Tribolog z zawodu, twórca z zamiłowania

Tribolog z zawodu, twórca z zamiłowania

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Prof. Stanisław Pytko w miejscu, w którym stanie pomnik Jana Matejki. Fot. Paweł Stachnik

Prof. Stanisław Pytko w miejscu, w którym stanie pomnik Jana Matejki. Fot. Paweł Stachnik

Setki prac naukowych, dziesiątki uczniów i wychowanków, najwyższe osiągnięcia i uznanie w swojej dziedzinie zawodowej. Ale też liczne publikacje historyczne i turystyczne, podróże po świecie, inicjatywy artystyczne, a ostatnio zakończony sukcesem pomysł budowy w Krakowie pomnika Jana Matejki. A przecież to tylko mały wycinek życiowej aktywności prof. Stanisława Pytki.
Prof. Stanisław Pytko w miejscu, w którym stanie pomnik Jana Matejki. Fot. Paweł Stachnik

Prof. Stanisław Pytko w miejscu, w którym stanie pomnik Jana Matejki. Fot. Paweł Stachnik

Prof. Stanisław Pytko w miejscu, w którym stanie pomnik Jana Matejki. Fot. Paweł Stachnik

SYLWETKA. Życiowe pasje profesora Stanisława Pytki

- Urodziłem się w małym miasteczku Pacanów koło Buska-Zdroju - tak opowieść o sobie zaczyna prof.
Stanisław Pytko, uczony, dydaktyk, popularyzator nauki. W tym Pacanowie znanym z przygód Koziołka Matołka. Urodził się tam prawie 80 lat temu, 19 października 1929 r. Po wojennym dzieciństwie i zdanej w 1948 r. w Busku-Zdroju maturze, przyjechał do Krakowa studiować na ówczesnej Akademii Górniczej. Przyjechał i został na resztę życia.
- W liceum miałem bardzo dobrych nauczycieli przedmiotów ścisłych: z matematyki i fizyki. Fizyk na zajęcia szkolne przynosił w plecaku całe laboratorium, bo innego nie było. Może dlatego wybrałem studia techniczne. Gmach Akademii przy al. Mickiewicza zrobił na mnie - chłopcu z małej miejscowości - ogromne wrażenie, aż bałem się do niego wejść - opowiada profesor.
Nauka
Studia rozpoczął na Wydziale Elektromechanicznym. Po drugim roku przeczytał ogłoszenie o poszukiwaniu chętnych na stanowisko zastępcy asystenta. Zgłosił się i został przyjęty przez prof. W. Biernawskiego. Tak rozpoczęła się jego praca na AGH, która formalnie trwała - bagatela! - równe 50 lat (i jeden miesiąc - precyzuje profesor). Na uczelni pełnił kolejno funkcje od zastępcy asystenta do profesora zwyczajnego. Zaraz po studiach równolegle pracował w Centralnym Biurze Konstrukcji Maszyn i Urządzeń Odlewniczych. Był tam konstruktorem, projektantem, a pół roku przed zakończeniem pracy, kierownikiem budowy odlewni pionowego odlewania rur w Szprotawie.
- W 1959 r. los postawił na mojej drodze bardzo życzliwego człowieka - wielkiego naukowca prof. S. Ziembę z Polskiej Akademii Nauk, który zainteresował mnie nową dziedziną nauki - tribologią, czyli dyscypliną zajmującą się tarciem, zużyciem i smarowaniem - mówi profesor. Zajął się tribologią i osiągnął w niej wszystko, co było do osiągnięcia. Opublikował 380 prac naukowych, cztery monografie i dwa skrypty. Uzyskał dziewięć patentów, wypromował 11 doktorów i kilkudziesięciu inżynierów, wprowadził do dyscypliny kilka nowych pojęć. W Instytucie Technologii Eksploatacji w Radomiu konsultuje od wielu lat prace z zakresu tribologii. W 1984 r. po raz pierwszy zorganizował międzynarodowe sympozjum tribologiczne "Insycont", na które dziś przyjeżdżają naukowcy z ponad dwudziestu krajów świata. Prowadził pierwsze w Polsce studia podyplomowe z zakresu techniki smarowniczej. W uznaniu osiągnięć naukowych Międzynarodowa Rada Tribologiczna w Londynie uhonorowała go w 1995 r. Złotym Medalem w dziedzinie tribologii. Profesor Pytko otrzymał 24. taki medal przyznany w świecie i pierwszy przyznany Polakowi. Tytułami honorowego profesora (odpowiednik polskiego doktora honoris causa) obdarzyły go dwie uczelnie w Rosji i jeden Instytut Naukowy na Białorusi, a członkostwem instytucje i organizacje inżynierskie w USA, na Ukrainie, w Rosji i Polsce. W kraju przez cztery kadencje był prezesem Polskiego Towarzystwa Tribologicznego, a obecnie jest jego honorowym prezesem. Jest naczelnym redaktorem kwartalnika PAN "Zagadnienia Eksploatacji Maszyn", przewodniczącym rady programowej pisma "Tribologia" i stałym recenzentem międzynarodowego periodyku "Wear" ukazującego się w Wielkiej Brytanii. Nadal jest czynny zawodowo. Rocznie recenzuje około trzydziestu projektów naukowych (grantów) z Polski, Czech i Słowacji, a także prace doktorskie i habilitacyjne z kraju i z zagranicy, artykuły i dorobek naukowy naukowców z innych krajów.
Literatura
Ale nauka nie wyczerpuje aktywności prof. Pytki. - Zawsze chciałem, by moją rodzinną miejscowość - Pacanów - poznali ludzie w całej Polsce. Wszyscy bowiem uważają ją za bajkową, a ona jest jak najbardziej realna - mówi. Dlatego napisał książkę o pacanowskim kościele i tamtejszej, liczącej 900 lat, parafii. Potem powstała praca o liczącej ponad 1000 lat parafii w Zborówku, a następnie o 600-letniej parafii w Beszowej. W dorobku profesora są też artykuły o twórcach postaci Koziołka Matołka Kornelu Makuszyńskim i Marianie Walentynowiczu. - To właśnie Walentynowicz w 1933 r. narysował przygody Koziołka, ale nie potrafił poradzić sobie z podpisami pod rysunkami. Dopiero w wydawnictwie Gebethnera i Wolffa poradzono mu, by udał się w tej sprawie do Makuszyńskiego. Tak powstała ta wspaniała bajka - opowiada profesor.
Podróże
Inna jego pasja to podróże. W trakcie swojego zawodowego życia zwiedził wiele państw świata. Był w Japonii, Australii, Tybecie, Chinach, w Rosji od Syberii po część europejską, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i w Meksyku, zwiedził też całą Europę.
- Mam szczęście do poznawania i zaprzyjaźniania się z ludźmi. Gdy przyjechałem do Perth w Australii, poszedłem na polską mszę do kościoła. Tam poznałem ojca Macieja od Reformatów z Krakowa, z którym do dziś się przyjaźnię i któremu zawdzięczam zwiedzenie okolic Perth - mówi profesor. W Australii, w Cannberze, z dworca na uczelnię odbierał go mieszkający tam absolwent jego Wydziału na AGH, a w Hongkongu na lotnisku spotkał swojego studenta. Wrażenia ze swych podróży opisuje w artykułach publikowanych w najróżniejszych periodykach, m.in. w lokalnej gazetce ukazującej się w Pacanowie i w Biuletynie Informacyjnym Pracowników AGH.
Sztuka
Kolejna pasja Stanisław Pytki to sztuka. Odwiedził prawie wszystkie najważniejsze muzea świata, począwszy od rosyjskich, skończywszy na amerykańskich. W swoim letnim domku wybudowanym w Gorcach zgromadził kolekcję rzeźb miejscowego artysty ludowego (świątki, szopki, postacie). Niedawno dołączyła do nich drewniana rzeźba matki z dzieckiem autorstwa uczniów Xawerego Dunikowskiego. Dzięki jego inicjatywie w kościele w Pacanowie wykonano sześć witraży (on też wymyślił ich tematykę), a teraz myśli o kolejnych jedenastu.
Ostatnia zakończona sukcesem artystyczna inicjatywa profesora to budowa w Krakowie pomnika Jana Matejki. To właśnie on wpadł na ten pomysł w 115. rocznicę śmierci malarza, przekonał doń najpierw rektora AGH prof. Tajdusia, a następnie prezydenta miasta i przewodniczącą Rady Miasta. Ideę zaakceptowali radni, a całkiem niedawno rozstrzygnięty został konkurs na kształt monumentu.
- To trudne do uwierzenia, że Matejko, tak bardzo związany z naszym miastem, nie ma w Krakowie swojego pomnika. Poza tym to wielki malarz, który swoimi obrazami ukształtował nasze widzenie niektórych faktów z historii Polski i w pełni zasługuje na takie upamiętnienie - podkreśla profesor.
Matejko to nie jedyna pomnikowa inicjatywa Stanisława Pytki. Swego czasu zaproponował ustawienie wzdłuż Plant płaskorzeźb na wybudowanych fragmentach murów obronnych z wizerunkami wielkich artystów i naukowców Krakowa, a na Błoniach budowę rotundy z panoramą miasta w czasie lokacji. A najnowszy pomysł profesora to ustawienie po drugiej stronie Barbakanu - symetrycznie do monumentu Matejki - pomnikowej postaci Ignacego Jana Paderewskiego.
Zasługi profesora dla Krakowa zostały docenione. Podczas niedawnych obchodów 90. rocznicy istnienia AGH w trakcie uroczystego posiedzenia Senatu uczelni prezydent Jacek Majchrowski odznaczył Stanisława Pytkę medalem "Honoris Gratia" za zasługi dla miasta.
- Wśród wielu innych wyróżnień i odznaczeń, jakie otrzymałem, bardzo cenię sobie tytuł przyznany mi przez moją rodzinną miejscowość. Zostałem pierwszym (podkreślam - pierwszym!) Honorowym Obywatelem Gminy Pacanów - uśmiecha się prof. Pytko.
Paweł Stachnik

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo