18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

To już dwunasta wigilia

BARBARA ROTTER-STANKIEWICZ
Do stołu podawały tradycyjnie wolontariuszki - uczennice Gimnazjum im. św. Brata Alberta FOT. BARBARA ROTTER-STANKIEWICZ
Do stołu podawały tradycyjnie wolontariuszki - uczennice Gimnazjum im. św. Brata Alberta FOT. BARBARA ROTTER-STANKIEWICZ
Udostępnij:
GDÓW. Około 120 mieszkańców z różnych stron gminy spotkało się w sobotnie przedpołudnie przy świątecznym stole. Dla wielu z nich to jedyny uroczysty moment w tych dniach.

Do stołu podawały tradycyjnie wolontariuszki - uczennice Gimnazjum im. św. Brata Alberta FOT. BARBARA ROTTER-STANKIEWICZ

Gościny seniorom, osobom samotnym i niepełnosprawnym udzieliło Gimnazjum im. św. Brata Alberta. O to, co na stołach, zatroszczyły się panie ze szkolnej kuchni, które w sobotę pracowały od 6 rano. Pomagało im dzielnie 12 wolontariuszek, uczennic gimnazjum. Dyrektor szkoły Jan Zawała mówił, że już w piątek młodzież i pracownicy przygotowali stoły dla gości.

- Nie żal mi sobotniego przedpołudnia na taką pracę, bo lubię robić coś dla innych - stwierdziła z uśmiechem Weronika. W wigilijnym spotkaniu pomaga pierwszy raz, bo chodzi dopiero do I klasy.

Trzeba się było sporo napracować i w kuchni, i w jadalni, by podać barszcz z uszkami, rybę z ziemniaczkami, groch z kapustą, polewkę z suszonych śliwek, ciasta, kawę i herbatę.

Zanim rozpoczęto wigilijny posiłek, harcerze z Marszowic zapalili - od Betlejemskiego Światełka - świece na stołach. Rozległy się kolędy i w wykonaniu chóru "Serenada". Nie zabrakło i poezji.

Był czas na modlitwę, dzielenie się opłatkiem i życzenia, które składali seniorom: ks. dziekan Paweł Sukiennik, wójt Zbigniew Wojas i szef Rady Gminy Tadeusz Ciężarek.- Cieszymy się, że widzimy się z wami co najmniej dwa razy w roku. Te spotkania mobilizują nas, by się uważniej przypatrywać, czego potrzebujecie - powiedział przewodniczący.

Że tak jest, świadczy choćby to, że świąteczne spotkania, finansowane przez gminę, odbywają się już od 2002 roku.

Pani Helena z Gdowa była na takiej wigilii kolejny raz. - Jestem zadowolona, że przyszłam. W domu jestem sama. Mąż umarł 20 lat temu, jedna córka mieszka za granicą, druga pod Krakowem, syn jest księdzem - opowiada. - Na Wigilię będę u córki, ale tu mogę spotkać znajomych, porozmawiać.

Dla wielu innych to spotkanie było jednak jedynym świątecznym wydarzeniem. Łamiąc się opłatkiem, życzyli sobie wzajemnie przede wszystkim zdrowia i tego, by mimo wszystko nie czuli się samotni. Nie tylko od święta, ale także na co dzień.

brotter@dziennik.krakow.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie