Trenerskim okiem

STM
Piłka nożna. W czasie weekendu, zespoły występujące w tarnowskiej klasie okręgowej rozegrały ósmą kolejkę spotkań.

Robert Sakowicz

O ocenę uzyskanych w niej rezultatów poprosiliśmy trenera lidera Jadowniczanki Jadowniki, Roberta Sakowicza.

- Kilka wyników uzyskanych w tej kolejce było dla mnie zaskoczeniem. Na pewno niespodzianką była wysoka wygrana Unii Les-Drób Niedomice z Tarnovią. Tarnovia jest bowiem solidnym zespołem, grającym twardą piłkę. Jest to przy tym jedyna dotąd drużyna, która zdołała nas pokonać. Zespół z Niedomic na początku sprawiał wrażenie mocnego, potem grał już słabiej. W końcu chyba jednak zaskoczył, a w odniesieniu zwycięstwa na pewno pomogła mu determinacja, jak i fakt, że tarnowianie praktycznie cały mecz grali w dziesięciu. Zaskoczył mnie również remis Dąbrovii z Radłovią. Dąbrovia po bardzo udanym początku zaczęła tracić punkty, nie wiem z czego to wynika. Radłovia jest wprawdzie dość groźna na wyjazdach i nieraz pokazała już, że jest w stanie odebrać punkty najlepszym, stawiałem jednak na zwycięstwo gospodarzy. Niespodziankę stanowiły dla mnie także rozmiary wyjazdowego zwycięstwa Ciężkowianki Ciężkowice w Pogórskiej Woli. W spotkaniu tym liczyłem na wygraną Ciężkowianki, która jest solidnym, dobrze ułożonym zespołem, grającym dobrze w obronie, nie spodziewałem się jednak, że drużynę tę stać będzie na strzelenie 6 bramek. Widać zawodnicy z Ciężkowic nauczyli się jednak już grać na wyjazdach. Bez niespodzianki obeszło się w meczu Wisły Szczucin z Drwinką Drwinia. Wydawało się, że solidnie wzmocnieni przed sezonem goście mogą postarać się o wygraną, Wisła udowodniła jednak, że złapała już właściwy rytm gry i jest dla mnie kandydatem do miejsca w czołowej trójce. Inny kandydat do awansu, Rylovia Rylowa dość szczęśliwie zwyciężył w Zbylitowskiej Górze. Rylovia ma w tym sezonie silny "przód", defensywa nie jest jednak jej najmocniejszą stroną. W meczu tym była jednak faworytem i zdobyła komplet punktów. Trudno mówić o zaskoczeniu również w przypadku wysokiej wygranej mocnej Zorzy Zaczanie ze słabym Piastem Łapanów. Powiem nawet więcej, przed meczem spodziewałem się, że zespół z Zaczarnia odniesie w tym spotkaniu wysokie zwycięstwo. Niespodzianki nie było również w meczu Pagenu Gnojnik z Wisłą Grobla. Pagen, podobnie jak zespół z Łapanowa, gra w tej rundzie bardzo słabo. Mająca w składzie kilku doświadczonych zawodników Wisła miała być jednym z wiodących zespołów. Na razie ciuła wprawdzie punkty, ale jej zwycięstwo w Gnojniku było absolutnie przewidywalne. Jeżeli chodzi o nasz mecz z Iskrą Łęki, byliśmy w nim zdecydowanym faworytem i na boisku było to wyraźnie widoczne. Muszę jednak powiedzieć, że Iskra to zespół dysponującymi bardzo dobrymi warunkami fizycznymi i przy stałych fragmentach gry goście byli groźni. W pierwszej połowie ani razu nam wprawdzie nie zagrozili, ale na początku drugiej części spotkania mogli nas solidnie skarcić. Szybko złapaliśmy jednak właściwy rytm i wygraliśmy wysoko. Graliśmy przy tym dużo piłką, a bramki padły nie po jakichś przypadkowych akcjach, ale po wypracowanych sytuacjach. Cieszy mnie fakt, że zagraliśmy dużo lepiej niż tydzień temu z Ciężkowianką. Fakt ten nastraja mnie optymistycznie przed czekającymi nas jeszcze ciężkimi meczami.

(STM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie