To nie ostatni sezon

JEC
Udostępnij:
Z wielobojowych mistrzostw świata wrócił Paweł Zygmunt. Tym razem bez sukcesów.

- Apetyty były większe?

   - Wiem o tym, ale już z Polski wyjeżdżałem z obawami - mówił Paweł Zygmunt Erbet Nowy Sącz-Krynica. - Podczas mistrzostw kraju w Warszawie, w ostatnim dniu zresztą, nabawiłem się zapalenia korzonków nerwowych. Próbowałem się leczyć. Jednak ból i zaległości treningowe pokazały, że nie da się walczyć o wysokie miejsca. Ale to przecież nie jest mój ostatni sezon. Zamierzam jeszcze jeździć do Olimpiady. Dzięki firmie Erbet i Red Bull, mogę spokojnie planować przygotowanie do kolejnego sezonu oraz starty.
   - Przed rokiem były medale. Co dalej?
   - Miałem ochotę na powtórzenie wyników. Nie udało się. Jednak już niedługo odbędą się Mistrzostwa Świata na dystansach, gdzie spróbuję powalczyć. Dla mnie najważniejsze będzie 5000 m i 10000 m. Teraz wezmę udział w zawodach z cyklu Pucharu Świata, po których będę wiedział, w jakim miejscu jestem. Później, czyli za dwa tygodnie, wylot do Seulu, gdzie odbędą się Mistrzostwa Świata. Na miejscu będę kilkanaście dni przed zawodami. Mam nadzieję, że aklimatyzacja przebiegnie bez kłopotów. (JEC)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie