Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Trybunał Konstytucyjny pozwolił na bicie, gazowanie i strzelanie w trakcie Euro 2012

GRZEGORZ SKOWRON
PRAWO. Przepisy dotyczące użycia broni palnej, pałek, kajdanek czy gazu łzawiącego są niezgodne z konstytucją, ale służby porządkowe będą mogły stosować takie środki przymusu bezpośredniego podczas czerwcowych mistrzostw Europy w piłce nożnej.

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny zakwestionował regulacje dotyczące zasad stosowania środków przymusu. Sędziowie nie uchylili jednak niekonstytucyjnych przepisów i dali Sejmowi 12 miesięcy na uchwalnie nowych, poprawnych regulacji.

To oznacza, że niekonstytucyjne przepisy można stosować jeszcze przez rok. Gdyby Trybunał nie odroczył wejścia w życie swojego wyroku, policja nie mogłaby np. podczas Euro 2012 siłą zatrzymywać kiboli i bić ich pałkami, najbardziej agresywnych zakuwać w kajdanki lub zarzucać na nich siatki obezwładniające. Nie miałaby też prawa używać armatek wodnych i miotaczy gazu łzawiącego podczas demonstracji i zgromadzeń.

Wniosek o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów dotyczących środków przymusu bezpośredniego skierował do TK prokurator generalny. Główny zarzut to ustalenie zasad użycia broni palnej, pałek, kajdanek, kolczatek czy armatek wodnych w rządowym rozporządzeniu, choć konstytucja zezwala na ograniczenie praw obywatelskich tylko w ustawie, czyli akcie wyższego rzędu.

Trybunał podzielił te wątpliwości i uznał, że obecne regulacje nie chronią w sposób należyty nietykalności i wolności osobistej obywateli. W orzeczeniu TK podkreślił, że takiego ograniczenia praw obywatelskich może dokonać tylko władza ustawodawcza (Sejm), a nie wykonawcza (rząd).

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski