Trzeci wiek - trzecia siła

Redakcja
SPOŁECZEŃSTWO. W społecznym zaangażowaniu seniorów tkwi jeszcze nadzieja na to, że całkiem nie zdziczejemy

Ostatnie badania CBOS ujawniły dramatyczny spadek liczby Polaków, chcących sobie wzajemnie pomagać.

O ile jeszcze dwa lata temu około 20 procent rodaków byłoby skłonnych udzielić pomocy sąsiadce, zatroszczyć się o bezpańskiego psa czy kota, czy zrobić coś dla społeczności lokalnej, o tyle obecnie jest to około 12 proc. To drastyczny spadek i bardzo zły wynik w porównaniu z innymi krajami Europy. Znany polski psycholog Janusz Czapiński określa to zjawisko jako dramatycznie niski poziom kapitału społecznego. Ten deficyt na razie odczuwamy dotkliwie w postaci chłodnej i pełnej rezerwy obojętności ludzi, którzy przecież jeszcze nie tak dawno byli dla siebie bardziej serdeczni. Ale konsekwencje w przyszłości tego zjawiska mogą być jeszcze bardziej ponure. Otóż kończą nam się rezerwy oparte na taniości siły roboczej oraz surowców - warunkiem dalszego rozwoju ekonomicznego może być tylko polepszenie współpracy i wzajemnego zaufania obywateli. Tak więc ta narastająca obojętność jest nie tylko przykra psychologicznie, jeszcze większe kłopoty może przynieść w wymiarze gospodarczym i cywilizacyjnym. Dlatego ważne jest pytanie, dlaczego tak się dzieje i jak temu możemy zaradzić.

Do niedawna osobami najbardziej skorymi do pomocy były osoby z pierwszego i drugiego wieku - młodzież i ludzie w wieku produkcyjnym. Dorośli Polacy, wystraszeni kryzysem, pracują teraz na potęgę i niczego zdają się nie widzieć, poza czubkiem swojego nosa. Młodzież, zostawiona samej sobie, przeżywa poważne kłopoty emocjonalne i też coraz bardziej jest skoncentrowana na swojej przyszłej karierze. Według socjologa Krzysztofa Popławskiego jest w tej chwili tylko jedna grupa społeczna, która mogłaby się bardziej zaangażować na rzecz innych ludzi. Są to seniorzy. Trzeci wiek - trzecia siła, solidna i niezawodna.

W Europie Zachodniej, zwłaszcza w takich krajach jak Holandia czy Dania, to właśnie osoby starsze najchętniej udzielają się społecznie, działają w wolontariacie. Seniorzy, póki im dopisuje zdrowie, mają więcej czasu, doświadczenia, cierpliwości i mądrości życiowej, aby skutecznie pomagać innym. Są też w naturalny sposób bardziej prospołeczni.

Problem jednak tkwi w tym, że u nas ludzie starsi za bardzo zamknięci są w domach, uwięzieni przed ogłupiającymi telewizorami. Chcieliby pomagać, działać, ale nie bardzo wiedzą - jak. Nie ma jeszcze rozwiniętej takiej tradycji czy też instytucji, która mogłaby im w tym pomóc. Ten olbrzymi potencjał społeczny ludzi starszych w naszym kraju się jednak marnuje. Czas więc go ożywić. W trzeciej sile, sile społecznego zaangażowania seniorów, tkwi jeszcze nadzieja na to, że całkiem nie zdziczejemy.

Andrzej Mirski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie