Trybunał o pieniądzach w rodzinach zastępczych

Grzegorz Skowron
PRAWO. Rodzina zastępcza spokrewniona z dzieckiem nadal będzie dostawać 660 zł miesięcznie na pokrycie kosztów jego utrzymania. Inne rodziny zastępcze otrzymują o 340 zł więcej. Takie zróżnicowanie jest zgodne z konstytucją.

Różne stawki świadczeń zaskarżyło do Trybunału Konstytucyjnego Prawo i Sprawiedliwość. Według posłów tej partii takie zróżnicowanie jest nieuprawnione i łamie zasadę jednakowego traktowania osób w tej samej sytuacji.

Sędziowie TK nie podzielili tych wątpliwości. W orzeczeniu utrzymującym obowiązujące zapisy ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej podkreślili, że na krewnych dziecka spoczywa obowiązek alimentacyjny. A skoro tak, to można im przyznać świadczenie niższe niż innym osobom, które pełnią opiekę zastępczą wobec dzieci z nimi niespokrewnionymi.

- To wydaje się rozsądne rozwiązanie - mówi Gerard Wilczek, prezes Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych "Dobra Rodzina". Według niego bardzo wiele babć i cioć opiekuje się dziećmi swoich krewnych dobrze i nie można mieć do nich zastrzeżeń. Ale zdarza się, że niektórzy traktują taką opiekę jako sposób na życie i dodatkowy dochód.

- Nie oznacza to, że państwo powinno przestać płacić rodzinom zastępczym spokrewnionym z dzieckiem. Należy do tego podchodzić elastycznie, najlepiej byłoby, gdyby nadzór nad takimi rodzinami sprawowały gminy, bo one mają lepsze rozeznanie niż powiatowe Centra Pomocy Rodziny - podkreśla Gerard Wilczek.

Trybunał Konstytucyjny miał się zająć także przepisami, które umożliwiły marszałkom województw likwidację ośrodków adopcyjno-opiekuńczych i powołanie w ich miejsce mniejszej liczby ośrodków adopcyjnych. Według PiS to miało dyskryminować rodziny, które chciały skorzystać z adopcji. Trybunał stwierdził jednak, że posłowie PiS dokonali błędnej interpretacji, a ich wniosek jest bezzasadny, więc postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.

Z początkiem ubiegłego roku zniknęły takie publiczne ośrodki adopcyjne, które w ciągu roku przeprowadzały do 10 adopcji, oraz niepubliczne, które miały na swoim koncie do 20 adopcji. W Małopolsce pozostał tylko jeden publiczny ośrodek w Nowym Sączu, a ponadto marszałek województwa zlecił prowadzenie ośrodków adopcyjnych organizacjom pozarządowym - trzy placówki zajmujące się adopcjami działają obecnie w Krakowie, jedna jest w Tarnowie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aga

kobieto nie wiesz o czym mówisz!!!!!

M
Magda

Żenująca wypowiedź.

e
ewa

Rodzinom zastępczym Państwo płaci - a inni muszą sami zarabiać na utrzymanie. Może wszyscy powinni pozamieniać się dziećmi "na chwilę" i każdy bu miał kasę.

Dodaj ogłoszenie