Twarde stanowisko zarządu spółki

SZEL
Nie mogliśmy przyjąć formy zwolnień zaproponowanej przez władze spółki - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Marek Bugno, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ Solidarność w Fabryce Maszyn Glinik w Gorlicach Fot. (SZEL)
Nie mogliśmy przyjąć formy zwolnień zaproponowanej przez władze spółki - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Marek Bugno, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ Solidarność w Fabryce Maszyn Glinik w Gorlicach Fot. (SZEL)
Wcześniej związkowcy zaproponowali zarządowi tej największej spółki Grupy Kapitałowej Glinik kilka propozycji do rozważenia.

Nie mogliśmy przyjąć formy zwolnień zaproponowanej przez władze spółki - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Marek Bugno, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ Solidarność w Fabryce Maszyn Glinik w Gorlicach Fot. (SZEL)

GORLICE. Związki zawodowe nie podpisały porozumienia w sprawie zwolnień grupowych w Zakładzie Maszyn Górniczych

Domagali się m.in. dodatkowych odpraw dla osób z wieloletnim stażem pracy, wypłaty nagród jubileuszowych tej części zwalnianych, którzy w tym roku mogliby uzyskać prawo do takiego świadczenia, a także rozważnie sytuacji rodzinnej i materialnej osób typowanych do zwolnienia. Zarząd spółki nie wziął pod uwagę tych sugestii i w piątek przedstawił związkom regulamin zwolnień. W tej sytuacji nie doszło do podpisania porozumienia pomiędzy obiema stronami.

- Nie mogliśmy przyjąć formy zaproponowanej przez władze spółki - powiedział w piątek "Dziennikowi Polskiemu" Marek Bugno, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji NSZZ Solidarność w Fabryce Maszyn Glinik w Gorlicach. - Przede wszystkim dlatego, że nie spełniono podstawowego postulatu, jakim było zmniejszenie liczby zwalnianych osób.

Zgodnie z zapowiedziami, ma ich być 390. Zarząd Zakładu Maszyn Górniczych zatrudniającego 1200 osób przekonuje, że ta liczba jest wynikiem dokładnych kalkulacji. Gdyby zdecydowano się zmniejszyć skalę redukcji, to dla tej części załogi, którą udało się uratować, po prostu nie byłoby pracy.

Związki zawodowe mają związane ręce, bo w myśl ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie mogą zainicjować żadnej formy protestu, ponieważ nie wchodzą one w grę w przypadku zwolnień grupowych.

Przypomnijmy, że do tak drastycznych redukcji zatrudnienia przyczyniły się opcje walutowe, z których skorzystał uprzedni, odwołany zarząd Zakładu Maszyn Górniczych. Naraził on na wielomilionowe obciążenia całą Grupę Kapitałową Glinik. Obecnie sama spółka nie ma nawet pieniędzy na kupno materiałów niezbędnych do realizacji wygranych kontraktów. Na domiar złego kilka dni temu z negocjacji w sprawie inwestowania w ZMG wycofała się bydgoska spółka Makrum. W lakonicznym komunikacie nie sprecyzowała powodów swojej decyzji. Jak nas poinformował wówczas Mieczysław Brudniak, prezes zarządu Grupy Kapitałowej Glinik, prowadzone są negocjacje z innym inwestorem. Szczegółów tych rozmów objętych tajemnicą handlową, nie może jednak podać.

(SZEL)

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie