Trzej skreśleni

Andrzej Stanowski

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

W piątek początek sezonu. Krakowianie podejmą GKS Katowice.
1/2
przejdź do galerii

W piątek początek sezonu. Krakowianie podejmą GKS Katowice. ©Anna Kaczmarz

Hokej. Cracovia pozyskała Karola Kisielewskiego z KTH Krynica
Pojutrze pierwszy mecz a w Cracovii wciąż trwają roszady personalne, skład nie jest jeszcze zamknięty. Trener Rudolf Rohaczek liczy, że do zespołu dołączy jeszcze dwóch obcokrajowców.

W ostatnim czasie "Pasy" próbowały kilku zawodników z zagranicy. Wszystkie testy wypadły ujemnie, Rohaczek zrezygnował z Czecha Tomasa Kani i Rosjanina Wiaczesława Kozuba. Ten pierwszy przyjechał do Krakowa nieprzygotowany fizycznie, z nadwagą.

Z kolei Rosjanin jest szybkim graczem, ale, jak twierdzi trener, byłby tylko uzupełnieniem zespołu, a nie wzmocnieniem. Ponadto Cracovia nieoczekiwanie rozwiązała kontrakt z czeskim obrońcą Patrikiem Vraną, który dołączył do zespołu przed paroma miesiącami. Zagrał w kilku sparingach, ale rozczarował Rohaczka.

Dwuletnim kontraktem z "Pasami" związał się natomiast 19-letni wychowanek KTH Krynica Karol Kisielewski. - Cieszę się, że trafiłem do bardzo dobrego klubu, że przekonałem trenera do swoich umiejętności. Zrobię wszystko, aby grać regularnie w ekstraklasie - mówi Kisielewski, który jest graczem reprezentacji Polski do lat 20.

- Karol jest bardzo walecznym hokeistą. Potrzebujemy takich graczy młodzieżowych, bo regulamin PZHL wymaga, aby w każdym meczu na lodzie było ich czterech - mówi Rohaczek.

Trener mówi, że potrzebuje jeszcze dwóch dobrej klasy zawodników: napastnika (do pierwszego ataku) i obrońcę.

- Cały czas szukamy takich hokeistów za granicą, jesteśmy z kilkoma w kontakcie - mówi Rohaczek. Trener nie chce jednak zdradzić, skąd będą ci zawodnicy. - Już tyle razy sparzyłem się, że poczekam, aż zjawią się w Krakowie - mówi.

Z naszych informacji wynika, że mogą to być zawodnicy z USA, którzy ostatnio występowali w Europie.

W piątek "Pasy" mają zagrać w Krakowie pierwszy ligowy mecz, z GKS Katowice. O rywalach do tej pory było cicho, nie rozegrali ani jednego sparingu, podobno na treningach jest tylko ośmiu zawodników.

- Kompletujemy skład, dołączą do nas Finowie, Rosjanie. Na razie nie mamy jeszcze trenera, ale na dniach powinien być. Zrobię wszystko, aby GKS wystartował w ekstraklasie. Jeśli będzie potrzeba, to sam założę łyżwy, mam przecież licencję PZHL - mówi prezes GKS Katowice Dariusz Domagała. Tajemnicą poliszynela jest, że GKS zalega z wypłatami byłym hokeistom, na jakiej więc zasadzie otrzymał licencję na grę w ekstraklasie?

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Panie Stanowski, ale pan dowcipny ;)

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Nie wie Pan dlaczego GKS otrzymał licencję? To niech Pan sprawdzi czyim najbliższym kumplem jest pan D. Dla ułatwienia dodam, że obaj jego koledzy mają nazwiska na H. (jeden na samo H., drugi na...rozwiń całość

Nie wie Pan dlaczego GKS otrzymał licencję? To niech Pan sprawdzi czyim najbliższym kumplem jest pan D. Dla ułatwienia dodam, że obaj jego koledzy mają nazwiska na H. (jeden na samo H., drugi na Ch.) i obaj siedzieli/siedzą na tym samym strołkuzwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo