Tomasz Marczyński zaprasza na Wyścig do Puszczy Niepołomickiej [ZDJĘCIA]

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zaktualizowano 
Tomasz Marczyński wraz zuczestnikami pierwszej edycji Wyścigu. Druga zacznie się w sobotę o godz. 11.11 w Niepołomicach Anna Kaczmarz
Tomasz Marczyński, kolarz Lotto Soudal, wychowanek Krakusa bbc Czaja Swoszowice, w sobotę w Niepołomicach organizuje wyścig dla amatorów.

- W ubiegłym roku, podczas pierwszej edycji Wyścigu wszystko się udało, chyba nawet przerosło to pańskie oczekiwania.

- Tak, wszystko było w porządku. Mam nadzieję, że druga edycja będzie jeszcze lepsza. Zapisało się ponad 600 osób.

- To była pańska inicjatywa, by zorganizować taka imprezę, czy wzorował się pan na kimś?

- Spotkaliśmy się fajną grupą z Grześkiem Mikułą, który zajmuje się moimi sprawami w Polsce oraz moim znajomym Jankiem Rogatką i ktoś rzucił hasło – zorganizujmy wyścig!

- Puszcza Niepołomice, gdzie odbywa się impreza to naturalne miejsce, bo mieszka pan niedaleko w Małej Wsi.

- Tak, poza tym Niepołomicom też spodobał się ten pomysł. Serdecznie dziękuję władzom miasta za to. Dla Niepołomic to chyba najważniejsza impreza w roku, zresztą zostaliśmy w ubiegłym roku wyróżnieni za najlepsza imprezę w powiecie.

- Planuje pan jakąś niespodziankę?

- Trasa się nie zmieniła, jedynie będzie dodatkowy pomiar na odcinku szutrowym. Organizujemy też dla dzieci miasteczko rowerowe, by mogły się zapoznać z przepisami ruchu drogowego, by mogły zdobyć kartę rowerową. Zwycięzcy dostaną nagrody. Mamy wielu sponsorów, np. Soudal, Tissot i mnóstwo innych. Wartość nagród we wszystkich kategoriach to 60 tys. zł. Czasem dla wyścigach dla zawodowców nie ma takiej puli. Można będzie wygrać też nagrodę w wyniku losowania w imprezie podsumowującej sezon.

- Pańscy koledzy z grupy Lotto Soudal też organizują takie imprezy?

- Obiło mi się o uszy, że chyba Tim Wellens miał w ubiegłym roku coś w rodzaju kryterium, ale nie znam szczegółów.

- Jest pan już zmęczony sezonem?

- Nie, skończyłem Vueltę a Espana w dobrej dyspozycji, byłem w czołówce, pomagałem Carlowi Fredrikowi Hagenowi obronić miejsce w pierwszej dziesiątce. Próbowałem na kilku etapach zabrać się w jakiś odjazd, raz mi się udało, ale wtedy ucieczka nie miała szans powodzenia. W ostatnim tygodniu skupiłem się już na pomocy. Po Vuelcie trenowałem w Hiszpanii, by utrzymać formę. Wellens poprosił mnie, bym pojechał z nim klasyki, które są w przyszłym tygodniu we Włoszech więc czekają mnie trzy starty wraz z Giro di Lombardia. Potem udam się do Chin na wyścig etapowy, ostatni w kategorii World Tour. 21 października zakończę więc sezon, chyba najdłuższy w mojej karierze. Zacząłem na początku stycznia w Australii, a więc jeździłem przez 10 miesięcy.

- Wracając do Vuelty, to jeden z etapów miał nieprawdopodobną średnią, ponad 50 km/h. Pewnie i pana zaskoczyło to tempo?

- Wszystko zależy od wiatru. Wszyscy byli przygotowani na to, że będzie to etap na rantach. Jechałem w czołowej grupie, ale miałem defekt roweru, a mój samochód techniczny jechał daleko. Był to bardzo szybki etap, takie są odcinki w części Hiszpanii, gdzie jest odsłonięty teren.

- Jest pan w ogóle zadowolony z sezonu?

- Tak zacząłem w Tour Down Under, potem była Andaluzja i dobra praca, następnie najlepsza wiosna jeśli chodzi o ardeńskie klasyki. Na jednym z nich - Fleche Wallone - atakowałem nawet na ostatnich kilometrach. Grupka doszła mnie dopiero na 5 km przed metą. Potem trochę odpocząłem, w Tour de Pologne była bardziej agresywna jazda, choć nie na „generalkę”. We Vuelcie nie miałem okazji zabrać się w ucieczkę, która skończyłaby się powodzeniem, ale ogólnie z sezonu jestem zadowolony.

- Cieniem kładzie się na pewno tragiczny wypadek Bjoerga Lambrechta, z drugiej strony inny z pańskich kolegów – Karol Domagalski wyszedł z podobnego wypadku.

- Rozmawiałem z nim w niedzielę, miałem taki pomysł, by Karol był honorowym starterem Wyścigu, ale ma infekcję i nie może wyjść z domu. Cieszę się, że powraca do zdrowia, będziemy mu chcieli pomóc w dojściu do zdrowia, zorganizować też jakąś aukcję.

- Pana kontrakt z Lotto wiąże jeszcze przez rok?

- Tak. Przyszły sezon zacznę pewnie później. Może pojadę Giro d’Italia, w grudniu będę zastanawiał się nad kalendarzem.

- W światowym peletonie następuje zmiana warty – wygrywają coraz młodsi, choćby Egan Bernal, 22-letni triumfator Tour de France, Tadej Pogacar był 3. na Vuelcie.

- „Stara gwardia” jednak się nie poddaje, choć na każdego przychodzi czas.

Czytaj także

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Materiał oryginalny: Tomasz Marczyński zaprasza na Wyścig do Puszczy Niepołomickiej [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3