Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 17godz.
  • 04min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Tytan pracy

Redakcja
Tym razem rzecz będzie o Stanisławie Staszicu (1755-1826), który zmarł 20 stycznia 1826 roku. Posiada w Krakowie ulicę nazwaną jego imieniem, także Akademia Górniczo-Hutnicza od roku 1969 nosi imię tego wielce zasłużonego dla nauki i kultury człowieka. Należał on do tytanów pracy - tak można zwięźle określić osobowość Stanisława Staszica, którego poglądy i działalność wywarły niezwykły wpływ na życie polityczne, społeczne, gospodarcze schyłku XVIII stulecia i pierwszych dwóch dziesięcioleci XIX wieku. Był działaczem patriotycznym, uczonym, filozofem, stając się z czasem najwybitniejszą - bez najmniejszej przesady - umysłowością polską przełomu wieków. Przyszedł na świat w Pile w roku 1755, zatem był już dzieckiem epoki oświeceniowej. Jak wielu mu współczesnych studiował teologię, ale wiedza zdobyta w murach poznańskiego seminarium duchownego nie wystarczała młodemu Staszicowi do zgłębienia prawdy o otaczającym go świecie. A głód wiedzy, tej empirycznej, nieskażonej teologią, to najbardziej charakterystyczna cecha staszicowego pokolenia. Nauki przyrodnicze studiował w paryskiej Collége de France, a doktorat z prawa uzyskał w Akademii Zamoyskiej, gdzie z czasem stał się jednym z najwybitniejszych pedagogów tej uczelni. Niestety - zgodnie z zarządzeniem zaborczych władz austriackich uczelnia ta zakończyła w roku 1784 swoją działalność. Nadeszły lata Sejmu Czteroletniego (1788-1792) i w tym czasie Staszic związał się z Warszawą, rzucając się w wir działań społecznych i politycznych, dając się szybko poznać jako wybitny mąż stanu. Równocześnie zaistniał na polu poezji i publicystyki, a w nauce dał się poznać jako wytrawny geolog. Już po upadku Rzeczypospolitej Szlacheckiej stanął na czele warszawskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, został wychowawcą młodzieży i prekursorem spółdzielczości wiejskiej w Hrubieszowskiem, gdzie posiadał majątek. Dziś nazwalibyśmy go pracoholikiem, bowiem miejscem jego codziennej działalności była zarówno kościelna ambona, sala wykładowa, jak i geologiczna penetracja tatrzańskich skał. Do końca życia Staszic był niezwykle czynny, zatem dużo podróżował, zwiedzał zabytki tak krajowe, jak i europejskie. W swoich wojażach odwiedził też Kraków i jego najbliższe okolice.

Michał Rożek

Dziś nazwalibyśmy Staszica pracoholikiem, bowiem miejscem jego codziennej działalności była zarówno kościelna ambona, sala wykładowa, jak i geologiczna penetracja tatrzańskich skał

Przetrwały jego wrażenia z pobytu w naszym mieście. Prowadził w trakcie wojaży dziennik. To niezwykła lektura. Otóż w "Dzienniku podróży 1789-1805" odnajdziemy uwagi na temat Krakowa i najbliższych okolic. Miasto leżało na trasie podróży z Zamościa do Italii, gdy wiosną 1790 roku, jako nauczyciel Zamoyskich, towarzyszył Andrzejowi Zamoyskiemu w drodze do słonecznej Italii. Postój w Krakowie wykorzystano na zwiedzanie dawnej stolicy Piastów i Jagiellonów. Staszic pisał: Kraków stolica Polski (...) jest miastem domu austriackiego. Oczy napełniły mi się łzami. Tego dnia zwiedziłem zamek, groby naszych królów odŁokietka począwszy. Tak bezwstydne łakomstwo domu Austriackiego nie rumieni się, powiadając, że rewindykuje swojego domu własność, kiedy świadczą odwieków tu spoczywające ciała królów -_czyją to była ziemią. _Po obejrzeniu zamku wawelskiego udał się do uniwersytetu (wtedy do Szkoły Głównej Koronnej), którego stanem był zaskoczony. _Zdziwiło mnie -odnotował - _niezmiernie, że szkoła (...) tak sławna, tak starożytna, atak opuszczała, tak nie mająca ani gabinetu fizyki, machin, historii naturalnej, zgoła żadnych naukowych zbiorów, prócz jednej biblioteki, która jak zstosów książek nakupie leżących umiarkować mogłem zdawała się dosyć wielka, ale nieułożona, nieopisana, odniepamiętnych czasów.
Zwiedził Ogród Botaniczny, przyjrzał się budowie obserwatorium astronomicznego. Ponadto zainteresował go kościół Mariacki. Przy tej okazji napisał te słowa o ołtarzu głównym: Ołtarz dawny gotycki, zsamych figur rżnięty wielkości naturalnej, swoją osobliwością zasługuje nauwagę. _Rzecz, oczywiście, dotyczyła ołtarza mistrza Wita Stwosza, o którego autorstwie jeszcze wtedy nic nie wiedziano. Ponure wrażenie na Staszicu wywarł krakowski teatr: _Publiczność (...) nieliczna, zpospólstwa ledwo pięć osób było. _Zauważył też, iż _ludność Krakowa jest bardzo mała. Wojskowych najwięcej poulicach.
Jako rasowego geologa Staszica zainteresowały najbardziej wielickie saliny. W diariuszu zanotował: Spuściłem się wgłębie kopalni polinie. Wprzeciągu trzech doczterech stóp leży sól zielona, zziemią przemieszana. Dalej następuje sól czysta; postu dwudziestu sążniach sól zupełnie czysta iznacznie skrystalizowana. Im głębiej dotychczas kopano, tym znajdowano sól czystszą. Wcałej tej solnej górze, przeszło namilę rozległej, ciągną się rozliczne galerie, atu ulicami nazwane, stały się wszędzie odwschodu ku zachodowi pochył warstw rozmaitych. Źródeł podziemią nie ma, są tylko wody zaskórne. (...) Ta woda jest bardzo słona. Wyciągnięta nadziemię, jest zatracanamarnie. Strażnicy pilnują, by który ubogi człowiek tej wody nie użył, ani bydlę nie piło, lecz koniecznie musi zmarnieć. Tak to zbyteczny porządek zatłumia ludzkość. Sól zielonatylko wkraju może być sprzedawana. Sól czysta, szybikowa, wychodzi zagranicę. Jej sprzedaż popodziale Polski znacznie się zmniejszyła. Wielkie przeto mnóstwo górników skarżyło się mi, że są bez sposobu wyżywienia się. _To właśnie w Wieliczce Staszic mógł uwagę skupić na każdym drobiazgu, wszak jego pasją życiową była geologia. Wielickie saliny nasz uczony odwiedził dwukrotnie: w roku 1789 i 1790.
Okolice Krakowa zwiedził dopiero w roku 1798. Trasa tym razem wiodła z Proszowic przez Koniuszę, w okolice Ojcowa. To dolina Prądnika stała się celem wycieczki. Pisał o niej: ..._zpoczątku wąska, mało schodna. Im dalej, tem zmiany więcej. Wkrótce zaczynasię rozszerzać, coraz głębiej wziemię opuszczać; niespodziewanie odkrywa się wielka irzadka dolina. Właśnie, gdyby wziemi ukryta, nacałą milę, coraz zmienna, coraz przyjemniejsza kraina. Iten Prądnik, co zpoczątku, ledwo sączył się pomału; co jeszcze nie krzczony, bez nazwiska bieżał, tylko rolniczych osad imionaprzywłaszczył; już ion, ledwo dwie góry obiegał, tu bystry prąd mruczy, poopokach warczy, adobrze znane, wdawnej naszych królów stolicy, przybrawszy sobie Prądnik imię, pieniąc się, hucząc, rwie, rozwala skały irumowiska ich starłszy mielizną, wynosi szumiąc do____Wisły całą rzekę.

Spacerując doliną Prądnika, Staszic zachwycał się krajobrazami i po minięciu zamku w Pieskowej Skale oraz Maczugi Herkulesa dotarł wreszcie do Ojcowa. Tutaj geologa zainteresowały jaskinie. Uwagę zwrócił na dwie. Pierwsza była zlokalizowana nad Bramą Krakowską i nazywano ją Ciemną. Tu uwagę naszego uczonego przykuły kości jakiegoś, odnaszych różnego gatunku niedźwiedziów. _Z czasem nauka określiła te kości jako szczątki niedźwiedzia jaskiniowego, żyjącego w okresie czwartorzędu. Zwiedził jeszcze jaskinię Łokietka, określając ją mianem Królewskiej. Dokonał także trafnego spostrzeżenia, iż _Góry Ojcowa iCzerny łączyły się wpierwiastkach swej budowy, nieprzerwanie zwapiennymi opokami Bielan, Bronisławy, Krzemionek, izsławną wnaszych kronikach Jamą Smoczą zWawelem. Był to jeden dawniej, nieprzerwany ciąg góry, którą później, poopadnięciu wód morskich, porozrywała wróżnych miejscach Wisła, szukając najniższego do____swego spadku koryta.
Wówczas to doszła do niego hiobowa wieść o projekcie przeniesienia grobów monarszych z katedry wawelskiej do pojezuickiego kościoła św.św. Piotra i Pawła. Faktycznie w tym czasie wojskowy komendant austriacki zamku wawelskiego generał Johann Gabriel Chesteler słał do Wiednia propozycję, aby kościół katedralny w Krakowie zamienić na kościół garnizonowy, lub go nawet zamknąć, bo tym sposobem Polacy łatwiej zapomną onagrobkach swoich królów. _Oburzony tym do głębi Staszic pisał: ..._iwtem odosobnionym oberwisku, adla Narodu Polaków opoce pamięci świętej, naktórej nasi długo iszczęśliwie najlepsi inajwięksi królowie mieli swoją stolicę igdzie dotąd jeszcze Kazimierzów, Augustów, Sobieskich leżą popioły. Obyć im przynajmniej został ten opoczyska kęs inanim pokój i____cześć! Szanujcie - nawoływał -ich zwłoki, chcąc, by kiedyś wasze szanowano. Wtedy też zwrócił uwagę na szczególną osobliwość katedry krakowskiej - słynne kości wiszące u jej zachodniego wejścia.
Raz jeszcze Staszic odwiedził Kraków, udając się na geologiczną penetrację Tatr. Zatrzymał się pod Wawelem od 28 lipca do 3 sierpnia 1805 roku. Ukoronowaniem tej podróży było obszerne dzieło: "O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski". Uznane zostało za przełomowe dzieło w historii polskiej geologii, a jego autor zyskał sobie miano "ojca polskiej geologii", na co zasłużył. Uczony, patriota, którego słowa zapadały w pamięci współczesnych, a ich nośność to samo znaczy w XXI stuleciu: A_
gdy kocham Polskę - powiadał Staszic -___gdy zapomnieć nie mogę, że rodziłem się Polakiem, jakby ten kraj uratować myślę ustawicznie. Są nieskończone sposoby. Odłóżmy tylko upór, chwyćmy się rozumu.
Kiedy 20 stycznia 1826 roku umierał, współcześni nie mogli się doliczyć liczby stanowisk i zasług tego niepospolitego człowieka. To o Staszicu te słowa skreślił Kajetan Kośmian: WKsięstwie Warszawskim był on duszą, która wszystko poruszała, wszystko ku dobru powszechnemu ludzkości niezmordowaną czynnością irzadkim amoże jedynym wzorem wydanej zsiebie abnegaci, to jest zupełnego wyrzeczenia się samego siebie dla dobra i____uszczęśliwienia drugich kierowała (...) zdanie jego zyskiwało słusznie zasłużoną przewagę.
W okresie narodowej niewoli często cytowano jego słowa: Paść może i____Naród wielki; zniszczyć nie może tylko nikczemny! Pogrzebano go w Warszawie przy pokamedulskim kościele na Bielanach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3