dla nas najważniejszy jest człowiek - również ten psychicznie "zajechany"

Dopiero co rozpoczął on działalność i chce przyjąć pod swój dach bezdomnych - nie patrząc na ostatnie miejsce zameldowania. Oferuje ponadto profesjonalną terapię odwykową. Docelowo inicjatorzy nie wzbraniają się nawet przed uruchomieniem izby wytrzeźwień, jeśli będzie taka potrzeba.

Dom Readaptacyjno-Kryzysowy mieści się w dawnej placówce Straży Granicznej, na dawnym przejściu granicznym między Polską a Słowacją Winiarczykówka - Bobrow. Jeśli zapomnieć, że przebiega tędy orawski biegun zimna, a w jarmarkowe dni przejeżdża mnóstwo słowackich samochodów - zakątek jest urokliwy i spokojny. Wcale nowy i przestronny budynek dostała od starosty w bezpłatne użyczenie na trzy lata Chrześcijańska Misja Społeczna Teen Challenge Polska. Docelowo Teen Challenge zamierza wykupić ten obiekt.

Janusz Górnicki, szef ośrodka i terapeuta, podjął odważną decyzję o przeniesieniu się tu z żoną i dwoma małymi synami, porzucając "ciepłą posadkę" i ładne mieszkanie na drugim końcu Polski, bo na Pomorzu. - We wszystkim, co się wokół tej sprawy dzieje, widzę palec Boży - mówi i wierzy, że tak będzie nadal, choć na razie w zbiornikach z olejem opałowym widać już dno, mróz trzyma tęgi, a kubatura obiektu jest niemała.

Placówkę Straży Granicznej gmina wzniosła w 2002 r., lecz przejście dla małego ruchu przygranicznego, będące alternatywą dla częstokroć zakorkowanego tirami Chyżnego, funkcjonowało tu zaledwie trzy lata. Potem bez powodzenia próbował w tym miejscu rozwinąć jakąś działalność pewien przedsiębiorca. W końcu zaglądały tu najwyżej grupy mobilne celników, prowadzące wyrywkowe kontrole. Nie mając pomysłu na zagospodarowanie całkiem pokaźnego obiektu, gmina przekazała go staroście. Od nowotarskiego starosty właśnie pozyskała go Misja Teen Challenge, proponując wpierw odpłatną dzierżawę. Gdy jednak przedstawiła swoje cele - starosta zdecydował się użyczyć Misji spadek po pogranicznikach nieodpłatnie.

Budynek miał jednak charakter administracyjny, czyli miał np. 16 toalet i tylko 2 prysznice, a kuchni nie było wcale. W prace adaptacyjne "na dzień dobry" trzeba było zainwestować ok. 20 tys. zł i jest to dopiero początek niezbędnych nakładów. Rodzina Górnickich mocno główkowała, jak w pomieszczeniach ze skosami na poddaszu urządzić mieszkanie.

Elementarne wyposażenie pochodzi z darów, a produkty spożywcze - z Banku Żywności, jako że Teen Challenge jest organizacją pożytku publicznego. Janusz Górnicki już nawiązał miejscowe kontakty, dzięki temu np. mieszkańcy dawnej placówki SG mają dowożony gorący posiłek z gospody w Jabłonce - zupa z wkładką jest tak "syta", że można z niej zrobić jeszcze drugie danie, dogotowując makaron. Herbatę oraz kanapki rano i wieczoremr pensjonariusze przygotowują sobie sami, w kuchni zrobionej z dwóch pomieszczeń sanitarnych.

Najbliższy ośrodek Misji Teen Challenge znajduje się w Cieszynie i ukierunkowany jest na przywracanie społeczeństwu ludzi opuszczających zakład karny. Dom w Winiarczykówce służyć ma natomiast bezdomnym i oferuje - oprócz wyżywienia i noclegu - profesjonalną terapię odwykową w ośrodku w Łękini (bez dwuletniej kolejki) oraz opiekę duchową.
- To nie miała być noclegownia ani schronisko, tylko Dom, bo naprawdę chcemy tu stworzyć ognisko domowe - mówi Janusz Górnicki. - Teen Challenge nie nawraca ludzi, bo jest to wolny wybór każdego, ale służymy, jeśli ktoś chce coś usłyszeć na temat Biblii. Dla nas najważniejszy jest człowiek. Ten psychicznie "zajechany jak koń szmaciarza" równie ważny jak prezydent. Chodzi o to, aby go przywrócić społeczeństwu. Środki na bezdomnych w państwie są i już moją rolą jest, aby je dla tych ludzi pozyskać.

W tym celu z Domu w Winiarczykówce poszły już oferty do miejskich i gminnych ośrodków pomocy społecznej w powiecie. Miejsc dla bezdomnych na razie jest 20, czyli tyle, ile tapczanów do spania. Ale obiekt może pomieścić 30, a nawet 35 osób, jeśli uda się zdobyć piętrowe łóżka. Na razie przebywającym tu muszą wystarczyć tapczany i wieszaki, bo szaf i szafek jeszcze nie ma, choć dobrzy ludzie dali im już trochę domowych sprzętów.

Jak wskazują doświadczenia Misji, przywracanie pensjonariuszy społeczeństwu może trwać pół roku, ale może i trzy lata. W tym czasie nawet najbardziej "zajechani" psychicznie uczą się wszystkiego - od czynności higienicznych i nawyku sprzątania, po jakiś użyteczny zawód. Trzech, którzy jako pierwsi trafili pod ten dach, to ludzie stosunkowo młodzi - w wieku od trzydziestu paru do pięćdziesięciu lat. Jeszcze dla nich nie jest za późno na rozpoczęcie życia od nowa.

"Schody" zaczynają się zwykle, gdy przychodzi konieczność zdobycia normalnego zatrudnienia, ale Janusz Górnicki poczynił już rozeznanie w okolicy i wie, jakie zakłady będą powstawać, a które rozszerzać swoją działalność. - Jeśli miałem się tu znaleźć, to widocznie jest coś zrobienia i nie zginiemy... - stwierdza.

Anna Szopińska

anna.szopinska@dziennik.krakow.pl

TEEN CHALLENGE

Jest to ewangeliczny, chrześcijański program terapeutyczny i sieć chrześcijańskich centrów socjalnych. 12-18 miesięczny program przeznaczony jest dla narkomanów, alkoholików, członków gangów, prostytutek, ludzi z problemami. Misja została założona w roku 1958 przez pastora Davida Wilkersona, który pracował wśród młodzieży i ludzi z marginesu społecznego w Nowym Jorku. W Polsce działały do tej pory trzy ośrodki Teen Challenge: w Broczynie oraz filia w Łękini i Ośrodek Kryzysowy w Cieszynie. Do tego dochodzi kilka punktów konsultacyjnych, m.in. w Ciesznie oraz Żorach, a także sieć tzw. CoffeeHouse'ów - są to punkty przyjęciowe, skupiające grupy osób udzielających bezpośredniej pomocy uzależnionym i wspierających ich w załatwianiu formalności przy ubieganiu się o miejsce w ośrodku stacjonarnym. Teen Chalenge podaje, że 70-86 procent uczestników ich programów, uzależnionych od narkotyków, zostało uwolnionych od tego nałogu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie