Turystyka w Krakowie przechodzi ciężki zawał. Straty są ogromne, a ich odrabianie potrwa wiele lat

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Krajowi turyści latem dopisali, ale zagranicznych przyjeżdża wciąż do Krakowa wiele razy mniej niż przed pandemią.
Krajowi turyści latem dopisali, ale zagranicznych przyjeżdża wciąż do Krakowa wiele razy mniej niż przed pandemią. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
2311 turystów zagranicznych nocowało we wszystkich krakowskich hotelach w całym drugim kwartale 2020 roku. Rok wcześniej było ich 315 708, czyli… 137 razy więcej. To pokazuje skalę dramatu, z jakim muszą się mierzyć właściciele obiektów nastawionych dotąd głównie na obsługę cudzoziemców. W miejscach skoncentrowanych na turystach krajowych spadek ten był znacznie mniejszy, bo „tylko” osiemnastokrotny: z 634 199 do 43 414 osób. W dodatku obiekty „krajowe” w lipcu i sierpniu ożyły, niektóre otarły się nawet o najazd turystów, notując frekwencję na poziomie sprzed pandemii. Ale w hotelach nastawionych na obcokrajowców poprawa była i jest mizerna. Rok 2020 wydaje się dla nich stracony, również 2021 nie zapowiada się lepiej. Odrabianie strat potrwa długie lata – o ile w ogóle da się je odrobić, skoro wedle najnowszych prognoz względna normalność w branży ma wrócić w sezonie 2023/24…

FLESZ - Zakup mieszkania coraz droższy

W pierwszym kwartale 2020 roku liczba zagranicznych gości, którzy opłacili nocleg w Krakowie, wyniosła niespełna 160 tys. i była dwa razy niższa niż w znakomitym ostatnim kwartale 2019 r. W wielu krajach już w styczniu mówiono o możliwym wybuchu globalnej pandemii, a w lutym pojawiły się liczne jej ogniska w Europie – i pierwsze ograniczenia w podróżowaniu. Przede wszystkim jednak ludzi zaczął paraliżować strach przed przemieszczeniem się, zwłaszcza za granicę.

Jego efekty stały się wyraźne w połowie marca, gdy przez Kraków Airport, krakowski dworzec kolejowy oraz Małopolski Dworzec Autobusowy przewinęło się kilka razy mniej zagranicznych turystów niż jeszcze na początku roku. Było to jednak nieledwie symptom zawału, jaki nastąpił w kwietniu (po wprowadzeniu przez rząd zakazów podróżowania oraz obostrzeń w działalności gospodarczej w kluczowych branżach) i w przypadku licznych obiektów – w tym sztandarowych hoteli na Kazimierzu i Starym Mieście – trwa do dziś.

Kraków, mamy problem

Najnowsze zweryfikowane dane krakowskiego Urzędu Statystycznego za całe pierwsze półrocze nie pozostawiają wątpliwości, że turystyka – i w ogóle gospodarka – ma w Krakowie większy problem niż w innych miastach, a to dlatego, że w latach poprzednich opierała się w znacznej mierze na wpływach od cudzoziemców.

Czytaj także

W rekordowym 2019 roku z turystycznych miejsc noclegowych skorzystało, wedle GUS, 2,72 mln osób (wzrost rok do roku o 8,5 proc.), w tym 1,34 mln cudzoziemców (wzrost o 11 proc.). Przybysze z zagranicy stanowili więc prawie 49 proc. ogółu gości. Jednocześnie opłacili ponad 3,3 mln noclegów (wzrost o ponad 11 proc.), wynajmując 1,66 mln pokojów (wzrost o ponad 10 proc.), co stanowiło już ponad 55 proc. ogółu. Dominacja obcokrajowców była zatem znaczna i głównie im krakowskie obiekty turystyczne, w tym hotele, zawdzięczały bardzo wysokie, bo ponad 75-procentowe wykorzystanie oferowanych pokoi.

Z kolei z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Branża turystyczna w Polsce. Obraz sprzed pandemii” wynika, że turysta zagraniczny wydawał w zeszłym roku w takich miastach, jak Kraków, od dwóch do dziesięciu razy więcej pieniędzy niż turysta polski: średnio 1720 zł na osobę (Polak – 800 zł). Najwięcej w przeliczeniu na osobę wydawali obywatele Chin – 6522 zł, Stanów Zjednoczonych – 5595 zł i Izraela – 3552 zł. Dwie ostatnie nacje dominowały wśród odwiedzających Kraków.

Hotele w Krakowie: dramat trwa

Wedle GUS, w drugim kwartale 2020 noclegi w Krakowie opłaciło łącznie 43,4 tys. osób (spadek rok do roku o 94 proc..), w tym niespełna 2,9 tys. cudzoziemców (spadek o 99,2 proc.). Jeszcze większą zapaść odnotowały obiekty hotelowe: obsłużyły zaledwie 5,6 proc. liczby turystów sprzed roku, w tym – 0,7 proc. cudzoziemców… Zamiast półtora miliona opłaconych noclegów, sprzedały niecałe 69 tys. (spadek o 85 proc.), w tym zaledwie 4,3 tys. cudzoziemcom (spadek o 99,4 proc.).

Jako się rzekło, od tego czasu obiekty nastawione na turystę krajowego zdecydowanie ożyły, jednak – wedle wstępnych informacji napływających od właścicieli – większość odnotowała obłożenie na poziomie 50-70 proc. stanu sprzed roku. Natomiast wiele, jeśli nie większość obiektów premium, nastawionych wcześniej na turystę zagranicznego, biznesowego oraz/i obsługę konferencji, zjazdów, kongresów itp., stoi ciągle zamknięta, a to dlatego, że z powodu pandemii, a przede wszystkim zakazów utrzymywanych lub wprowadzanych na nowo przez polski rząd oraz inne kraje, turystyka zagraniczna leży na łopatkach.

Kiedy w lipcu do rąk polskich rodzin trafiał bon turystyczny, przedstawiciele branży zwracali uwagę, że nie pomoże on najsłynniejszym krakowskim hotelom, odwiedzanym przed pandemią tłumnie przez turystów zagranicznych, a także rekordowo licznym w stolicy Małopolski obiektom obsługującym uczestników targów, konferencji, spotkań biznesowych czy imprez kulturalnych. W równie trudnej sytuacji są od marca biura obsługujące obcokrajowców oraz wysyłające w świat Polaków. Eksperci ostrzegają od tygodni, że bez wsparcia państwa i Unii Europejskiej grozi nam jesienią fala upadłości. Zagraniczni inwestorzy od tygodni szukają okazji do przejęcia najatrakcyjniejszych obiektów i firm.

Czytaj także

- Kraków ma bardzo poważny problem z powodu braku turystów zagranicznych. Wśród sztandarowych krakowskich hoteli są takie, w których przed pandemią cudzoziemcy stanowili 95 proc. gości. Turysta krajowy, nawet z bonem w ręku, nigdy ich nie zastąpi – przyznaje Grzegorz Biedroń, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej.

Jego słowa potwierdził nam Adam Rajpold, szef Małopolskiej Izby Hotelarskiej Gremium, zrzeszającej ponad 60 obiektów, m.in. Hotele Kazimierz, Hotel Europejski, Hotel Polonia czy Hotel Warszawski, a także Dom Benedyktynów w Tyńcu.

- Nie widać jaskółek poprawy, czyli powrotu turysty zagranicznego, który przed pandemią dawał w mojej grupie 90 procent przychodów – tłumaczył nam Adam Rajpold.

Dodał, że w zdecydowanie najgorszym położeniu są te firmy, które tuż pod pandemią zaciągnęły kredyty i zainwestowały w rozbudowę czy modernizację obiektów. – Muszą spłacać raty, utrzymać pracowników, regulować wszystkie opłaty, wiszą nad nimi podatki – odroczone tylko do września… Obawiam się, że jesienią rozpocznie się totalny dramat, bo dojdą do tego koszty ogrzewania – niezbędnego, by chronić instalacje przez zniszczeniem. Zagrożony jest dorobek pokoleń wielu rodzin, które przez dziesięciolecia ciężko pracowały na globalny sukces turystycznej marki Kraków – mówi prezes MIH Gremium.

Przyznaje, że celem numer jeden dla właścicieli sztandarowych krakowskich obiektów jest teraz przetrwać najbliższy rok, nie upaść, nie zwalniać pracowników – i nie dać się przejąć konkurencji. W branży aż huczy od informacji na temat coraz liczniejszych ofert z zagranicy typu „Kupię hotel, a najlepiej całą sieć”. Zagrożone wykupieniem przez konkurentów lub zagranicznych inwestorów (mówi się o Amerykanach, ale też Rosjanach i Chińczykach) są zwłaszcza przedsięwzięcia mocno zadłużone w bankach, w trakcie rozbudowy, a od marca pozbawione przychodów.

Pomoc państwa z tarcz antykryzysowych pomogła części właścicieli utrzymać obiekty i miejsca pracy, ale od września nie można już na nią liczyć, a bez przychodów – a przy stałych i wysokich kosztach zatrudnienia - nie da się na dłuższą metę funkcjonować. Tymczasem ostatnie raporty dotyczące branży turystycznej i związanej z nią ściśle branży lotniczej (m.in. stowarzyszenia przewoźników lotniczych IATA) mówią o powrocie do koniunktury (i poziomów) sprzed pandemii w sezonie 2023/24…

Czytaj także

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Turystyka w Krakowie przechodzi ciężki zawał.

Z powodu tego "zawału" jeszcze nikt nie umarł.

k
krk

Bo akurat turyści w hotelach nocują...! Od 3 miesięcy hostele i apartamentowce mają klientów. Kto się na hotele szarpie...

Z
Zbigniew Rusek

Z liczbą hoteli w Krakowie nieco przesadzono (a jeszcze bardziej w dziedzinie biurowców). lepiej, by były fabryki (ale te, które nie trują).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3