MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Twórca słynnej "Ostatniej rodziny" powraca z nowym filmem. "Minghun" z Marcinem Dorocińskim w kinach jesienią

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Marcin Dorociński w filmie "Minghun"
Marcin Dorociński w filmie "Minghun" Materiały prasowe
Jan P. Matuszyński zasłynął filmem "Ostatnia rodzina" o Zdzisławie Beksińskim. Nowe dzieło cenionego reżysera nosi tytuł "Minghun" i główną rolę gra w nim Marcin Dorociński. Obraz otworzy niebawem międzynarodowy festiwal Nowe Horyzonty we Wrocławiu, a jesienią trafi do kin w całej Polsce.

Szokująca oferta pracy. Warunkiem uczestnictwo w saunie

emisja bez ograniczeń wiekowych

Co jest wspólnym mianownikiem Berlinale, Sundance, festiwali w Wenecji i Locarno? Poprawnych odpowiedzi mamy co najmniej kilka: pokazy nowych filmów mistrzyń i mistrzów, brawurowych debiutów początkujących autorek i autorów; świeżych dzieł, które eksperymentują z formą i redefiniują język kina. Poprawną odpowiedzią jest też Wrocław, bowiem jak co roku w stolicy Dolnego Śląska będzie można zobaczyć – premierowo w Polsce – nagradzane na powyższych wydarzeniach filmy. Wszystko to w ramach 24. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego mBank Nowe Horyzonty, którego filmem otwarcia będzie, obok „Rodzajów życzliwości” Yorgosa Lanthimosa, „Minghun” Jana P. Matuszyńskiego.

Po stracie córki Jurek (poruszająca rola Marcina Dorocińskiego) wraz ze swoim teściem Benem (Daxing Zhang) decyduje się wyprawić chiński rytuał minghun, czyli zaślubiny po śmierci. „Minghun” to opowieść o nadziei, miłości i poszukiwaniu sensu życia oraz tego, co nastaje po nim. Opowiada o najważniejszych emocjach i egzystencjalnych granicach ludzkiego doświadczenia.

Film Matuszyńskiego według scenariusza Grzegorza Łoszewskiego łączy oryginalny koncept i tajemnicę. W ironiczny sposób konfrontuje nas ze stratą, własnymi przekonaniami i duchowością. To poruszające i czułe kino, które opowiada o najważniejszych wartościach w życiu człowieka, dając widzowi to, co w naszych czasach najpotrzebniejsze – nadzieję. „Minghun” z subtelną ironią porusza temat utraty bliskiej osoby i poszukiwania sensu życia. Jest opowieścią o spotkaniu kultur, miłości i nowych początkach.

Bohaterowie ruszają w metaforyczną i pełną emocjonalnych zawirowań podróż w głąb samych siebie, której celem jest znalezienie dla zmarłej idealnego partnera na wieczność. Zderzenie dwóch, jakże odmiennych kultur, ma pomóc uświadomić zarówno filmowym postaciom, jak i widzowi, że bez względu na pochodzenie, wszyscy przynależymy do jednej człowieczej rodziny, gdzie podstawowe emocje są wspólne.

„Minghun” tworzy niezwykła, wielokrotnie nagradzana ekipa twórców. Za reżyserię odpowiada Jan P. Matuszyński, laureat licznych nagród filmowych i jeden z najciekawszych europejskich twórców, autor m.in. „Ostatniej rodziny”, serialu „Król”, czy filmu „Żeby nie było śladów” (Konkurs Główny na 78. MFF w Wenecji). Producentem filmu jest studio Wonder Films, które tworzą laureaci najważniejszych polskich i światowych nagród filmowych oraz wielkich przebojów kinowych: Klaudiusz Frydrych („Jack Strong”, „Psy 3. W imię zasad”, „Sęp"), Krzysztof Rak („Boże Ciało”, „Bogowie”, „Sztuka kochania”), oraz Inga Kruk („Twarz”, „W imię”).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Twórca słynnej "Ostatniej rodziny" powraca z nowym filmem. "Minghun" z Marcinem Dorocińskim w kinach jesienią - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski