To już pewne, Comarch Cracovia zagra o medal mistrzostw Polski

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Comarch Cracovia - Energa Toruń Andrzej Banaś
Comarch Cracovia przystąpiła do fazy play-off z 6. miejsca i po wygranej 5:1 z Energą Toruń (3. lokata) wyeliminowała ją z dalszej rywalizacji, wygrywając serię do czterech zwycięstw 4:2. Teraz zagra w półfinale z GKS Tychy.

Dobry początek Comarch Cracovii

Comarch Cracovia stanęła przed drugą szansą, by postawić kropkę nad i” to znaczy zakończyć ćwierćfinałową rywalizację z torunianami i szykować się do półfinałowej batalii z GKS Tychy. W kilku wcześniejszych meczach krakowianie mieli problemy z koncentracją na początku spotkania. Tym razem nie popełnili tego błędu, mało tego, po wpadce Orłowa, który zgubił krążek przed bramką, Tiala wyłuskał krążek i precyzyjnym strzałem po lodzie pokonał Svenssona. Goście od razu ruszyli do odrabiania strat, ale Pieriewozczikow spisywał się bez zarzutu. Groźnie było w 10 min gdy Nowożyłow był sam na sam z bramkarzem, ale nie oddał strzału. W rewanżu uderzenie Murphy’ego odbił golkiper. Krążek znalazł się w siatce torunian w 13 min, ale sędziowie po analizie wideo nie uznali trafienia Murphy’ego, odgwizdując spalonego w polu bramkowym. W rewanżu Pieriewozczikow broni strzał Osipowa. Potem gospodarze musieli bronić się 4 na 5 i udało im się zachować czyste konto. Przed końcem tercji groźną akcję przeprowadził Nowożyłow, ale bramkarz odbił jego strzał.

Przewagi "Pasów"

Na początku II tercji odezwała się stara przywara „Pasów” - brak koncentracji - z linii niebieckiej uderzył Orłow i wrzucił krążek do siatki. Potem Cracovia grała w przewadze przez 4 minuty i nie wykorzystała tego okresu. Gra stała się szybsza, oba zespoły postanowiły podjąć ryzyko. Po kontrze Murphy wymanewrował obronę, ale strzelił w boczną siatkę. Kolejna gra w przewadze gospodarzy zaowocowała bramką, w zamieszaniu krążek do siatki wepchnął Welsh dobijając strzał Ignatowicza. „Pasy” przycisnęły torunian, których od utraty gola uratował słupek po strzale Tiali. Z kolei w 40 min rosyjski bramkarz Cracovii uratował zespól po strzale Smirnowa.

Gole do pustej bramki

W 46 min gospodarze przechylili szalę tego wyrównanego meczu na swoją korzyść. Po rajdzie Kapicy gości jeszcze się obronili, ale sekundy później Sołowjow pokonał Svenssona. W 51 min bardzo bliski podwyższenia wyniku był Kapica, ale nie trafił w bramkę. Potem został odesłany na ławkę kar, a gdy już wrócił do gry, zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem. Po chwili golkiper odbił strzał Sołowjowa. W 58 min goście wycofali bramkarza. Zemściło się to na nich natychmiast – Tiala ulokował krążek w pustej bramce! To zamknęło mecz. Ale jeszcze „Pasy” zdobyły kolejnego gola do pustej bramki!

Comarch Cracovia – Energa Toruń 5:1 (1:0, 1:1, 3:0)
Bramki: 1:0 Tiala 4, 1:1 Orłow (Sierguszkin, Nowożiłow) 21, 2:1 Welsh (Ignatowicz, Kapica) 31, 3:1 Sołowjow (Kapica) 46, 4:1 Tiala (Saur) 58, 5:1 Kapica 59.
Cracovia: Pieriewozczikow – Dudas, Ignatowicz, Sołowjow, Welsh, Kapica – Kostromitin, Kamiński, Oksanen, Nemec, Tiala – Gutwald, Doherty, Murphy, Goodwin, Ferrara – Gula, Saur, Brynkus, Jezek, Csamango.
Sędziowali: M. Baca, P. Pyrskała. Kary: 18 (w tym 10 min dla Dudasa) -20 (w tym 10 min dla Szkodienki) min. Stan rywalizacji w play-off (do 4 zwycięstw): 4:2.

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Materiał oryginalny: To już pewne, Comarch Cracovia zagra o medal mistrzostw Polski - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie