Trener "Szarotek" wściekły na zawodników

mz
HOKEJ. W pierwszym spotkaniu rywalizacji o prawo gry o 5. miejsce, MMKS Podhale uległo w Gdańsku Stoczniowcowi. Decydujący o zwycięstwie gospodarzy gol padł 17 sekund przed końcem dogrywki. Stoczniowiec Gdańsk - MMKS Podhale Nowy Targ 4-3 po dogrywce (0-1, 3-2, 0-0, 1-0)

0-1 Jastrzębski 7, 1-1 Wróbel 22, 2-1 Jankowski 24, 2-2 Dutka 27, 3-2 Drzewiecki 37, 3-3 Dutka 39, 4-3 Skrzypkowski 65. Sędziował Włodzimierz Marczuk z Torunia. Kary: 26-26 min. Stan play-off (do 3 zwycięstw) 1-0.

Stoczniowiec: Odrobny - Kostecki, M. Rompkowski, Jankowski, Ziółkowski, Strużyk - Kwieciński, Skrzypkowski, Chmielewski, Wróbel, Drzewiecki - Smeja, Kabat, Steber, Skutchan, Janecka oraz Pesta, Marzec.

MMKS Podhale: Rajski - K. Kapica, Łabuz, Baranyk, Bryniczka, Różański - Dutka, Bakrlik, Kapica, Kolusz, Kmiecik - Sulka, Michalski, Neupauer, Bomba oraz Gaj, Tyla, Jastrzębski.

Przewagę z I tercji goście, mimo licznych okazji, potwierdzili tylko jedną bramką, zdobytą w 6 min przez Jastrzębskiego po akcji z Tylką. W drugiej części spotkania Podhalan zgubiły wykluczenia. W 22 min na ławce kar przebywał Kmiecik, gdańszczanie wzorowo rozegrali "zamek" i Rajskiego z bliska pokonał Wróbel.

Po niespełna dwóch kolejnych minutach z kolei Bakrlik otrzymał karę i po chwili Jankowski dał Stoczniowcowi prowadzenie. W 27 min było 2-2. Tym razem to nowotarżanie mieli na lodzie o jednego zawodnika więcej i po zagraniu zza bramki Bakrlika, Odrobnego do kapitulacji zmusił Dutka. W końcówce drugiej tercji padły jeszcze dwa gole - po jednym z obu stron.

W ostatnich 20 minutach kibice bramek nie zobaczyli, choć okazji było sporo. Wygraną Podhalu mógł zapewnić w 55 min Baranyk. Niemal od połowy lodowiska jechał sam na bramkę Odrobnego, ale pokonać go nie potrafił. Chwilę wcześniej szansę mieli gdańszczanie, lecz Steber trafił w słupek. W dogrywce błąd nowotarskiej defensywy wykorzystał Skrzypkowski, który skutecznie dobił strzał Chmielewskiego.

- Jestem wściekły po tym meczu. W żadnym wypadku nie powinniśmy go przegrać. Już po pierwszej tercji powinniśmy prowadzić nie 1-0, lecz 3-0, a nawet 4-0. W drugiej tercji niepotrzebne kary wybiły nas z rytmu - powiedział trener MMKS Podhale, Jacek Szopiński.

Kolejne spotkanie tej pary - w piątek w Nowym Targu.

W innym meczu o miejsca 5-8: Ciarko KH Sanok - Pol-Aqua Zagłębie Sosnowiec 7-1 (2-0, 3-0, 2-1), play-off (do 3 zwycięstw): 1-0.

(MZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie