To może być narciarska rewolucja. PZN też weźmie w niej udział?

Przemysław Franczak
Przemysław Franczak
Michał Kłusak
Michał Kłusak Andrzej Banaś
Treningi z medalistą olimpijskim i opieka byłego trenera norweskich gwiazd. Polscy alpejczycy będą ćwiczyć w międzynarodowej grupie. Jest duża szansa, że Polski Związek Narciarski wesprze tę inicjatywę. Jeśli pomysł wypali, to może być zupełnie nowy początek w naszym narciarstwie zjazdowym.

- Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było - podkreśla z dumą Mariusz Kłusak, dyrektor sportowy nowej międzynarodowej grupy, której liderem będzie Jan Hudec, brązowy medalista olimpijski sprzed trzech lat w supergigancie i wicemistrz świata z 2007 roku w zjeździe. Przy Czechu swoje umiejętności mają podnosić polscy alpejczycy, m.in. Michał Kłusak, Maciej Bydliński i Paweł Babicki. Zawodnicy będą trenować według programu norweskiej kadry - „Ironman”, którego współtwórcą jest pochodzący z Polski Jan Wojtaszek. On sam będzie też w ekipie kimś w rodzaju trenera-konsultanta. Bardzo możliwe, że ta - na razie w całości prywatna - inicjatywa pociągnie za sobą całe polskie narciarstwo zjazdowe.

Sprawa jest świeża, stworzenie grupy zadekretowane zostało w Zakopanem w ostatni weekend, ale na projekt bardzo przychylnie spojrzał Polski Związek Narciarski. Wiceprezes Andrzej Kozak, odpowiedzialny w związku za alpejczyków, o szczegółach na razie mówić nie chce, wszystko jednak zmierza do tego, aby w oparciu o grupę Kłusaka działała kadra narodowa.

- W środę na posiedzeniu zarządu PZN przedstawiłem wstępne założenia - zdradza Kozak. - Czas na uporządkowanie tego tematu dajemy sobie do 10 maja. Chciałbym, żebyśmy w narciarstwie zjazdowym wreszcie skończyli z działaniami na takich partyzanckich zasadach jak dotychczas.

Pierwsze konkrety już są: po świętach w Krakowie pojawi się Wojtaszek. Z Kozakiem i prezesem Apoloniuszem Tajnerem będzie rozmawiał o nawiązaniu współpracy i perspektywach rozwoju. Gra jest warta świeczki - przez trenerskie portfolio Norwega przewijają się takie gwiazdy jak Kjetil Andre Aamodt, Lasse Kjus i Aksel Lund Svindal.

To mogłaby być naprawdę dobra zmiana u polskich alpejczyków. Nie tylko od strony sportowej. Nowe otwarcie i połączenie sił pomogłoby zakopać podziały w środowisku i wygasić niektóre konflikty. Do tej pory PZN był bardzo ostro krytykowany, m.in. przez Bydlińskiego, za sposób, w jaki traktuje narciarstwo zjazdowe. Teraz pojawia się szansa na przełom.

- Wszyscy skorzystaliby na tak szerokiej współpracy - uważa Mariusz Kłusak, który do tej pory robił wszystko na własną rękę i za własne pieniądze. A w domu ma całą drużynę, bo na nartach jeździ trójka jego dzieci: Michał, Jakub i Magdalena (teraz ma zamiar kończyć karierę). Z Wojtaszkiem kooperują już od pięciu lat. I to się nie zmieni, niezależnie od ustaleń z PZN. Stworzenie grupy z 35-letnim Hudecem (największe sukcesy odnosił startując w barwach Kanady, ale teraz reprezentuje naszych południowych sąsiadów) ma być wejściem na nowy poziom. Zwłaszcza dla 26-letniego Michała, najlepszego w tej chwili polskiego alpejczyka w konkurencjach szybkich. Trenować z nimi mają też m.in. 31-letni Chorwat Natko Zrncić-Dim (pięć razy stał na podium PŚ) i 24-letni Serb Marko Vukicević. Za przygotowanie do zjazdów i supergigantów ma odpowiadać Czech Ondrej Bank, też znana postać.

Każdy coś wnosi: trenerów, doświadczenie, kontakty. Podział obowiązków ustalano przez trzy dni podczas spotkania w Zakopanem.

- Działanie w takiej grupie ułatwia wiele spraw choćby w kwestii logistyki, rezerwacji tras - wyjaśnia Kłusak-ojciec. - Już sama współpraca z Hudecem otwiera przed nami nowe drzwi. Sportowe korzyści są oczywiste, bo to możliwość trenowania w szerokiej grupie, ze świetnymi alpejczykami. Zresztą to działa w obie strony, bo tacy sportowcy jak Czech potrzebują nowych bodźców, kopnięcia z dołu, więc chcą się łączyć z takimi zawodnikami jak Michał czy Vukicević, którzy są na fali wznoszącej.

Pierwsze zgrupowanie nowej ekipy zaplanowano na początek maja w austriackim Kaunertal.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Materiał oryginalny: To może być narciarska rewolucja. PZN też weźmie w niej udział? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.