18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Trzeba być odpornym na lobbing

Redakcja
Małgorzata Jantos Fot. Anna Kaczmarz
Małgorzata Jantos Fot. Anna Kaczmarz
ROZMOWA z MAŁGORZATĄ JANTOS, radną Platformy Obywatelskiej

Małgorzata Jantos Fot. Anna Kaczmarz

- Zlikwidowane zostaną cztery placówki: trzy szkoły i przedszkole. To dużo czy mało?

- Tak naprawdę, to doszło do likwidacji większej liczby placówek.

- Ale część z nich to były tylko formalne zmiany, np. jedna szkoła będzie prowadzona przez fundację.

- Szczerze mówiąc, nie my dokonaliśmy likwidacji. Zzrobili to za nas rodzice. W tych szkołach, które zostaną zamknięte, o ok. 40 proc. zmniejszyła się liczba uczniów. My tylko usankcjonowaliśmy to, co stało się już wcześniej.

- Nie doszło jednak do likwidacji liceów, o których powszechna opinia jest taka, że są słabe.

- To mnie właśnie martwi. Radni zapominają o tym, że zarządzanie miastem jest bardzo trudne, niekiedy przykre. Trzeba podejmować czasami niepopularne decyzje, zapomnieć o interesach swojej grupy zawodowej, o swoich znajomych. To jest trudne, ale możliwe do wykonania. Te szkoły, które nadawały się do likwidacji przetrwały, miasto nadal będzie płacić na ich utrzymanie i to kosztem innych, lepszych placówek. Prawdopodobnie w przyszłym roku ten sam problem znów się pojawi i będziemy dyskutować o likwidacji tych samych szkół, które są za słabe, aby sobie poradzić. To problem nie tylko Krakowa, ale wszystkich miast w Polsce. Przyczyną jest nie tylko niż demograficzny, ale także wieloletnie zaniedbania w tej dziedzinie

- Jakie argumenty zdecydowały o tym, że część tych szkół nie została zlikwidowana?

- Myślę, że radni brali pod uwagę emocje protestujących rodziców i nauczycieli. Nie mają jednak doświadczenia w podejmowaniu trudnych decyzji. I wykazali krótkodystansowe myślenie, uznali, że nie chcą likwidować tej szkoły, ponieważ są tam znajomi.

- Najbardziej protestowały radne, które są nauczycielkami.

- One były hamulcowymi wszelkich zmian i dla mnie to jest jednak trudne do wytłumaczenia, Zarządzanie miastem polega na wznoszeniu się ponad partykularne interesy, kierowaniu się tym, co jest najważniejsze dla większości mieszkańców, a nie tylko dla wąskiej grupki z nich. Trzeba być odpornym na lobbowanie własnej grupy zawodowej, własnego środowiska. Bycie radnym oznacza koniecznośc podejmowania decyzji, które może są kontrowersyjne, ale według nas będą korzystne w przyszłości. To są decyzje, za które można być nielubianym, nawet w grupie swoich kolegów w klubie.

Rozmawiała AGNIESZKA MAJ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie