Trener Romy po porażce na Camp Nou: Sędzia pomógł Barcelonie

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Daniele De Rossi (z prawej, Roma) wpakował piłkę do własnej bramki, usiłując przeszkodzić Lionelowi Messiemu w dojściu do niej
Daniele De Rossi (z prawej, Roma) wpakował piłkę do własnej bramki, usiłując przeszkodzić Lionelowi Messiemu w dojściu do niej AFP/EAST NEWS
Liga Mistrzów. - W rewanżu będzie trudno nam odrobić straty, ale na pewno byłoby nam łatwiej, gdyby sędzia nie gwizdał na korzyść "Barcy" – powiedział po ćwierćfinałowym meczu na Camp Nou trener Romy Eusebio di Francesco (jego drużyna przegrała z Barceloną 1:4).

Zdaniem szkoleniowca rzymian, holenderski arbiter Danny Makkelie sprzyjał gospodarzom, nie dyktując przeciwko nim dwóch rzutów karnych, za (rzekome?) faule na Edinie Dżeko i Lorenzo Pellegrinim.

- De Rossi popełnił błąd, takie rzeczy się zdarzają. Manolas też miał pecha (obaj trafili do własnej bramki – przyp.). Na pewno jest w tym nasza wina, ale Barcelona jest za dobra, żeby pomagali jej jeszcze sędziowie – przekonywał di Francesco.

Jego zdaniem, wynik jest niesprawiedliwy, także i dlatego, że Roma rozegrała dobry mecz, a ukarana została za popełnione błędy.

- My chcemy nadal marzyć. W rewanżu musimy świetnie zagrać, nie poddawać się i pokazać, że porażka 1:4 była niesprawiedliwa – zaznaczył trener Romy.

Z jego argumentację nie zgodził się napastnik Barcelony Luis Suarez (zdobył gola w Lidze Mistrzów po... 392 dniach przerwy).

- Gdybyśmy nie przedostawali się w pole karne dzięki kombinacyjnej grze, gole by nie padały. Wynik meczu nie jest wypaczony – zaznaczył Suarez.

W podobnym stylu wypowiedział się trener „Barcy” Ernesto Valverde: - Jeśli nie zbliżamy się do bramki rywali, gole nie padają. Jest nam obojętne, jak je uzyskujemy. Co mamy poradzić na to, że przeciwnik trafia do własnej bramki?

W tej edycji Ligi Mistrzów Barcelona „zdobyła” już pięć bramek po samobójczych uderzeniach jej rywali.

Na Camp Nou w LM „Blaugrana” nie przegrała już od 26 meczów (24 zwycięstwa i 2 remisy). Ostatniej porażki u siebie doznała w 2013 roku, gdy w półfinale pokonał ją Bayern Monachium 3:0.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie