Transfery powrotne z nadziejami

BK
Sprawa transferu Tomasza Szczepanika do MKS Trzebinia-Siersza jest już przesądzona. Prawdopodobnie nie będzie to jedyny powrót do Trzebini. Do gry w tym klubie ponownie przymierza się Damian Lickiewicz.

PIŁKA NOŻNA. Pierwszy zespół MKS Trzebinia-Siersza gra sparingi, a juniorzy młodsi zostali wicemistrzami Małopolski

Obaj trenują i grają sparingi. W ostatnich grach kontrolnych rywalami trzebinian byli IV-ligowcy Sparta Kazimierza Wielka z grupy świętokrzyskiej i Czaniec przedstawiciel śląskiego futbolu. W tym pierwszym sprawdzianie trener MKS Jacek Pająk zagrał na dwa składy. W pierwszej połowie wystawił podstawową kadrę i Trzebinia prowadziła 1-0 po golu Jana Boguckiego. Po zmianie stron szansę gry dostali pozostali zawodnicy, w tym młodzież i ta część zakończyła się wynikiem 0-6.

Z Czańcem był remis 1-1, a bramkę dla MKS zdobył Dominik Rolka. - W tych meczach jesteśmy na etapie próbowania różnych ustawień, szukamy optymalnych wariantów. Przy okazji na poszczególnych pozycjach sprawdzam nie tylko jednego zawodnika. Musimy być przygotowani na wypadek kartek czy kontuzji, żeby z powodu absencji tego czy innego piłkarza jakość gry naszej drużyny nie straciła. Stąd podczas sparingów dokonuję różnych rotacji - mówi trener Pająk.

Oba spotkania odbyły się na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Strzemieszycach. Tam też trzebinianie mają zaplanowany kolejny sprawdzian z kolejnym śląskim IV-ligowcem Zagłębiakiem Dąbrowa Górnicza. Ten mecz odbędzie się w nadchodzącą sobotę, a tydzień potem w ostatniej grze kontrolnej rywalem MKS będzie Zapora Porąbka, także przedstawiciel IV ligi śląskiej.

- To spotkanie planujemy zagrać już na naturalnym boisku. Pogoda jest sprzyjająca, warunki do gry powinny być dobre. Z Zagłębiakiem okazję, by się pokazać będą mieli jeszcze wszyscy, ale w ostatnim meczu z Zaporą chciałbym wystawić już skład zbliżony do optymalnego - mówi szkoleniowiec MKS.

Liczy, że w tym składzie obok już załatwionego Tomasza Szczepanika będzie także Damian Lickiewicz. Obaj grali już w Trzebini, skąd przeszli do Przeboju Wolbrom. Teraz postanowili wrócić i w Trzebini nie ukrywają związanych z tym nadziei. Tym bardziej, że trener Pająk nie będzie mógł liczyć na dwóch podstawowych zawodników Mariusza Rogalskiego i Łukasza Bartusia. Pierwszy jest w trakcie rehabilitacji po urazie doznanym jesienią, a drugi leczy kontuzję.

W Trzebini liczą także na młodzież, która znów pokazała się z dobrej strony. W miniony weekend juniorzy młodsi, prowadzeni również przez trenera Pająka wywalczyli tytuł halowego wicemistrza Małopolski. W pierwszym meczu pokonali Cracovię 1-0 po golu Jakuba Pająka, a przecież krakowianie regularnie grają w hali balonowej na Wielickiej, gdzie rozgrywany był turniej. W drugim spotkaniu MKS okazał się lepszy od Grodu Podegrodzie, zwyciężając 1-0, a autorem bramki był Marcin Kalinowski. Obaj zdobywcy goli są w kadrze pierwszego zespołu.

Po tych dwóch zwycięstwach trzebinianie, mając zapewniony udział w finale, ulegli Unii Tarnów 1-3. W decydującym meczu turnieju piłkarze MKS zmierzyli się z Sandecją Nowy Sącz, przegrywając 0-1 po samobójczym trafieniu.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie